piątek, 28 października 2016

Projekt denko: Październik + mini recenzje kosmetyków

Projekt denko 2016

Październik powoli dobiega końca, więc czas na kolejną - już 45 - edycję Projektu Denko, który na tym blogu po raz pierwszy pojawił się w marcu 2013 roku. W tym miesiącu również udało mi się zużyć sporo kosmetyków, więc nie przedłużam i zapraszam do mini recenzji :)



projekt denko blog 2016 recenzje
  • ISANA, Shampoo Oil Care, Szampon Oil Care do włosów zniszczonych i suchych - kupiłam go z ciekawości, bo był na promocji za 6 zł - jego normalna cena to 9,99 zł za 250 ml. Nie oczekiwałam od niego wiele, dlatego byłam miło zaskoczona, gdy włosy nie stały się przesuszone i nie plątały się, a dodatkowo szampon miał przyjemny zapach i świetnie radził sobie nawet ze zmyciem olejów z włosów. Co prawda, skład ma średnio dobry - jednak za taką cenę warto się na niego skusić i myślę, że jeszcze do niego wrócę :)
Skład INCI: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Parfum, Panthenol, Prunus Domestica Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Peg-7 Glyceryl Cocoate, Polyquaternium-10, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein, Glycol Distearate, Laureth-4, Citric Acid, Limonene, Benzyl Salicylate, Formic Acid, Potassium Sorbate, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Benzoic Acid

  • PHYTO PARIS, Ekspresowa odżywka do włosów delikatnych Phytobaume Volume - skład miała naprawdę świetny, szkoda tylko, że 50 ml opakowanie starczyło mi na 4 użycia, bo odżywka spisywała się bardzo dobrze. Przypominała nieco krem do twarzy, a jej "babciny" zapach niestety mnie nie urzekł, jednak działała przyzwoicie, bo włosy były odżywione, dociążone, lśniące i miękkie. Niestety, nie wiążę z nią mojej przyszłości, bo kosmetyki Phyto są dosyć drogie, a działanie wykazują porównywalne do kosmetyków za 20 zł ;)
  • LABORATORIUM PILOMAX, Maska do włosów jasnych, farbowanych - w odróżnieniu od szamponu z tej samej serii maska sprawdziła się bardzo dobrze, bo włosy ładnie się po niej układały, były błyszczące i wyglądały zdrowo, więc byłabym skłonna kupić ją ponownie.

projekt denko blog 2016 recenzje Juicy Beauty Burt's Bees

  • CORINE DE FARME, Chusteczki do demakijażu do cery normalnej i wrażliwej - z reguły nie przepadam za chusteczkami do demakijażu, jednak znacznie łatwiej jest zabrać je w podróż niż butelkę płynu z wacikami. Chusteczki były mocno nasączone, więc bez problemu radziły sobie ze zmyciem eyelinera, cieni, tuszu, podkładu i pudru. Zostawiały na skórze film ochronny, który nie zatykał porów, ale za to dobrze nawilżał. Oczywiście, nie powodowały podrażnień, dlatego może pomyślę o powrocie do nich przed jakimś wyjazdem...
  • TIANDE, Maseczka nawilżająca w płacie na twarz i szyję z kwasem hialuronowym - za takimi maseczkami również nie przepadam, jednak jej termin ważności się kończył, więc postanowiłam ją zużyć. Przyznam szczerze, że byłam miło zaskoczona natychmiastowym ujędrnieniem skóry i wysokim poziomem nawilżenia, jaki po sobie zostawiła :)
  • BURT'S BEES, Olejek do oczyszczania twarzy - Recenzja
  • ARKANA, Maska silnie liftingująca do twarzy, Strong Lift Mask - w głównej mierze składa się z glinki, więc już na wstępie wiedziałam, że moja cera ją polubi. Po 20 minutach spędzonych z maską, moja twarz była przyjemnie gładziutka, a drobne zmarszczki faktycznie się wygładziły, choć był to nietrwały efekt.
  • JUICE BEAUTY, Steam Cellular CC Cream, Rozświetlający krem CC z spf 30 - jak na kosmetyk naturalny przystało miał bardzo mocny, ziołowy zapach. Choć krycie miał słabe, to ładnie ujednolicał koloryt i mocno nawilżał skórę. Niestety, moja cera bardzo szybko zaczynała się przy nim przetłuszczać, dlatego nie przypadł mi do gustu...


