środa, 24 kwietnia 2013

Początki zawsze bywają trudne :(


W niedzielny wieczór zabrałam się do pracy - zanim opanowałam sztukę odciśnięcia na stemplu dobrej jakości obrazka ... minęły chyba ze dwie godziny - ciągle czegoś brakowało. Jednak w końcu (a raczej pod koniec - malowania paznokci) opanowałam sztukę ścierania nadmiaru lakieru za pomocą szpatułki - właśnie tu tkwił mój problem ... nie umiałam odpowiednio zetrzeć lakieru, by na stemplu wyszedł czysty, dobrej jakości obrazek. Ale - jak to mówią - trening czyni mistrza ... co prawda do tego poziomu jeszcze mi bardzo daleko, ale w końcu każdy zaczynał od poziomu zerowego :D 

Nie będę już przedłużać - oto efekt mojej nauki :
Jak na pierwszy raz - najgorzej nie jest, ale z pewnością czeka mnie jeszcze dużo pracy, by dojść do wprawy :) na pewno co jakiś czas będę wam pokazywała nowe, ostemplowane paznokcie ;)

5 komentarzy:

  1. Ładne wzorki! Sama myślę nad kupnem takiego zestawu:) Teraz już będę wiedziała na co zwrócić uwagę przy odciskaniu;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Do wszystkiego potrzeba czasu, szczególnie do tego żeby nabrać wprawy. Jak na pierwszy raz to wyszło Bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ślicznie wyszły Ci te stempelki,sama kiedyś chciałm sobie takie kupić,ale stwierdziłam,że chyba jednak wolę naklejki na paznokcie.Post świetny pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ćwicz, ćwicz :) moje początki były marne ale z czasem wychodziło mi coraz lepiej a obecnie nie mam żadnych problemów ze stempelkami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej zostałaś nominowana u mnie na blogu :)
    Zapraszam : petitechere.blogspot.com

    chciałam kupić ale wole ręcznie zdrobić i malowac na paznokciu :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny - nawet gdy jest on negatywny. Dajesz mi wtedy motywację do pisania i pracy nad sobą, za co serdecznie Ci dziękuję ♥

Jeśli chcesz porozmawiać, poplotkować lub masz do mnie osobiste pytania - pisz śmiało na chelsea@onet.pl lub poprzez fanpage bloga :)