czwartek, 14 sierpnia 2014

Moje kosmetyki do opalania i po opalaniu - wakacyjna pielęgnacja ciała i twarzy

Zaczynam doceniać studenckie życie - większości została 1/4 wakacji, a mi jeszcze ich połowa. Więc gdy tylko pogoda sprzyja (a niestety, na południu Polski coś rzadko się to ostatnio zdarza), to rozkładam się na balkonie i zażywam słonecznej kąpieli :)

Podczas tegorocznego opalania towarzyszył mi (i nadal towarzyszy) cały szereg różnych kosmetyków. Uznałam jednak, że skoro tyle ich się nazbierało, to warto napisać post zbiorczy - zwłaszcza, że niektóre kosmetyki pełnej recenzji pewnie się nie doczekają :)





Moim priorytetem do ochrony są WŁOSY, które sięgają mi już do połowy pleców i nie chcę się z nimi żegnać. Poza "łazienkową" pielęgnacją, którą pominę - na słońce nie wychodzę bez mojego ulubionego, termoochronnego spray'u Thermal Shield BioSilk marki Farouk (nr 9). Oprócz tego, że spinam włosy, czasami w ogóle przykrywam głowę ręcznikiem, to jednak mgiełka odgrywa tu kluczową rolę. Mimo długich, słonecznych kąpieli - moje włosy nie doznały żadnego uszczerbku (a w każdym razie - nie jest on widoczny). 

Na punkcie wypielęgnowanych UST zawsze miałam fioła. Obecnie chronię je arganowym balsamem do ust Argan Care z Delii (nr 5), który świetnie zabezpiecza przed wysuszeniem - no i oczywiście nawilża :)

Jeśli chodzi o TWARZ, to do opalania używam kremu z masłem Shea i filtrem ochronnym SPF15 od Aloe Grisi (nr 8), który całkowicie mi wystarcza - nawet przy najsilniejszym słońcu. Jeśli jednak coś poszłoby nie tak - to mam emulsję wodoodporną dla dzieci z SPF50+ marki Ziaja (nr 1), która bez zarzutu służyła mi rok temu, gdy chroniłam twarz przed słońcem w czasie kuracji Atredermem. Po opalaniu uwielbiam nakładać krem CC z Bielendy (nr 3), który nie tylko doskonale nawilża, ale też przynosi ukojenie i dodatkowo zawiera naturalne filtry przeciwsłoneczne, więc na popołudniowe spacery również jest dobry :)

Warto też pamiętać o kremie pod oczy, bo skóra w tych rejonach wymaga specjalnej pielęgnacji. A wierzcie mi, że to wielka ulga wklepać w powieki i pod oczy kremik Noni Care (nr 4) wyciągnięty prosto z lodówki :D

Na koniec zostawiłam sobie kosmetyki do CIAŁA, bo zdecydowanie jest ich najwięcej. Mleczko słoneczne Sun Ozon z filtrem SPF30+ (nr 11) pamięta jeszcze czasy Chorwacji, gdzie pozwoliło mi się pięknie opalić, a nie spalić. Obecnie, łączyłam go z suchym olejkiem arganowym do ciała od Eveline (nr 2), bo jak na polskie realia, to 30+ jest za wysokie. Taki duet dał mi piękną opaleniznę, którą po "zejściu ze słońca" pielęgnowałam masełkiem do ciała z TBS (nr 6), które bardzo szybko się skończyło, więc zastąpiłam je masłem mango&marakuja od Flos-Lek'u (nr 10) i odżywczym balsamem do ciała AA (nr 12). Niestety, tam gdzie olejek z filtrem spłynął (czyli na żebrach) - tam lekko przypaliło mi skórę :( Ale w zanadrzu miałam jeszcze sporo próbek aloesowego żelu do ciała Aloe Grisi (nr 7), który rozprawił się z zaczerwienieniem oraz podrażnieniem i nadal mogę cieszyć się piękną opalenizną :)

A Wy macie jakieś swoje ulubione kosmetyki do opalania? :)

21 komentarzy:

  1. bardzo lubię masła floslek i ten olejek z eveline, skóra po nim jest jak jedwab.

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi zostało kilka dni:( chlip chlip...

    pójdziesz do pracy to dopiero te 2 tygodnie docenisz;p;p

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę kupić sobie jakiś spray termoochronny do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba przyda mi się coś na włosy ochronnego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. masło z flosleku, kochaaaam <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja używam jedynie filtrów : ) na twarz vichy 50+, a na ciało 30 i nic sie nie dzieje : )

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne kosmetyki ja się n ie rozstaje się z pomadką ochronną z filtrami, kremem do twarzy z wysokim filtrem i trochę niższym do ciała. Po opalaniu balsam chłodzący, krem pod oczy i nawilżający do twarzy, jak również krem do stóp, które wysychają na wiórek podczas upałów:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo tego masz, ja mam kilka kosmetyków ulubionych ale raczej staram się nie opalać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. no no, dożo tego :)
    opalanko *.* na szczęście naturalny kolor mojej skóry jest jak po opalaniu ;D

    Chciałabym cię zaprosić do konkursu...
    To naprawdę proste! Zwycięzce losuję, więc każdy ma szanse.
    REKLAMA BLOGA !!!
    blog-blogerek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak pogoda jest troche do bani a jak juz jest ladnie to ja jestem w pracy od poludnia. Balkonu tez niestety nie mam wiec chodze blada jak sciana ;(

    OdpowiedzUsuń
  11. Balkon fajna rzecz, gdybym jeszcze nie miała sąsiadów naprzeciwko...Ale i tak od czasu do czasu się opalam. W tym roku zapomniałam jednak o ochronie na włosy. Jakoś wyleciało mi z głowy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dużo tego, ja używam tylko 4 kosmetyków, jeśli chodzi o opalanie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, sporo tego :). Ja z włosami nic nie robię a do ciała używam kremu z filtrem 15SPF :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja w szczególności używam kremu z wysokim filtrem, tak to po opalaniu panthenolu albo alantan dermoline;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też miałam próbki Aloe Grisi i właśnie kombinuję skąd wziąć przepisy na domowe kosmetyki z aloesu

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja bardzo lubię olejek do opalania w sprayu z Yves Rocher :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam żadnego z tych kosmetyków ;o
    a po opalaniu polecam panthenol w sprayu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja ostatnio smaruję ciało olejkiem arganowym i się smażę jak frytka :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nie lubię się opalać, ale miałam kiedyś to masło z Flos Leku ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)