Cześć! Na zewnątrz zrobiło się słonecznie i bardziej zielono, więc warto uczcić to świeżutkim zestawem nowości od marek Garnier i Mixa, który pozwoli na wiosenny upgrade rutyny pielęgnacyjnej, dzięki czemu skóra i włosy dosłownie rozkwitną.
Cześć! Kilka dni temu świętowaliśmy pierwszy dzień kalendarzowej wiosny, więc to idealny moment, by przedstawić iście wiosenne pudełeczko od Pure Beauty, które było też świetnym prezentem na Dzień Kobiet. Marcowa edycja nosiła nazwę Bella Vita, a wygląd boxa nawiązywał do włoskiego klimatu 🎕
Cześć! Początek roku mija mi strasznie szybko - mamy już połowę marca, więc to najwyższa pora, by podsumować lutowe Denko, które każdego roku należy do jednych z najmniejszych pod względem ilości zużytych kosmetyków.
Cześć! Enzymatyczne oczyszczanie jest świetną metodą na delikatne, ale zarazem bardzo skuteczne złuszczenie martwego naskórka za pomocą enzymów (np. bromelainy) i nie wymaga mechanicznego pocierania skóry. Kosmetyki bazujące na enzymach rozpuszczają wiązania między komórkami, co ułatwia oczyszczanie i złuszczanie. Najczęściej spotykałam się z preparatami do oczyszczania twarzy, więc widząc szampon enzymatyczny Artishoq - byłam niesamowicie ciekawa jego działania.
Cześć! Uwielbiam peelingi do twarzy, ciała czy skalpu pod każdą postacią. W szczególności lubię wersje myjące, więc gdy tylko wpadł mi w ręce Everybody Glow multiwygładzający peeling myjący 3w1 z kwasami AHA i enzymami od Tutti Frutti, to od razu postanowiłam go wypróbować i spędziłam z nim cały ubiegły miesiąc 😊
Cześć! 24 luty to dla mnie szczególna data, bo właśnie dziś świętuję swoje urodziny. Jednym z prezentów walentynkowo-urodzinowych była najnowsza edycja Pure Beauty, czyli mojego ulubionego pudełeczka z kosmetykami 😍
Cześć! Zima w tym roku jest wyjątkowo mroźna, ale na horyzoncie widać już wzrost temperatury i pierwsze oznaki nadchodzącej wiosny, więc to najwyższa pora, by zmienić pielęgnację i zafundować skórze dawkę rozświetlenia i odżywienia.
Cześć! Jeszcze kilka lat temu cienie do powiek mogłyby dla mnie nie istnieć, bo używałam wyłącznie kredek czy eyelinerów. Obecnie sytuacja ma się zupełnie odwrotnie i to cienie stanowią podstawę mojego makijażu, więc wzdycham do coraz to nowszych paletek i kolorów.
Cześć! Czas na pierwsze noworoczne Denko i podsumowanie stycznia. Zrobiłam szybki przegląd kolorówki w kosmetyczkach i kieszeni torebek i znalazłam trochę zabytków, które już dawno powinny wylądować w koszu.
Cześć! Choć mikroigły brzmią trochę przerażająco, to są równie bardzo intrygujące, dlatego z dozą niepewności postanowiłam włączyć do pielęgnacji twarzy mezzoMask energetyzującą maseczkę z mikroigłami od Pure by Clochee.
