poniedziałek, 14 września 2015

Trio żeli pod prysznic: Solar (Oriflame), Kremowy żel z olejkiem babassu (AA), Dairy Fun (Delia)


Żele pod prysznic, to grupa kosmetyków od których nie wymagam za wiele, a mimo to - potrafią mnie bardzo rozczarować. W ciągu ostatniego miesiąca miałam do czynienia z żelem pod prysznic SOLAR - marki Oriflame, kremowym żelem do mycia ciała z olejkiem babassu - marki AA oraz kokosowym żelem do kąpieli i pod prysznic - marki Delia
Jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdziły? 


Producent: Oriflame, AA, Delia
Cena: 17,90 zł ; około 10 zł ; około 9,50 zł
Pojemność: 200 ml ; 250 ml ; 400 ml

Skład INCI:

Informacje od producentów:

Konsystencja: we wszystkich przypadkach - żelowa, średniej gęstości

Zapach: nieprzyjemny - ziemisty ; kwiat lotosu - delikatny, bardzo ładny ; kokosowy - nieco mdły


~ SOLAR (Oriflame)

Zabrałam się za niego jeszcze w połowie ubiegłego miesiąca. Uznałam, że żel pochodzący z wakacyjnej kolekcji Summer Trend będzie idealny na tą porę roku. Niestety, już po pierwszym użyciu wiedziałam, że miłości z tego nie będzie ... Od żeli nie wymagam wiele - jedynie, by pięknie pachniały i umilały mi kąpiel. W tym wypadku, marzyłam tylko, by jak najszybciej się skończył, a więc wcale go nie oszczędzałam. Miał okropny, ziemisty i przytłaczający zapach, który na szczęście nie pozostawał na skórze! Pod prysznicem, czułam się jak na cmentarzu we Wszystkich Świętych ... Poza tym, 18 zł za 200 ml, to bardzo wygórowana cena - zwłaszcza, że żel ma nienajlepszy skład. Jedyne pozytywy, to fakt, że dobrze się pieni i przyzwoicie oczyszcza skórę. Mimo wszystko, nie polecam i nigdy więcej nie kupię!



~ Kremowy żel do mycia ciała z olejkiem babassu i zapachem lotosu do skóry normalnej (AA) 
Zaczęłam go używać kilka miesięcy temu i zużyłam do połowy, jednak zostawiłam go w Krakowie i nie miałam do niego dostępu od lipca. Końcem sierpnia, będąc w mieszkaniu, postanowiłam zabrać go do domu i zużyć :)
Po nieprzyjemnej przygodzie z Solarem, w końcu miałam żel, który naprawdę uwiódł mnie delikatnym zapachem kwiatu lotosu i pozwolił się zrelaksować. Szkoda tylko, że ten zapach nie pozostawał na skórze po kąpieli. Jeśli chodzi o jego właściwości, to w kontakcie z wodą wytwarza sporą ilość kremowej piany, która świetnie oczyszcza skórę i co najważniejsze - nie wysusza i nie podrażnia jej. No cóż, nie wierzę, że żele pod prysznic mogą w widoczny sposób nawilżać, więc się nie zawiodłam na nim. Poza tym, 250 ml buteleczka nie kosztuje aż tak dużo, więc być może kiedyś wrócę do tego lotosowego przyjemniaczka :)


~ Bath & Shower Creamy Gel Coconut - kremowy żel do kąpieli i pod prysznic o zapachu aromatycznego mleczka kokosowego z serii Dairy Fun (Delia)
Zawsze byłam przekonana, że Delia ma wyłącznie kosmetyki do makijażu oraz manicure, a tu taka niespodzianka! Z tego powodu, byłam jeszcze bardziej zaintrygowana, jak się sprawdzi to cudo ...
No i niestety, choć świetnie się pieni, to do kremowej konsystencji naprawdę mu daleko. Jest typowym średniakiem, który dobrze oczyszcza skórę - nie podrażniając i nie wysuszając jej. Trudno mówić o jakimkolwiek nawilżeniu. Zapachem też mnie nie oczarował, bo choć lubię kokosa, to ten niestety okazał się być trochę mdły. No cóż, miło było wypróbować, ale raczej już do niego nie wrócę - chyba, że do innej wersji zapachowej, bo żel sam w sobie nie jest zły i w dodatku 400 ml kosztuje tylko 10 zł :)

A Was zauroczył jakiś żel pod prysznic?
Macie jakiegoś swojego ulubieńca? :)


24 komentarze:

  1. Mi tez żel z Oriflame nie przypadł do gustu

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam akurat żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie testowałam nigdy ich

    _________________
    Perfect look
    blog.justynapolska.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten z Delii chciałabym wypróbować i sprawdzić czy zapach by mi pasował ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam żadnego. Jestem ciekawa tego z Delii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja następnym razem sięgnę po inną wersję zapachową, bo Delia wypuściła całkiem ciekawe te żele :)

      Usuń
  6. Również żadnego nie miałam, ale stosowałam inne z Ori, takie średniaczki naszpikowane chemią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety ... w dodatku ich ceny przystępne nie są ;)

      Usuń
  7. jest kilka żeli które uwielbiam ;) jednak żadnego z tych które ty masz nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie? Może następnym razem na któryś z Twoich typów się skuszę :D

      Usuń
  8. Jak dla mnie numerem jeden w kwestii żelów pod prysznic jest Dove ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żele z Dove bardzo rzadko u mnie goszczą - w sumie, bez powodu :D

      Usuń
  9. Nie miałam jeszcze żadnego z tych żeli, ostatnio właśnie miałam ochotę kupić ten z AA, ale jednak wtedy się na niego nie skusiłam, może przy następnych zakupach wrzucę go do koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie powinnaś żałować tego zakupu, bo AA bardzo polubiłam :)

      Usuń
  10. Każdy ma inny gust jeśli chodzi o zapachy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. A z Oriflame jeśli chodzi o żele pod prysznic warto wypróbować serię Nature Secrets, bardzo gęste, wystarczają na długo i super pachną. Każdy może sobie dobrać zapach w zależności od tego co lubi. A skóra jest po nich gładziutka i odżywiona. Nie piszę tego w celu reklamy, ale sama ich używam i bardzo przypadły mi do gustu:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzę tą serię i miałam kiedyś z niej 2 żele pod prysznic, z których byłam zadowolona :D

      Usuń
  12. Nie znam żadnego z tych żeli.

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie ostatnio Ziaja króluje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)