sobota, 19 marca 2016

Jak wygląda życie po operacji tarczycy? Wygląd rany / blizny po miesiącu od operacji


Od czasu usunięcia lewego płata tarczycy wraz z cieśnią minęło już dokładnie 5 tygodni. Wizja operacji mnie nie przerażała, bo miałam wielką nadzieję na powrót do normalnego życia - tego sprzed kilku lat, kiedy nie męczyłam się ze sporym guzem i przesuniętą tchawicą. 
Jeśli ciekawi Was czy mi się udało powrócić do normalności oraz jak wygląda życie i rana po operacji - to zapraszam do czytania dalszej części posta :)

Ostatnio, gdy wspominałam o operacji - zmagałam się jeszcze z rwącą raną i posiniaczoną, obolałą szyją, która wyglądała jak z horroru. Pierwszy tydzień był najgorszy do przetrwania - trudno było zasnąć, położyć się czy podnieść z łóżka, a przez obolałe gardło miałam problemy z przełykaniem i mówieniem. Po dwóch tygodniach rana była minimalnie uciążliwa, siniaki mniej widoczne, a ja wróciłam na uczelnię. Czułam się normalnie, choć starałam się oszczędzać i nie wysilać nadmiernie, gdy nie było to konieczne. W trzecim tygodniu powróciłam do treningów na orbitreku, choć mniej intensywnych niż przed operacją. Niezmiernie cieszyło mnie, gdy poczułam, że mogę normalnie oddychać i wolniej się przez to męczę.

Po miesiącu (tydzień temu) rana wyglądała tak:
(tutaj drastyczne foto po tygodniu)

Obecnie, czuję się tak jakbym nie miała żadnej operacji za sobą. Szyja nie jest obolała, o ranie zapomniałam, a głową mogę swobodnie poruszać w każdą stronę. Wraz z usunięciem dużego guza (4x6 cm) przesunięta tchawica wróciła na swoje miejsce, dlatego skończyły się moje problemy z przełykaniem, mówieniem i oddychaniem. Po ponad miesiącu śmiało mogę napisać, że czuję się dużo lepiej niż przed operacją, a moje życie poprawiło się pod każdym względem! Euthyrox ustabilizował moją niedoczynność tarczycy przez co włosy przestały mi nadmiernie wypadać, a ja mam jeszcze więcej energii i optymizmu w sobie :)

Gdybym teraz, z perspektywy czasu, miała wybierać, czy chcę przejść operację tarczycy, to podjęłabym taką samą decyzję. Warto było przecierpieć ten pierwszy tydzień, by teraz cieszyć się normalnym życiem :)

Ktoś z Was zmaga się także z niedoczynnością bądź nadczynnością tarczycy?

25 komentarzy:

  1. Mój tata również miał , blizna jest już praktycznie nie widoczna a poprawę poczuł i to wielką;*

    Zdrówka Kochana !!!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tacie też pomogła operacja i dziękuję :*

      Usuń
    2. Witaj! Twój blog bardzo mi pomaga - również przeszłam operacje usunięcia jednego z płatów tarczycy, guz, który go zajął byl równie duzy jak Twój. Znam wiec dyskomfort przesuniętej tchawicy :) niestety moja blizna nie goi sie tak wspaniale jak Twoja czego bardzo Ci zazdroszczę. Operacje przeszłam w listopadzie 2013 roku, mając 17 lat, a mimo to wyglądam jakbym dopiero "wyszla spod noza"...życzę Ci duzo zdrowia i wytrwałości w codziennym rytuale zażywania tabletek :) pozwole sobie przeslac ci buziaki i uściski :) Patrycja :)

      Usuń
  2. Cieszę że już czujesz się lepiej i że Ci operacja pomogła :) Wiec co to jest leczyć się na niedoczynność tarczycy, też mam guza. Co do wypadania włosów w tej chorobie jest to irytujące bo wszędzie (na ubraniach dywanie meblach) znajduje swoje włosy, jestem posiadaczką bardzo gęstych więc na głowie nie widać jak mocno mi wypadają.

    Zdrowia :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ja jako dziecko miałam mega gęste włosy, a później farbowanie + prostownica i się posypały ... A gdy już wyszłam z nimi na prostą, to rozpadła mi się tarczyca i włosy zaczęły wypadać w hurtowych ilościach :(

      Usuń
  3. cudownie, że wszystko skończyło się dobrze, że Twoje zdrowie jest już unormowane. A blizny pewnie w ogóle za jakiś czas nie będzie widać, jak na miesiąc po operacji to wygląda świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem w szoku, że po miesiącu tak ładnie się wszystko wygoiło :)

      Usuń
  4. Trzymam kciuki, z pewnością wszystko się unormuje, a blizna zniknie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze że już czujesz się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Jeszcze tylko kilka badań przede mną - tak dla dopełnienia formalności ;)

      Usuń
  6. To tak jak po porodzie najgorszy pierwszy tydzien :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko trzeba w życiu przeżyć :D Ja chcę mieć trójkę dzieci, więc kolejne pobyty w szpitalu jeszcze przede mną :)

      Usuń
  7. Dobrze że wszystko jest ok ;) ciesze się ;) ja nie mam problemów z tarczycą;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara! Gdyby u mnie wykryto wcześniej niedoczynność, to ominęłaby mnie operacja ;)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Całe szczęście :) bo miałam obawy przed operacją :D

      Usuń
  9. Super że widzisz taką poprawę :D Moja mama też ma problemy z tym ale na razie operacja konieczna nie jest i mam nadzieję że nie będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli dostanie hormony, to pewnie (na szczęście) ominie ją operacja. U mnie, niestety, zbyt późno wykryli niedoczynność :(

      Usuń
  10. Ja też biorę Euthyrox, tyle że po operacji przysadki mózgowej. Poza tym jeszcze wiele innych leków. Trzymaj się !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję :( Ja biorę tylko Euthyrox + witaminy

      Usuń
  11. Mój tato miał wycinaną w tamtym roku, ale z jakieś pół roku nie mógł w ogóle ruszać szyją, już się bał, że mu tak zostanie, na szczęście ból minął i już chyba zapomniał o tej operacji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło, teraz jest Ci lżej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)