Cześć! Żele pod prysznic to ten rodzaj kosmetyków, których zużywam ilościowo najwięcej, ale zarazem mam wobec nich najmniejsze oczekiwania, bo wystarczy, że dobrze oczyszczają, mają przyjemny, relaksujący zapach i nie przesuszają skóry. Ostatnio wpadła mi w ręce marka Treaclemoon, którą znałam z widzenia, ale nie miałam okazji bliżej poznać, więc od razu zabrałam się za wypróbowanie 😊
Cześć! Powoli kończy się już styczeń, więc to najwyższy czas, by podsumować ubiegłoroczne zużycia i zostawić 2025 rok za sobą. Zapraszam na grudniowy Projekt Denko 😊
Cześć! Powiększona, grudniowa edycja pudełeczka Pure Beauty przypadła mi do gustu jeszcze bardziej niż zazwyczaj. Zakochałam się w jej uroczej, zimowej grafice, która stanowiła później jedną z moich świątecznych dekoracji 😍
Cześć! Zima to czas na szczególną pielęgnację twarzy, włosów i ciała - zwłaszcza przy tak wysokich mrozach, które ostatnio nie odpuszczają. Dawno już nie pamiętam tak mroźnej zimy, a niska temperatura powoduje mocne przesuszenie, pierzchnięcie i uczucie dyskomfortu.
Cześć! Marka Matrix zawsze kojarzyła mi się z salonami fryzjerskimi, bo prawie nie widywałam jej na drogeryjnych półkach. Testując próbki albo miniatury kosmetyków, zawsze byłam zachwycona ich wpływem na włosy. Kilka miesięcy temu w moje ręce wpadła mini wersja (50 ml) odbudowującej maski do włosów zniszczonych z linii Instacure Build-a-bond, która mnie zaciekawiła i bardzo ją polubiłam, a ponieważ mam już pełnowymiarowe opakowanie, to postanowiłam poświęcić jej więcej uwagi 😊
Cześć! Czas na kolejną nowość, jaką jest dla mnie marka Nature Queen, choć z hydrolatem z kwiatów gorzkiej pomarańczy neroli miałam już kiedyś do czynienia i ratował moją mieszaną cerę, więc miałam nadzieję, że tym razem również tak będzie.
Cześć! Jeszcze 10 lat temu czarne mydła były u mnie na porządku dziennym i kochałam ich działanie, a później tak po prostu rozstałam się z nimi i zapomniałam o ich istnieniu. Dopiero niespodzianka z kalendarza adwentowego Pure Beauty przypomniała mi za co tak bardzo uwielbiałam Savon Noir.
Cześć! Do tej pory przerobiłam już wiele kosmetyków marki CeraVe i nigdy mnie nie zawiodły. Szczególnie dobrze spisywały się te do oczyszczania twarzy, mimo że nie były dedykowane do mojej problematycznej cery. Od dawna chodziła za mną ta właśnie wersja przeznaczona do cery mieszanej, bo ma za zadanie redukować przetłuszczanie się skóry, a tego najbardziej potrzebuję.
Cześć! Zima nie należy do moich ulubionych pór roku, bo nie przepadam za mrozami, śniegiem i zimnem... Zawsze cierpią na tym moje dłonie, które czasami stają się szorstkie i bardzo mocno przesuszone, więc moim jesienno-zimowym must have jest dobry krem do rąk. Ostatnio miałam okazję zaprzyjaźnić się z Soap&Friends, o którym chcę Wam dziś co nieco opowiedzieć 😊
Cześć! Jeszcze kilka lat temu cienie do powiek mogłyby dla mnie nie istnieć, a mój makijaż oka głównie sprowadzał się do czarnego lub brązowego eyelinera bądź kolorowej kredki i tuszu do rzęs. Jednak gdy czasy 👑 się skończyły i można było wrócić do pracy stacjonarnej w biurze, to zaczęłam codziennie sięgać po cienie do powiek i tak już zostało do dziś.
Cześć! Anwen i jej markę kosmetyków do włosów znam od dawna i bardzo sobie cenię, dlatego gdy zobaczyłam kojący szampon z ektoiną z linii Stay Calm w kalendarzu adwentowym, to od razu zabrałam się za testowanie.
Cześć! Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! A skoro mamy nowy rok, to czas na nowości - jedną z nich była dla mnie marka Niuviu i jej satynowy olejek pod prysznic z jesiennej serii Pumpkin Time, która została stworzona we współpracy z BabaSieRzuca.