środa, 5 października 2016

Long bob, czyli ostre cięcie długich włosów

long-bob-hair

Od dawna zapuszczałam włosy, a u fryzjera pojawiałam się raz na pół roku, by podciąć końcówki. Jak większości kobiet - marzyły mi się długie i zadbane włosy. Poza tym, chciałam wrócić do naturalnego koloru, bo z rozjaśnionych ponad dwa lata temu włosów zrobiło się pseudo ombre.



Pewnego majowego dnia, wracając z Krakowa na weekend do domu, postanowiłam spontanicznie wstąpić do fryzjera. Początkowo myślałam tylko o podcięciu końcówek, ale gdy już usiadłam na czerwonym fotelu zamarzyło mi się ostre cięcie. Fryzjerka była w lekkim szoku, bo kilka razy pytała czy jestem pewna tej decyzji... Nie byłam pewna, ale raz się żyje, a włosy w końcu odrosną!

dlugie-wlosy-blog-rozjasniane-ombre-blond-ciemny


Gdyby nie ta bardzo spontaniczna decyzja - zapewne nie zdecydowałabym się na tak dużą zmianę. Zawsze było więcej "przeciw" niż "za" gdy myślałam o ścięciu włosów, bo było mi żal kilku lat zapuszczania. Z drugiej strony, przez niedoczynność tarczycy straciłam dużo włosów, dlatego ich objętość była bardzo mizerna, ale po operacji, gdy już opanowałam tarczycę - włosy powoli zaczęły odrastać, więc chciałam odciążyć skórę głowy + pozbyć się pseudo ombre.

Tak z profilu prezentowały się moje włosy zaraz po powrocie od fryzjera (wybaczcie za jakość zdjęcia) - oczywiście nie były prostowane, bo sobie tego nie życzyłam. Nie lubię "smażyć" włosów bez konkretnej przyczyny, by później, przez tydzień czy dwa, mieć puch na głowie ;)

long-bob-krotkie-wlosy-blond-metamorfoza-wlosow

Wiele osób uznało moją metamorfozę za totalne szaleństwo, bo miałam włosy, które nie były jakoś szczególnie zniszczone i wyglądały całkiem przyzwoicie. Najbardziej narzekał mój chłopak, który jest zwolennikiem długich włosów. Ale do odważnych świat należy! A ja dusiłam się w długich włosach i potrzebowałam tej zmiany :)

Z perspektywy czasu uważam, że ta spontaniczna decyzja okazała się dobra, bo moje włosy odżyły i nabrały objętości, choć stały się też bardziej niesforne, bo nawet gdy są dociążone to łatwo się odkształcają i odwijają, więc czasami mam ochotę sięgnąć po prostownicę, ale jak na razie dzielnie się trzymam, bo w ciągu ostatniego półrocza użyłam jej tylko raz :D



Będąc na moim miejscu podjęłybyście taką decyzję czy żal byłoby Wam zapuszczonych włosów? :)



28 komentarzy:

  1. Ja jak scinam włosy to też tak porządnie one i tak odrosną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeważnie podcinałam końcówki co pół roku o jakieś 5 - 10 cm :D

      Usuń
  2. Wiesz ja mam nawet dłuższe włosy niż ty i kusi mnie je ściąć, ale problem jest taki, że nie ufam żadnemu fryzjerowi i końcówki podcina mi mama, więc boje się ryzykować z takim cięciem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z zaufaniem do fryzjerów to zawsze jest problem :D Ja się w Krakowie tak rozczarowałam jak trafiłam do salonu rodem z PRL i bałam się, że pani mnie zaraz od garnka obetnie :D Na szczęście, skończyło się poprawką u innej (znajomej) fryzjerki :D

      Usuń
  3. Ja kilka razy tak robiłam. Z marszu dl fryzjera i ciach, kilkadziesiąt cm :) zawsze byłam zadowolona!
    A włosy, dokładnie, odrosną :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jestem jak wyglądasz z przodu :)

    Też tak mam ze spontanicznością. Mam dzień że muszę iść do fryzjera i teraz w tym momencie się obciąć. Jeśli fryzjerka mnie nie przyjmnie tylko wyznaczy termin, mówię dziękuję i dowidzenia i ze zmiany nici.
    Od dłuższego czasu pierwsze większe cięcie miałam w kwietniu albo maju kiedy to po ciąży strasznie zaczęły wypadać mi włosy. Poszłam podciąć końcówki, ale w rezultacie dość mocno ściełam włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przodu właśnie wygląda to dosyć normalnie i nie ma efektu long boba - rzuć okiem na instagram :D Ja do fryzjerek nigdy nie się umawiam - po prostu idę jak mam natchnienie :D

      Usuń
  5. Ja jak już ścinam włosy, to nie żałuję :) ..odrosną i zawsze tego się trzymam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żałuję tylko wtedy, gdy idę do beznadziejnego salonu i za kilka dni muszę szukać kolejnego, by zrobić poprawki :D

      Usuń
  6. Ja kiedyś miałam strasznie długie włosy. W podstawówce sięgały prawie do kolan. Ale też ich miałam już dość. I obcięłam do ramion. Teraz nie wyobrażam sobie powrotu do długich włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie panował zwyczaj zapuszczania włosów do I Komunii, a później ścinało się włosy, więc ja w podstawówce też miałam bardzo długie i w dodatku mega gęste włosy :D

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Ja bym się bała, gdybym nie miała zaufania do fryzjerki :D

      Usuń
  8. Fajne cięcie lubię takie fryzurki. Plus za odwagę :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też chciałam tak "na raz" pozbyć się rozjaśnianej części włosów ale ponieważ nie ufam fryzjerom (no i nie miałam wtedy czasu na siedzenie u fryzjera, w nocy by mnie nikt nie przyjął ;P ) to obcinała mnie siostra, która uznała, że tyle wystarczy... I dopiero niedawno ścięłam ostatnie rozjaśniane centymetry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak rozjaśniane włosy wycinałam przez 2 lata i pewnie kolejne tyle by mi zajęło, żeby całkowicie zejść do naturalnego koloru :D A takie ostre cięcie i od razu po kłopocie :D

      Usuń
  10. Mi moich żal.poza tym jak miałam boba,to jedna strona zawsze mi się wywijała do góry-jak mnie to wkurzało!
    zetnę (kiedyś :D ) ale do ramion,na boba nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi zawsze przy bobie włosy się podwijają i kręcą bardziej, bo przy dłuższych włosach prostowały się pod swoim ciężarem :D

      Usuń
    2. własnie to zależy od gatunku włosów,ja niby mam proste jak druty,ale po ścięciu żyją swoim życiem :D

      Usuń
  11. Odważne decyzje są najlepsze :) Ja miesiąc przed maturą obcięłam włosy z długich do połowy pleców na jeżyka :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo odważnie :D Ja słyszałam jakieś głupie przesądy, że nie wolno ścinać włosów przed maturą, ale sama też ścinałam, choć wtedy tak jeszcze nie szalałam :D

      Usuń
  12. Ja mam pewien plan co do moich włosów i pewnie niebawem o nim poinformuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaintrygowałaś mnie, więc będę wyczekiwać informacji u Ciebie :D

      Usuń
  13. Na Twoim miejscu ściąłbym je do ramion :) Choć osobiście bardzo lubię long boby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie mój nowy plan - jak tył mi podrośnie, to wyrównam całość i zetnę włosy do ramion :D

      Usuń
  14. Ja ostatnio ścinam po 10 cm, ale chodzę do fryzjera co pół roku, więc bilans wychodzi na zero :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)