wtorek, 19 sierpnia 2014

Spray termoochronny Thermal Shield - BioSilk


Moja miłość do BioSilk'owych kosmetyków zaczęła się już dawno temu - od jedwabiu, który ujarzmił moje sianko. Później zakochałam się w szamponie i odżywce, dzięki którym stan moich włosów znacznie się poprawił.

Idąc dalej biosilkowym tropem, a szczególnie teraz, gdy słońce mocno przygrzewa po głowie i wysusza na wiór moje długie włosy - zabezpieczałam je Termoochronnym spray'em (a raczej mgiełką) z jedwabiem z serii Thermal Shield 

Producent : BioSilk / Farouk
Cena : 10 zł
Pojemność : 50 ml
Inne wersje : 350 ml - 35 zł
Gdzie kupić : Drogerie Rossmann


Przeznaczenie : do każdego rodzaju włosów narażonych na działanie wysokiej temperatury
Zapach : typowy dla wszystkich kosmetyków BioSilk

Informacje od producenta / Skład (INCI) :

Moim zdaniem : Jeszcze do niedawna namiętnie używałam prostownicy, jednak istniała widoczna różnica pomiędzy włosami prostowanymi 'na sucho', a tymi, które zostały wcześniej spryskane BioSilkową mgiełką. 

Włosy prostowało się dużo łatwiej i szybciej, były miękkie i błyszczące - a co najważniejsze - pozostawały proste na dłużej i nie skręcały się nawet podczas wysokiej wilgotności powietrza. Mgiełka z pewnością im nie zaszkodziła, bo nawet bezpośrednio po umyciu były w dobrym stanie - a więc na działanie termoochronne narzekać nie mogę. Poza tym, preparat nie obciążał ani nie sklejał włosów - no chyba, że wylejemy sobie na głowę ćwierć buteleczki ;) 

Jak już wcześniej wspomniałam, stosowałam go również podczas opalania i wszystkich dłuższych spacerów, by zabezpieczyć włosy przed promieniami słonecznymi. Uff, po tylu latach moje włosy w końcu nie są wysuszone przez słońce!

Zapomniałabym dodać, że ten spray jest również dobrym utrwalaczem fryzury - może nie tak mocnym, jak lakier, ale z pewnością nie niszczy włosów :) Ze względu na niską cenę, wysoką wydajność i świetne działanie - po prostu polecam go wypróbować!


Lubicie używać takich specyfików do włosów? :)

18 komentarzy:

  1. Muszę spróbować bo moje włosy lubią się kręcić jak jest wilgotne powietrze albo nie daj Boże zmokna podczas deszczu.

    OdpowiedzUsuń
  2. dobrze wiedzieć, ja już dawno nie prostowałam włosów ale jak z powrotem najdzie mnie szał na prostowanie to sięgnę z pewnością po Biosilk.
    pozdrawiamEmm

    OdpowiedzUsuń
  3. o, na pewno kiedys po niego sięgne

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego nigdy nie stosowałam, używam jedwabiu. Ale muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używałam, ale na pewno przetestuje. ;)

    Pozdrawiam. :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja włosów nie prostuję, jedynie suszę od czasu do czasu, także narazie nie potrzebuję takich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety skład mówi mi nie. Alcohol tylko by podrażnił moje włosy : c

    OdpowiedzUsuń
  8. dawno temu miałam ten spray. lubię tą markę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam termoochronny z syossa i działa super ;] Ale teraz i tak nie używam praktycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. przydał by mi się taki spray :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie mam, ale w sumie dobry pomysł z tą ochroną przed słońcem ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam ten spray z Biosilka, ale, że od dłuższego czasu nie używam prostownicy to spray sobie leży i czeka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy go jeszcze nie spotkałam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie znam się za bardzo, ale widzę tam jakiś alkohol :D chyba wysuszył by mi włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam już kilka kosmetyków od Bioslika i chętnie nadal po nie sięgam. Dobrze się sprawdzają. Niby nie prostuję włosów, ale tego produktu również swego czasu używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używam takich kosmetyków, ale może zacznę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja boję się tej firmy, bo bardzo puszyła mi włosy

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny - nawet gdy jest on negatywny. Dajesz mi wtedy motywację do pisania i pracy nad sobą, za co serdecznie Ci dziękuję ♥

Jeśli chcesz porozmawiać, poplotkować lub masz do mnie osobiste pytania - pisz śmiało na chelsea@onet.pl lub poprzez fanpage bloga :)