projekt denko blog 2016 recenzje

  • BIAŁY JELEŃ, Hipoalergiczny żel do higieny intymnej z aloesem - ten żel pamięta jeszcze czasy mojego mieszkania w Krakowie, bo używałam go tam całe wieki temu i byłam z niego zadowolona, bo nie podrażniał, nie uczulał, dokładnie oczyszczał skórę i nie wysuszał jej.
  • VIANEK, Peeling energetyzująco-detoksykujący do ciała z nasionami ostropestu - Recenzja
  • ATTIRANCE, Body Butter, Masło Shea do pielęgnacji ciała i włosów - Recenzja
  • REXONA, Antyperspirant w sztyfcie Shower Clean - Recenzja


projekt denko blog 2016 recenzje

  • TOŁPA, Odnawiający peeling-masaż do rąk Dermo Mani - to jeden z moich ulubieńców do peelingowania dłoni, bo średniej ostrości kryształki świetnie masują skórę - przez co staje się gładka, dobrze odżywiona i nawilżona. Na dłoniach nie pozostaje tłusty film, więc nie muszę się martwić, że coś ubrudzę - jak to bywa często z kremami do rąk :)
  • EVELINE, Royal Spa Pedicure Intensywnie zmiękczający zabieg kawowy oraz odżywcza maska do stóp - do złuszczenia martwego naskórka na stopach potrzebuję ostrzejszego peelingu, a ten jest na tyle słabiutki, że bardziej nadawałby się do dłoni. Jednak bardzo zaplusowała u mnie maska, która przyzwoicie nawilża i delikatnie zmiękcza naskórek.
  • FOLTENE, Odżywka do paznokci - Recenzja


projekt denko blog 2016 recenzje

  • MUA, Intense Colour Eyeliner Pencil, Intensywna kredka do oczu Snow White - miękka, biała kredka o wyrazistym kolorze, która nie powodowała podrażnień i długo utrzymywała się na powiekach. Poza tym, kosztowała mnie tylko 7 zł, więc byłam z niej naprawdę zadowolona :)
  • YVES ROCHER, Jardins du Monde, Żel pod prysznic 'Magnolia z Chin' - Recenzja
  • INTIMEA, Emulsja do higieny intymnej - po zużyciu resztki Białego Jelenia zabrałam się za tę emulsję... Już po pierwszym użyciu spowodowała podrażnienia, więc wolałam dłużej nie ryzykować i zaczęłam jej używać tylko jako żelu pod prysznic, ale w tej roli emulsja również się nie sprawdziła, więc bez najmniejszych wyrzutów sumienia się z nią żegnam!
  • BINGOSPA, Alpejska kąpiel mleczna z ekstraktami z ziół i miodem do zabiegów SPA - Recenzja
  • LIRENE, Wygładzająca eksfoliacja, Antycellulitowe serum o działaniu złuszczającym - 50 ml opakowanie starczyło mi na ponad tydzień czasu i zdążyłam już zaobserwować delikatne wygładzenie skóry, więc jestem ciekawa jak to serum sprawdziłoby się na dłuższą metę, zwłaszcza, że szybko się wchłania i nie pozostawia po sobie tłustej warstwy, więc jego aplikacja nie jest dla mnie męczarnią :)


Legenda:
Ulubieniec / Dobry, ale nie kupię ponownieŚredni / Beznadziejny


Które z powyższych kosmetyków znacie? Jak się u Was sprawdziły? :)


11 komentarzy:

  1. Troszkę się nazbierało tego wszystkiego :D Znam stąd trzy produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo produktów udało Ci się zużyć, ale chyba żadnego z nich nie miałam okazji próbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Próbowałam tylko żel z Intimea :D Byłam zadowolona, ale ostatnio odkryłam żel do higieny intymnej z Joanny i ten bardziej mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam jedynię te maske pilomax, tyle ze do wlosow ciemnych. Bardzo ja lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam tą serię Isany ale szamponu nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam tą odżywkę PHYTO PARIS ale jej zapach skutecznie zniechęcił mnie do stosowania. Zużyła ją moja mama.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pilomax sprawdziłs ie u mie bardzo dobrze - szampon jaki i maska :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam szampon Isana, wspominam go świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam kiedyś FOLTENE ale nie używałam regularnie, teraz mam drugie opakowanie jednak noszę hybrydy więc na razie z niego nie korzystam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)