Zaczynam doceniać studenckie życie - większości została 1/4 wakacji, a mi jeszcze ich połowa. Więc gdy tylko pogoda sprzyja (a niestety, na południu Polski coś rzadko się to ostatnio zdarza), to rozkładam się na balkonie i zażywam słonecznej kąpieli :)
Podczas tegorocznego opalania towarzyszył mi (i nadal towarzyszy) cały szereg różnych kosmetyków. Uznałam jednak, że skoro tyle ich się nazbierało, to warto napisać post zbiorczy - zwłaszcza, że niektóre kosmetyki pełnej recenzji pewnie się nie doczekają :)

