piątek, 1 sierpnia 2014

Szampon przeciwłupieżowy? Czas na tańszy odpowiednik Head&Shoulders


Założę się, że pierwsze, co przychodzi Wam na myśl, gdy słyszycie słowo "łupież" to właśnie Head&Shoulders ... Ich reklamy od lat goszczą w TV, prasie oraz na bilboardach - i skutecznie! W końcu to reklama jest dźwignią handlu, a ja nie znam osoby, która nie kojarzyłaby H&S ;)

Dlatego dziś - dla odmiany - chcę Wam pokazać mało znany (a raczej słabo wypromowany) szampon do włosów z serii Redukcja Łupieżu - czarna rzepa.

Producent : Ziaja
Cena : 5,50 zł
Pojemność : 400 ml
Można kupić : niektóre apteki, sklepy kosmetyczne
Przeznaczenie : do włosów z łupieżem
Produkt testowany dermatologicznie i alergologicznie

Składniki aktywne : czarna rzepa, octopirox, aloes, prowitamina B5 (D-Panthenol)

Od producenta : Szampon oparty na formule roślinnej, która wzbogacona została o Octopirox – czyli substancję wykazującą skuteczność w zwalczaniu łupieżu. Preparat zmniejsza aktywność gruczołów łojowych, dzięki czemu eliminuje łupież i zapobiega jego ponownemu powstawaniu. Oprócz właściwości przeciwłupieżowych, szampon ten działa wzmacniająco na cebulki włosowe, poprawiając tym samym kondycję włosów. Produkt zapewnia także optyczne zwiększenie objętości włosów.

Skład (INCI) : 

Konsystencja : średniej gęstości
Zapach : rzepa z delikatnymi nutami aloesu

Moim zdaniem : Oj, nie przypadł mi jego zapach do gustu - podobny do rzepowej kuracji z Joanny. Na szczęście, nuty aloesu trochę złagodziły zapach, który po umyciu utrzymywał się na włosach jeszcze przez kilka godzin. Na konsystencję i wydajność narzekać jednak nie mogę, bo szampon nie przeciekał przez palce, a moja przygoda z nim trwała długo ponad miesiąc i właśnie dobiega końca.

Co do działania, to pienił się całkiem dobrze i oczyszczał, a po umyciu głowy - nie miałam problemów z rozczesaniem włosów, których objętość trochę się zwiększyła - i bynajmniej nie było to spowodowane puszeniem, które w końcu udało mi się okiełznać.

Jeśli chodzi o łupież, to jakoś nigdy nie miałam z nim większego problemu ... Nigdy - do czasu użycia ogórkowo-aloesowego szamponu marki Avea :( Przynajmniej mam nauczkę, by nie używać kosmetyków mojej mamy :/ W każdym razie, Ziaja opanowała sytuację i po łupieżu ani śladu :)


Znacie ten szampon czy jednak wolicie H&S? :)

15 komentarzy:

  1. ja jakoś nie jestem zbytnio przekonana do kosmetyków z Ziaji, choć wiem, że dużo osób je sobie chwali...

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię kosmetyki Ziaji. Tego szamponu akurat nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie nie służy niestety ten szampon:)

    ps. a u mnie? GEOMETRYCZNIE, ALE ZARÓWNO KOBIECO:)

    OdpowiedzUsuń
  4. szukałam takiego szamponu! wypróbuje go jak najszybciej;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęście nigdy nie borykałam się z problemem łupieżu, także nie miałam do czynienia z kosmetykami tego typu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapach czarnej rzepy kompletnie dyskwalifikuje u mnie ten szampon.

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie ta ziaja spowodowała jeszcze większy łupież ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. h&s używam ponad rok z przerwami na szampony chroniące kolor oraz na te przeciwko swędzeniu skóry głowy - czyli h&s średnio raz w tygodniu używam, przyznam, że lubimy się aczkolwiek chętnie przetestuję też ten zamiennik! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. lubiłam go ale muszę używać jakiś mocniejszych ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam go, ale miałam inny ziaji i w 100% spełniał swoje zadanie:) ziaja jest jednak bardzo solidna:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja uwielbiam takie zapachy hahaha, ale jestem frikiem trochę : p

    OdpowiedzUsuń
  12. czasami muszę użyć szamponu przeciwłupieżowego, a ziaję lubię więc pewnie skuszę się na ten szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz go widzę, ale raczej nie kupie :p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)