Projekt Denko - Sierpień & Wrzesień 2020

projekt-denko-2020

Cześć! Dzisiaj znów przychodzę do Was z podwójnym Denkiem i mini recenzjami zużytych w ostatnim czasie kosmetyków. Choć nie było ich wiele, to udało mi się odkryć parę hitów, do których bardzo chętnie jeszcze wrócę. A oto moje sierpniowo-wrześniowe Denko:


projekt-denko-blog-its-skin

IT'S SKIN to jednak z moich ulubionych azjatyckich marek. Ostatnio zużyłam piankę do mycia twarzy Have an Orange Cleansing Foam, którą zdążyłam Wam już dokładniej przedstawić. Jedyny problem, jaki z nią miałam, to wydobywanie resztek, bo sporo gęstej pianki osadziło się na ściankach tubki, dlatego postanowiłam ją rozciąć. Z jej następczynią Have an Eggshell Cleansing Foam mam ten sam problem 😉

IT'S SKIN Tea Tree Balance Mask Sheet, Maska w płachcie - idealna do cery mieszanej, bo oczyszcza i zmniejsza widoczność porów. Świetnie reguluje wydzielanie sebum, dzięki czemu przez ponad tydzień nie miałam najmniejszego problemu z przetłuszczaniem się strefy T i niedoskonałościami. Dodatkowo, maska idealnie odżywia skórę, wyrównuje koloryt i poprawia wygląd cery. Z pewnością do niej wrócę 😍 


projekt-denko-blog

CLEANIC Chusteczki do demakijażu - nie były złe, ale też nie zachwyciły mnie swoim działaniem. Szerokie i mocno nasączone chusteczki dobrze zmywały podkład, ale nie radziły sobie ze zwykłym tuszem do rzęs, bo za każdym razem czekał mnie "efekt pandy". Poza tym, pozostawiały na skórze lepką warstwę, która mnie irytowała, więc od razu musiałam umyć twarz po ich użyciu. Na szczęście, nie podrażniały oczu ani skóry. Nie zamierzam kupować ich ponownie i poszukam czegoś lepszego... 

EQUILIBRA Baby, Pasta All'acqua Lenitiva - wyglądem przypomina Sudocrem, a właśnie czegoś takiego szukałam na podrażnienia i otarcia. Ta pasta cynkowa świetnie ukoiła piekącą i zaczerwienioną skórę, w dodatku dobrze ją nawilżając 👍

CAREX Sensitive Hipoalergiczne chusteczki odświeżające - idealne do torebki, dokładnie oczyszczały skórę, ale nie przesuszały jej i nie pozostawiały po sobie lepkiego czy tłustego filmu 👍


projekt-denko-blog

ZIAJA Intima kremowy płyn do higieny intymnej z kwasem mlekowym - zużyłam już niezliczoną ilość opakowań tego płynu i nie zamierzam go zamieniać na żaden inny 😍 Podobnie jest zresztą z solą do stóp BINGO SPA, która również gości u mnie od wielu lat i chętnie do niej wracam, bo idealnie odżywia skórę stóp, faktycznie zapobiega pękaniu naskórka, ale też nie uczula i nie podrażnia 👍

REXONA MotionSense Aloe Vera Scent, dezodorant w sztyfcie - wersja Active Protection+ Fresh jest moim ulubieńcem, więc postanowiłam wypróbować coś nowego i kupiłam wersję aloesową, która okazała się być słabsza. Zdecydowanie gorzej chroni przed potem i nieprzyjemnym zapachem, więc dam sobie już z nią spokój i wrócę do poprzedniczki, choć do zużycia mam jeszcze jedno opakowanie Aloe 👎👍


projekt-denko-blog

ISANA Żel pod prysznic Lime Jungle - żele Isany nigdy mnie nie zawodzą, jedynie zapachy czasami okazują się nietrafione. W tym przypadku Lime Jungle trafił w mój gust, bo świeży, limonkowy zapach dodawał energii. Szkoda tylko, że jego intensywność była bardzo słaba, więc nie mogłam się nim w pełni nacieszyć 👍👎

GREEN PHARMACY Żel pod prysznic rozmaryn i lawenda - ten gęsty i wręcz oleisty żel świetnie się pienił i miał niesamowicie intensywny zapach lawendy. Nie tylko dokładnie oczyszczał skórę, ale też delikatnie ją nawilżał i pielęgnował, dlatego bardzo się z nim polubiłam i chętnie kupię go ponownie 👍

AVON Mgiełka zapachowa do ciała Marakuja i peonia - miała przyjemny, lecz nietrwały zapach, który po godzinie znikał ze skóry i ubrań. Dominowała w nim słodka marakuja, ale całość nie była mdła, a lekka, orzeźwiająca i idealna na lato 👍


projekt-denko-blog

BANIA AGAFII Syberyjski szampon na kwiatowym propolisie nr 4 - bardzo dobrze się u mnie spisywał, bo dokładnie oczyszczał, ale nie przesuszał włosów i skóry głowy. Włosy były po nim lśniące i dało się je bez problemu rozczesać nawet na mokro, ładnie się układały i nie puszyły się. Szampon miał subtelnie kwiatowy zapach, dobrze się pienił i był bardzo wydajny. Z chęcią kupię ponownie 👍

BATISTE Suchy szampon Rose Gold - jak zwykle niezawodny! Świetnie odświeżał włosy pomiędzy myciami, nie powodował ich przesuszenia i pozostawiał na włosach przyjemny, waniliowy zapach 👍

DABUR RED pasta do zębów - od wielu lat to moja ulubiona pasta 😍
GOLDEN ROSE WOW! Nail Color lakier - ten kolorek możecie zobaczyć w jednym z ostatnich postów. Chabrowy lakier gościł u mnie już od dawna, więc postanowiłam się z nim rozstać, bo zaczął wolno schnąć i stał się "plastyczny". 

Miałyście okazję poznać kosmetyki z mojego Denka?
A może skusicie się na któryś z nich? 😊

You May Also Like

10 Dodaj swój komentarz

  1. Bardzo lubiłam swego czasu te rosyjskie szampony :) Żele z isany właśnie ostatnio mnie nie zachwycają zapachowo.

    OdpowiedzUsuń
  2. niezłe denko! Znam ziaję i Rexonę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo ciekawych produktów. Dawno nie miałam okazji używać rosyjskich kosmetyków :) przypomniałaś mi w sumie troszkę o nich :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekne denko, ale ja wlasnie nie mialam okazji ich poznac. Bardzo zaciekawil mnie za to rosyjski szampon :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam mgiełkę z Avonu, miło wspominam jej zapach. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się skuszę na pewno na piankę It's Skin bo jeszcze używam bananowej (wydajna!) i myślę że na wiosnę pomarańczowa będzie u mnie używana :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ojej jak dawno nie używałam batiste muszę sobie kupić ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny - nawet gdy jest on negatywny. Dajesz mi wtedy motywację do pisania i pracy nad sobą, za co serdecznie Ci dziękuję ♥

Jeśli chcesz porozmawiać, poplotkować lub masz do mnie osobiste pytania - pisz śmiało na chelsea@onet.pl lub poprzez fanpage bloga :)