niedziela, 6 września 2015

Żółty melon & Grejpfrut - obłędnie pachnące peelingi cukrowe The Secret Soap Store


Uwielbiam peelingi pod każdą postacią - choć najczęściej sięgam właśnie po cukrowe. Nie ważne, czy są one do twarzy, ciała, dłoni czy stóp - ważne, że masują, złuszczają, oczyszczają i wprawiają w dobry nastrój swoimi obłędnymi zapachami ♥

Co prawda, lato powoli przemija - ale w mojej łazience nadal panują wakacyjne klimaty dzięki dwóm peelingom: Yellow Melon Body Scrub oraz Grapefruit Body Scrub

[na zdjęciu: Peeling grejpfrutowy]

Producent: The Secret Soap Store / Scandia Cosmetics
Cena: około 14 zł
Pojemność:  50 ml
Gdzie można kupić The Secret Soap Store: sklep firmowy w Krakowie, sklep internetowy

Skład INCI (Yellow Melon Body Scrub):

Informacje od producenta: 

Konsystencja: gęsta, gruboziarnista

[peeling po dłuższym kontakcie z wodą]

[Grapefruit Body Scrub] 

Zapach: świeży - lekko cytrusowy, intensywny, który wypełnia całą łazienkę; melon pachnie trochę jak arbuz, natomiast grejpfrut jest w pełni grejpfrutowy :)

Moim zdaniem: Moja przygoda z peelingami TSSS zaczęła się od żółtego melona (pojawił się w sierpniowym denku), który urzekł mnie swoim nieziemsko soczystym zapachem i orzeźwił poprzez cytrusowe nuty, więc z łazienki wychodziłam naprawdę zrelaksowana. Tak samo sprawa miała się, jeśli chodzi o drugą - grejpfrutową wersję :)

Oba peelingi należą do grona cukrowych zdzieraków, które mają odpowiednią ostrość i średnicę, przez co nie robią krzywdy skórze. Natomiast świetnie ją masują (co wpływa także na poprawę ukrwienia skóry) - sprawiając, że staje się przyjemna w dotyku i dokładnie oczyszczona z martwego naskórka i pozostałych zabrudzeń.

Najbardziej zaskoczył mnie wysoki poziom nawilżenia. Po spłukaniu scrubu z ciała, na skórze pozostaje delikatny film ochronny, który nie jest ani lepki, ani tłusty, a sprawia, że skóra jest nawilżona, gładka i pięknie pachnąca przez długi czas.

Co do wydajności, to jeden 50 ml słoiczek starczył mi na 4 aplikacje, a to całkiem przyzwoity wynik - zwłaszcza, że peelingi kosztują tylko 14 zł, a składy mają bardzo dobre (w większości, to olejki i ekstrakty owocowe/roślinne). Szkoda tylko, że są tak trudno dostępne, bo pewnie częściej bym do nich wracała ...


Znacie markę The Secret Soap Store? :)


15 komentarzy:

  1. Cena zapach i działanie kuszą szkoda że taka słaba dostępność :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezbyt często używam peelingów ale dla takich przyjemniaczków mogłabym to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ja uwielbiam takie pachnące peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham świeże, orzeźwiające zapachy <3 Ostatnio peelingi cukrowe robię sobie sama, ale mam wielką ochotę na któryś z Twoich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w końcu muszę zacząć je robić :D

      Usuń
  5. Ja wręcz uwielbiam peelingi cukrowe.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam marki... jeszcze, ale ten pierwszy peeling mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeżelimelon pachniał ochoć odrobinę arbuzem to coś dla nie ;) Osobiście nie znam tych peelingów ale może będąc znowu w Krakowie zakupię sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja bym sobie rękę dała uciąć, że to pachniało arbuzem :D

      Usuń
  8. Zapach melona mógłby mi przypasować ze względu na ten zapach arbuza :D Ale grejfrutowi mówię zdecydowane nie, nie lubię ani smaku ani zapachu tego owocu niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja smaku grejpfruta też nie lubię, ale czasami zjem, bo jest zdrowy i dobry na odchudzanie :D

      Usuń
  9. Mam ich tylko 1 mydełko. Nie wykluczone, że sięgnę po więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam marki, ale chętnie więcej bym się o niej dowiedziała:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)