poniedziałek, 2 czerwca 2014

Prawdziwy olej arganowy - Złoto Maroka

Sklepowe półki aż uginają się od arganowych produktów, które obok prawdziwego arganu tak naprawdę nie leżały ... Substancje czynne w tymże oleju rozkładają się pod wpływem światła, dlatego pełnowartościowego oleju w jasnym czy plastikowym opakowaniu nie znajdziemy!

Z przykrością muszę stwierdzić, że do tej pory miałam bardzo wiele pseudo-arganowych kosmetyków, które nie dawały spektakularnych efektów - zwłaszcza na włosach ... Na szczęście, w moje ręce wpadł prawdziwy olej, którego jakość potwierdzona jest przez certyfikaty EcocertUSDA Organic i EU Organic farming

100 % olej arganowy

Producent : Manufaktura Apteczna
Cena : 35 - 40 zł
Pojemność : 100 ml
Dostępność : tutaj

Wyprodukowany w : Maroko
Skład : Argania Spinosa Kernel Oil
Konsystencja : płynna, oleista
Zapach : praktycznie niewyczuwalny



Od producenta :

Więcej informacji - tutaj

Moim zdaniem : Gdybym miała jednym zdaniem opisać ten olejek, to nazwałabym go po prostu wielofunkcyjnym i uniwersalnym kosmetykiem pielęgnacyjnym, który zachwycił nie tylko mnie, ale i moją mamę, która systematycznie mi go podbiera ;)

Pod względem konsystencji i cech ogólnych - podobny jest do zwykłego, kuchennego oleju. Ma nawet żółtawe zabarwienie :
Wydajność ma również mega wysoką. Najbardziej zaskoczyło mnie jednak w nim to, że nie posiada żadnego zapachu, ale uznałabym to za zaletę niż za wadę - w końcu, produkt ma naturalny skład, a nie jest napakowany sztucznymi aromatami :)

Na początku, używałam go zamiast kremu do rąk i stóp, ponieważ dużo lepiej nawilża i regeneruje skórę. Co prawda, przeszkadzało mi jego natłuszczanie - ale dla wspaniałych efektów warto było się poświęcić!

Niestety, na twarzy z olejkiem długo wytrzymać nie mogłam ... Krzywdy jej nie zrobił, a wręcz przeciwnie - jednak nie przepadam za oleistymi substancjami, które sprawiają, że moja mieszana cera świeci się jeszcze bardziej ;)

Ostatnio, gdy miałam trochę więcej czasu, postanowiłam naolejować włosy na ponad 3 godziny. Po dwukrotnym myciu - bez problemu pozbyłam się olejku, a włosy wcale nie zaczęły się szybciej przetłuszczać, a wręcz przeciwnie! Ich stan znacznie się poprawił - z puszących się i bardzo suchych, przemieniły się w całkiem zdrowo wyglądające, miękkie i błyszczące. Nie miałam żadnego problemu z ich rozczesaniem, czy ułożeniem, bo włosy po raz pierwszy od dawna były skłonne do współpracy :) Po drugim, 3-godzinnym olejowaniu kondycja moich włosów znów uległa poprawie, dlatego postanowiłam częściej serwować im takie zastrzyki nawilżenia :)


A Wy stosujecie jakieś oleje w codziennej pielęgnacji?! :)

8 komentarzy:

  1. U mnie niestety na włosach nie zdał egzaminu : (

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja olejek arganowy dodaję po kropelce do wszystkiego, kremu do rąk, stóp, twarzy, balsamu. Bardzo lubię ten olej, choć tak do końca nie wiem czy używam czystego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja olejku arganowego używam głównie w szkole, do masażu twarzy. Sama nie przepadam za tego typu pielęgnacją, poza tym przeszkadza mi jego intensywny zapach. Ale w masażu sprawdza się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja miałam jakieś chemiczne arganowe cudo z Avonu, ale mimo że nie był to czysty olej to sprawdzał się świetnie na włosach. co nie zmienia faktu, że teraz sobie poluję na naturalny olej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam olejek arganowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię olejek arganowy. w sumie też nie lubię tego tłustego wrażenia na twarzy, ale na dłuższą metę chyba właśnie mi zmniejszył problem z przetłuszczającą się cerą. niesamowite, ale to chyba właśnie zasługa oleju :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też nawiązałam z nimi współprace i własnie rozpoczynam testy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja ostatnio odkrywam dobrodziejstwa tego oleju, podobno nawet może pomóc ochronić przed rakiem:) uwielbiam go i pewnie nie raz jeszcze zadziwię się nad jego właściwościami:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)