Cześć! Żele pod prysznic to ten rodzaj kosmetyków, których zużywam ilościowo najwięcej, ale zarazem mam wobec nich najmniejsze oczekiwania, bo wystarczy, że dobrze oczyszczają, mają przyjemny, relaksujący zapach i nie przesuszają skóry. Ostatnio wpadła mi w ręce marka Treaclemoon, którą znałam z widzenia, ale nie miałam okazji bliżej poznać, więc od razu zabrałam się za wypróbowanie 😊
TreacleMoon żel pod prysznic i do kąpieli Creamy Shea Butterfly to luksusowy produkt, który łączy pielęgnację z relaksującym doświadczeniem. Dzięki bogatej formule wzbogaconej masłem shea, żel skutecznie nawilża skórę, pozostawiając ją jedwabiście gładką i pełną blasku. Kremowa konsystencja tworzy delikatną pianę, która łagodnie oczyszcza, a subtelny zapach shea sprawia, że każda kąpiel staje się przyjemnym rytuałem, otulając ciało kojącym aromatem. Formuła bez parabenów i silikonów sprawia, że produkt jest bezpieczny i odpowiedni dla skóry wrażliwej. Produkt jest w 100% wegański, nietestowany na zwierzętach, a naturalne składniki wspierają codzienną pielęgnację.
Żel ma średniej gęstości konsystencję i perłowo biały kolor. Zapach jest bardzo uniwersalny, subtelnie kremowy, ale ciepły i otulający zarazem, więc idealnie nadaje się na zimowe poranki i wieczory. Ma też świetną wydajność, bo niesamowicie mocno się pieni, a pianka jest bardzo gęsta i kremowa 😍
Świetnie oczyszcza skórę, nie pozostawiając na niej lepkiej czy tłustej warstwy. Choć nie zauważyłam, by miał jakieś szczególne właściwości nawilżające, to najważniejszy jest dla mnie fakt, że nie przesusza skóry i nie napina jej nieprzyjemnie. Treaclemoon Creamy Shea Butterfly to bardzo przyjemny kosmetyk, który warto wypróbować i do którego bardzo chętnie wrócę w przyszłości 😊
.jpg)
.jpg)
.jpg)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Każdy Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny - nawet gdy jest on negatywny. Dajesz mi wtedy motywację do pisania i pracy nad sobą, za co serdecznie Ci dziękuję ♥