Cześć! Zima nie należy do moich ulubionych pór roku, bo nie przepadam za mrozami, śniegiem i zimnem... Zawsze cierpią na tym moje dłonie, które czasami stają się szorstkie i bardzo mocno przesuszone, więc moim jesienno-zimowym must have jest dobry krem do rąk. Ostatnio miałam okazję zaprzyjaźnić się z Soap&Friends, o którym chcę Wam dziś co nieco opowiedzieć 😊
Krem do rąk "pitaja z opuncją" z serii Shea Line zamknięty jest w zgrabnej tubce o pojemności 80 ml, a jego średnia cena to 69,99 zł, więc byłam bardzo ciekawa czy faktycznie jest jej warty.
Docenione przez wielu regenerujące działanie masła shea spotyka się tu z egzotycznymi składnikami pielęgnującymi, takimi jak ekstrakt z pitai oraz olej z opuncji figowej. Wyciąg ze smoczego owocu znany jest z silnie nawilżającego działania i antyoksydacyjnych właściwości. Opuncja figowa została doceniona przez twórców kosmetyków przez wzgląd na korzyści płynące z regularnego stosowania oleju pozyskiwanego z jej nasion! Zapewnia przyspieszenie procesów regeneracyjnych skóry i łagodzi. Nie można zapomnieć o przeciwstarzeniowym działaniu tego składnika. Z kolei pantenol zapewnia kojące działanie odżywczego kremu do rąk. Krem do rąk z masłem shea działa jak opatrunek na skórę dłoni.
Krem już od pierwszej chwili bardzo pozytywnie mnie zaskoczył - swoim niezwykle intensywnym, ale przyjemnie owocowym zapachem, w którym dominowała egzotyczna pitaja i subtelna konwalia 😍
Widząc masło Shea na pierwszym miejscu w składzie (po wodzie) spodziewałam się, że krem będzie natłuszczał skórę i tak też się stało. Ogólnie konsystencja tego kremu do lekkich nie należy - wyglądem przypomina gęstą pastę, ale bez problemu można rozsmarować niewielką ilość kremu, przez co ten jest bardzo wydajny, ale niesamowicie intensywnie i długotrwale nawilża i odżywia skórę dłoni. Świetnie regeneruje wszelkie przesuszenia, wygładza i poprawia jędrność 👌
.jpg)
.jpg)
.jpg)


Ciekawi mnie zapach tego kremu :)
OdpowiedzUsuń