czwartek, 19 maja 2016

Malinowa czerwień Eveline & Lakier z szerokim pędzelkiem big brush - pomocny czy zbędny?

minimax 136

Cześć :)
Ostatnio postanowiłam dać odpocząć moim paznokciom od hybryd, lakierów - a nawet odżywek! W płytkę wsmarowywałam jedynie masło Shea i różne oliwki. Po dwóch tygodniach zatęskniłam za kolorem i sięgnęłam po lakier z serii miniMAX o numerze 136, a wybrałam go głównie dlatego, by wypróbować szeroki pędzelek

Zaliczam się bardziej do zwolenniczek niż przeciwniczek takiego rozwiązania, bo lubię upraszczać sobie życie, ale czasami wychodzi na odwrót i zamiast prościej - zaczyna być znacznie trudniej. Dzieje się tak wtedy, gdy pędzelek jest źle wyprofilowany. A jak było tym razem?

minimax 136

Początkowo nie zwróciłam uwagi na to, że obie strony pędzelka się różnią i zaczęłam malować tą ze zdjęcia poniżej. Trochę się namęczyłam, by nie zalać skórek i nałożyć równo lakier, co przeważnie nie stanowiło dla mnie problemu ... Już miałam skreślić szanse tego big brusha u mnie, ale gdy odwróciłam pędzelek na drugą stronę - okazało się, że wcale nie jest taki najgorszy. Niemniej jednak zachwycająco dobry też nie był, więc jeśli skuszę się ponownie na lakier Eveline to z pewnością sięgnę po normalny pędzelek, który jest dużo wygodniejszy od tego.

minimax 136

Jak dotąd jedyne godne uwagi pędzelki, które poznałam, miały lakiery Essence - szerokie, płaskie i idealnie zaokrąglone, które ułatwiały mi aplikację :)

minimax 136

Jeśli chodzi o lakier, to kolor z pogranicza czerwieni i różu bardzo mi się spodobał - jednak po dwóch dniach zaczął odpryskiwać i ścierać się z końcówek, a więc mimo zmatowienia i odtłuszczenia płytki 5-ml miniMAX okazał się mieć słabą trwałość :(


A Wy wolicie standardowe czy szerokie pędzelki? :)

21 komentarzy:

  1. Kolor jest bardzo ładny, ale ten pędzelek jest po prostu dziwny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię takie głębokie kolory na pazurkach :) szkoda, że trzymał się tylko 2 dni... dlatego też wolę hybrydy niż zwykłe lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny kolor. też bardzo lubię szerokie pędzelki w lakierach Essence, a do tego z Eveline już się przyzwyczaiłam

    OdpowiedzUsuń
  4. 2 dni to i tak łądny wynik. Ta seria to u mnie odpryskuje po kilku godzinach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładny kolor, więc szkoda, że jest taki nietrwały :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładny kolor, lubię takie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kolor jest przepiękny, bardzo mi się podoba! Uwielbiam takie odcienie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. lakier ma ładny kolor ale jak dla mnie ten pędzelek jest zupełnie nieporęczny - podobnie jak lakiery hybrydowe SEMILAC - niepotrzebnie mają zbyt szeroki pędzel

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię lakiery z tej serii, jednak moimi ulubieńcami na zawsze pozostaną hybrydy

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczny soczysty kolorek ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny kolor! ;) Szkoda, ze tak szybko zaczął się ścierać :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolor prześliczny! Osobiście nie jestem fanką tego typu pędzelków...
    cosska-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładny kolor.
    Co do pędzelka tak jak mówisz albo taki jak w essence albo zwykły :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)