poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Jedwab jedwabiowi nierówny!

Poza odżywkami, maskami i innymi preparatami - ważną rolę w pielęgnacji moich włosów odgrywają różnego rodzaju olejki, a w szczególności jedwabie do włosów. Zdecydowanym numerem 1. jest Jedwab Biosilk, całkiem dobrze radzi sobie również Jedwab w płynie od Green Pharmacy, a ponieważ mam spory zapas tego typu kosmetyków, to postanowiłam najpierw je zużyć, zanim wrócę do ulubieńców :)

Tym razem sięgnęłam po Jedwabne serum - z serii PROVIT

Producent : Loton
Cena : ok. 14 zł; 5,44 zł u producenta
Pojemność : 15 g
Dostępność : Drogeria Natura, Tesco

Skład (INCI) :

Od producenta : Serum jedwabne - to kombinacja skondensowanych, naturalnych protein jedwabiu, witaminy B5 oraz polimerów krzemowych. Unikalny dobór składników sprawia, że serum scala rozdwojone końcówki włosów, wygładza je i nadaje niesamowity połysk. Działa również odżywczo na włosy tuż u ich nasady. W efekcie włosy są lśniące, sprężyste i delikatne w dotyku. Dodatkowym atutem serum jest także to, że włosy łatwo się rozczesują i lśnią pełnym blaskiem. 

Zapach : przyjemny, delikatny, choć podobny do męskich perfum
Konsystencja : płynny olejek

Moim zdaniem : Sięgnęłam po ten produkt, ponieważ spodobało mi się jego opakowanie. Już po pierwszym użyciu byłam lekko poirytowana - ze względu na zacinającą się pompkę ... Niestety, pompka zacinała się również przy każdym kolejnym użyciu :( 

Sam olejek miał całkiem przyjemny zapach i na szczęście nie obciążał włosów, a jedynie nadawał im połysk i ułatwiał rozczesywanie. Wygładzenia i nawilżenia niestety nie zauważyłam ... Działanie na końcówki również było bardzo słabe - pod tym względem zdecydowanie najlepszy jest jedwab z Green Pharmacy.

No cóż, ten jedwab nie przypadł mi do gustu i więcej go już nie kupię - mimo że jest wydajny i stosunkowo tani, to jednak jego działanie mi nie wystarcza, bo zdecydowanie wolałabym produkt, który dostatecznie nawilża i wygładza puszące się włosy ...


A Wy macie jakiś ulubiony jedwab do włosów?! :)

18 komentarzy:

  1. Najbardziej lubię BioSilk i jedwab Marion.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Mariona miałam już kilka kosmetyków do włosów, ale średnio mi pasowały, choć na jedwab chyba bym się skusiła :)

      Usuń
  2. Biosilk ?? serio ?? to chyba najgorszy jedwab z najgorszym składem, gdzie po dluższym stosowaniu wysysza wlosy na siano..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, na każdego działa coś innego ;) U mnie właśnie Biosilk sprawował się najlepiej, choć skład faktycznie ma beznadziejny - ale w końcu liczy się działanie :)

      Usuń
  3. Jedwab raczej nie, ale bardzo lubię serum Biovaxu i Tresemme :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Biovaxie słyszałam, a o tym drugim już nie :) Ale na Biovax kiedyś pewnie się skuszę :)

      Usuń
  4. ja bardzo lubię jedwab z bhowaxu, ale nie ma on zbyt dobrego składu :(

    OdpowiedzUsuń
  5. ja zawsze kupuję jedwab u fryzjerki, bo mam największe zaufanie, ale ostatnio przydarzyła się mi z nim wtopa i zrezygnowałam, szukam jakiegoś lepszego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rzadko zaglądam do fryzjerki i żadnej zaufanej nie mam, więc wszystko kupuję ze względu na recenzje :D

      Usuń
  6. Ja za Biosilkiem za to serum CHI lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem ciekawa CHI, więc pewnie też zainwestuję w to serum :)

      Usuń
  7. Jedwabiu z tej firmy nie miałam i chyba jednak daruję sobie zakup ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. biosilka nie kupuję, bo ma alkhool w skłądzie i zamiast nawilżać będzie wysuszał, a tego też nie kupię. U mnie numer jeden to olej z pestek śliwki : )

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam te serum i u mnie się sprawdziło:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja bardzo lubię jedwab z Biosilk

    OdpowiedzUsuń
  11. kiedyś używałam BioSilka, ale teraz zostaję przy GP :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie lubię takich. zawsze mi przetłuszczają albo wysuszają włosy :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)