środa, 1 kwietnia 2015

Shrek'owa, zielona pomadka do ust Nivea, czyli Olive & Lemon

Zima się już skończyła, a ja zużywam właśnie resztki pomadki ochronnej Pure & Natural - Olive & Lemon (oliwa z oliwek & ekstrakt z cytryny), która towarzyszyła mi podczas tegorocznych chłodnych dni i zabezpieczała moje usta :


Producent : Nivea
Cena : 7 - 8 zł
Pojemność : 4,8 g / 5,5 ml
Gdzie można kupić : Drogerie Rossmann, Natura

Skład (INCI) : Octyldodecanol, Cera Microcristallina, Hydrogenated Polydecene, Cetyl Palmitate, Ricinus Communis Oil, Polyisobutene, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Myristyl Myristate, C20-40 Alkyl Stearate, Cetearyl Alcohol, Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-2, Butyrospermum Parkii Butter, Cera Carnauba, Glycerin, Simmondsia Chinensis Oil, Tocopheryl Acetate, Cera Alba, Olea Europaea Oil, Citrus Medica Limonum Juice, Vitis Vinifera Seed Oil, Aqua, Maltodextrin, Neohesperidin Dihydrochalcone, BHT, Parfum, CI 77492, CI 77499, CI 42090.

Informacje od producenta :

Innowacyjna formuła pomadki NIVEA Pure & Natural inspirowana naturą zawiera naturalną oliwę z oliwek oraz cenny ekstrakt z cytryny. Twoje usta stają się miękkie i zdrowe – naturalnie piękne.

- Zapewnia długotrwałą ochronę suchym ustom
- W 100% wolna od konserwantów
- Zawiera naturalne składniki – certyfikowane, organiczne masło shea oraz naturalny olejek z jojoby.
- Produkt przebadany dermatologicznie.

Konsystencja : twarda, ale łatwo można ją rozsmarować
Zapach : obłędnie przyjemny! Kwiatowo-owocowy
Kolor na ustach : bezbarwny


Moim zdaniem : Nie da się nie zauważyć, że pomadka swoim kolorem odbiega od standardów. Na początku obawiałam się, że będę wyglądać jak kosmita z zielonymi ustami - ale tak na szczęście się nie stało. Specjalnie swatchowałam pomadkę na dłoni, by pokazać, że naprawdę ma bezbarwny kolor. A ustom nadaje jedynie zdrowy połysk

Zapach - choć nieziemsko rozkoszny, to po aplikacji jest niewyczuwalny, a więc nikogo drażnić nie powinien. Tak samo sprawa ma się ze delikatnie owocowym smakiem.

Pomadka na ustach utrzymuje się około 3-4 godzin, a więc całkiem przyzwoicie. Oczywiście, chroni przed spierzchnięciem i wysuszeniem. Poza tym, zapewnia nawilżenie, które utrzymuje się jeszcze przez kilka godzin po starciu pomadki. Po 3 miesiącach ciągłego używania - zostało mi jej całkiem sporo (zużycie widoczne na zdjęciach), a więc jest wydajna. No cóż, zastrzeżeń do niej nie mam, ale na kolana też mnie nie powaliła - Olive&Lemon jest po prostu dobra w swojej zwyczajności ;) 




Lubicie ochronne pomadki Nivea? :)

14 komentarzy:

  1. Miałam ją kiedyś. Całkiem przyjemnie ją wspominam, ale jak dla mnie są lepsze pomadki ochronne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam, ale tez zapewne długo do mnie nie trafi, bo mam takie zapasy, ze nie chce o tym myśleć...

    OdpowiedzUsuń
  3. Śmiesznie wygląda i nie widziałam jeszcze o takim kolorze

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam tej pomadki jeszcze a bardzo lubie wszystkie ochronne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hahah super kolorek ;D nie widziałam go

    OdpowiedzUsuń
  6. kolor ma brzydki, ale jak dobrze działa to ok

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tą pomadkę! Ma cudowny zapach :D
    http://szafazapachow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię tą pomadkę, zużyłam kilka opakowań :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna pomadka. Nie miałam jeszcze do czynienia ze szminkami nivei bo używam głównie BeBe.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ją i lubię, ale ten kolorek jest spoko, nawet go nie widać :D Ogólnie lubię pomadki Nivea ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiem, że jest bezbarwna, ale ten zielony kolor jakoś mnie nie przekonuje :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Całkiem dobrze wspominam okres używania pomadek nivea.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię pomadki tej marki, ale teraz używam balsamu w kulce z Biedronki. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)