Jak wygląda życie po operacji tarczycy? Wygląd rany / blizny po miesiącu od operacji


Od czasu usunięcia lewego płata tarczycy wraz z cieśnią minęło już dokładnie 5 tygodni. Wizja operacji mnie nie przerażała, bo miałam wielką nadzieję na powrót do normalnego życia - tego sprzed kilku lat, kiedy nie męczyłam się ze sporym guzem i przesuniętą tchawicą. 
Jeśli ciekawi Was czy mi się udało powrócić do normalności oraz jak wygląda życie i rana po operacji - to zapraszam do czytania dalszej części posta :)

Ostatnio, gdy wspominałam o operacji - zmagałam się jeszcze z rwącą raną i posiniaczoną, obolałą szyją, która wyglądała jak z horroru. Pierwszy tydzień był najgorszy do przetrwania - trudno było zasnąć, położyć się czy podnieść z łóżka, a przez obolałe gardło miałam problemy z przełykaniem i mówieniem. Po dwóch tygodniach rana była minimalnie uciążliwa, siniaki mniej widoczne, a ja wróciłam na uczelnię. Czułam się normalnie, choć starałam się oszczędzać i nie wysilać nadmiernie, gdy nie było to konieczne. W trzecim tygodniu powróciłam do treningów na orbitreku, choć mniej intensywnych niż przed operacją. Niezmiernie cieszyło mnie, gdy poczułam, że mogę normalnie oddychać i wolniej się przez to męczę.

Po miesiącu (tydzień temu) rana wyglądała tak:
(tutaj drastyczne foto po tygodniu)

Obecnie, czuję się tak jakbym nie miała żadnej operacji za sobą. Szyja nie jest obolała, o ranie zapomniałam, a głową mogę swobodnie poruszać w każdą stronę. Wraz z usunięciem dużego guza (4x6 cm) przesunięta tchawica wróciła na swoje miejsce, dlatego skończyły się moje problemy z przełykaniem, mówieniem i oddychaniem. Po ponad miesiącu śmiało mogę napisać, że czuję się dużo lepiej niż przed operacją, a moje życie poprawiło się pod każdym względem! Euthyrox ustabilizował moją niedoczynność tarczycy przez co włosy przestały mi nadmiernie wypadać, a ja mam jeszcze więcej energii i optymizmu w sobie :)

Gdybym teraz, z perspektywy czasu, miała wybierać, czy chcę przejść operację tarczycy, to podjęłabym taką samą decyzję. Warto było przecierpieć ten pierwszy tydzień, by teraz cieszyć się normalnym życiem :)

Ktoś z Was zmaga się także z niedoczynnością bądź nadczynnością tarczycy?

You May Also Like

28 Dodaj swój komentarz

  1. Mój tata również miał , blizna jest już praktycznie nie widoczna a poprawę poczuł i to wielką;*

    Zdrówka Kochana !!!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tacie też pomogła operacja i dziękuję :*

      Usuń
    2. Witaj! Twój blog bardzo mi pomaga - również przeszłam operacje usunięcia jednego z płatów tarczycy, guz, który go zajął byl równie duzy jak Twój. Znam wiec dyskomfort przesuniętej tchawicy :) niestety moja blizna nie goi sie tak wspaniale jak Twoja czego bardzo Ci zazdroszczę. Operacje przeszłam w listopadzie 2013 roku, mając 17 lat, a mimo to wyglądam jakbym dopiero "wyszla spod noza"...życzę Ci duzo zdrowia i wytrwałości w codziennym rytuale zażywania tabletek :) pozwole sobie przeslac ci buziaki i uściski :) Patrycja :)

      Usuń
  2. Cieszę że już czujesz się lepiej i że Ci operacja pomogła :) Wiec co to jest leczyć się na niedoczynność tarczycy, też mam guza. Co do wypadania włosów w tej chorobie jest to irytujące bo wszędzie (na ubraniach dywanie meblach) znajduje swoje włosy, jestem posiadaczką bardzo gęstych więc na głowie nie widać jak mocno mi wypadają.

    Zdrowia :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ja jako dziecko miałam mega gęste włosy, a później farbowanie + prostownica i się posypały ... A gdy już wyszłam z nimi na prostą, to rozpadła mi się tarczyca i włosy zaczęły wypadać w hurtowych ilościach :(

      Usuń
  3. cudownie, że wszystko skończyło się dobrze, że Twoje zdrowie jest już unormowane. A blizny pewnie w ogóle za jakiś czas nie będzie widać, jak na miesiąc po operacji to wygląda świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem w szoku, że po miesiącu tak ładnie się wszystko wygoiło :)

      Usuń
  4. Trzymam kciuki, z pewnością wszystko się unormuje, a blizna zniknie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze że już czujesz się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Jeszcze tylko kilka badań przede mną - tak dla dopełnienia formalności ;)

      Usuń
  6. To tak jak po porodzie najgorszy pierwszy tydzien :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko trzeba w życiu przeżyć :D Ja chcę mieć trójkę dzieci, więc kolejne pobyty w szpitalu jeszcze przede mną :)

      Usuń
  7. Dobrze że wszystko jest ok ;) ciesze się ;) ja nie mam problemów z tarczycą;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara! Gdyby u mnie wykryto wcześniej niedoczynność, to ominęłaby mnie operacja ;)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Całe szczęście :) bo miałam obawy przed operacją :D

      Usuń
  9. Super że widzisz taką poprawę :D Moja mama też ma problemy z tym ale na razie operacja konieczna nie jest i mam nadzieję że nie będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli dostanie hormony, to pewnie (na szczęście) ominie ją operacja. U mnie, niestety, zbyt późno wykryli niedoczynność :(

      Usuń
  10. Ja też biorę Euthyrox, tyle że po operacji przysadki mózgowej. Poza tym jeszcze wiele innych leków. Trzymaj się !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję :( Ja biorę tylko Euthyrox + witaminy

      Usuń
  11. Mój tato miał wycinaną w tamtym roku, ale z jakieś pół roku nie mógł w ogóle ruszać szyją, już się bał, że mu tak zostanie, na szczęście ból minął i już chyba zapomniał o tej operacji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło, teraz jest Ci lżej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo dobre efekty niwelujące blizny można uzyskac dzięki zabiegom z zakresu kosmetologii oraz medycyny estetycznej. Wartym polecenia zabiegiem, jest laseroterapia np. laser CO2, Emerge lub iPixel. Zabiegi wykonane w serii zniwelują nierówności oraz w "zmiękczą" skóre wokół blizny. Mezoterapia mikroigłowa może przynieść również pożądane efekty.

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej, długo czekałaś na operację?? prywatnie czy przez kasę chorych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na nfz, ale długość oczekiwania zależy od szpitala ;) Najpierw byłam w jakimś pachnącym nowością szpitalu w Krakowie, gdzie podali mi datę operacji za 3 lata... W szpitalu Narutowicza w Krakowie czekałam ponad pół roku, ale w tym czasie miałam trochę badań do zrobienia, a operacje są najczęściej przeprowadzane jesienią i zimą ;)

      Usuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny - nawet gdy jest on negatywny. Dajesz mi wtedy motywację do pisania i pracy nad sobą, za co serdecznie Ci dziękuję ♥

Jeśli chcesz porozmawiać, poplotkować lub masz do mnie osobiste pytania - pisz śmiało na chelsea@onet.pl lub poprzez fanpage bloga :)