Cześć! Czas na pierwsze noworoczne Denko i podsumowanie stycznia. Zrobiłam szybki przegląd kolorówki w kosmetyczkach i kieszeni torebek i znalazłam trochę zabytków, które już dawno powinny wylądować w koszu.
AVON True Perfect Wear cienie do powiek "Mocha latte" - kiedyś to była jedna z moich ulubionych paletek, bo zawierała subtelne brązy i cieliste kolory, które miały dobrą pigmentację i nadawały się do dziennego makijażu. Lubiłam zabierać ją w podróż, bo opakowanie było wyposażone w lusterko. Będę miło wspominać te poczwórne cienie i może kiedyś do nich wrócę 😊
AVON Be Blushed kremowy róż w sztyfcie o odcieniu "Blushing Nude" - dawniej sporo go używałam, ale obecnie wolę róże wypiekane. Kremowy róż wyglądał na skórze bardzo naturalnie, delikatnie rozświetlał i podkreślał rysy twarzy. Miał też świetną trwałość i nie miał negatywnego wpływu na skórę 👍
DERMI pomadka rdzeniowa do ust - zużyłam ją prawie do końca i resztka plątała się po torebce. Bardzo ją lubiłam - pod linkiem znajdziecie pełną recenzję 👍
REGENERUM regeneracyjne serum do ust, olejek w żelu - kolejne serum do ust, które leżało w dawno nie używanej torebce. Było naprawdę dobre, więc chętnie do niego wrócę 😍
AVON True 3x kredki do oczu Glistening Topaz, Starry Night, Teal Sparkle - obecnie mój makijaż sprowadza się do cieni, więc kredki poszły w odstawkę, a kiedyś bardzo je lubiłam. W szczególności często sięgałam po miedziany Glistening Topaz. Wszystkie trzy sztuki miały świetną trwałość, nie rozmazywały się, nie powodowały pieczenia oczu i były mocno napigmentowane 😍
AVON Mark Brow Tattoo micro styler, pisak do brwi - rzadko po niego sięgałam, bo zdecydowanie bardziej wolałam pomady i cienie do brwi. Miał genialną trwałość i nie mam do niego zastrzeżeń, ale forma pisaka nie przypadła mi do gustu...
NIUVIU X BABASIERZUCA satynowy olejek pod prysznic - niedawno doczekał się pełnej recenzji, więc odsyłam Was do niej, a ja tylko dodam, że miał obłędny zapach 😍
ZIAJA Intima kremowy płyn do higieny intymnej z kwasem mlekowym - stały bywalec Denek, którego używam od kilku, a może nawet kilkunastu lat bez przerwy. Jest moim numerem 1.! Jest bardzo delikatny, ale mimo to świetnie odświeża, oczyszcza i nie powoduje przesuszeń czy pieczenia 😍
AVENA Amber złocisty peeling do ciała z drobinkami bursztynu - nie zachwycił mnie... Miał dosyć specyficzny zapach, ziemisty i męski. Galaretowata konsystencja ze słabo wyczuwalnymi drobinkami delikatnie masowała i wygładzała skórę, ale ogólnie było z nim więcej zachodu niż pożytku. Nie zamierzam do niego wracać 👎
BINGOSPA sól do stóp przeciw pękaniu naskórka i grzybicy - recenzja tej soli ma 12 lat i od tego czasu nic się nie zmieniło. Zużyłam niepoliczalną ilość opakowań i nadal tak samo mnie zachwyca 😍
KHADI Henna do włosów "ciemny blond" - kolejny ulubieniec, którego systematycznie używam, bo idealnie farbuje włosy, a kolor z czasem prawie się nie wypłukuje i ma taką samą intensywność. Włosy są lśniące i odżywione 😍
ANWEN kojący szampon z ektoiną - bardzo delikatny, ale skuteczny szampon, który również doczekał się pełnej recenzji 👍
LA ROCHE-POSAY Cicaplast Baume B5+ balsam regenerujący do skóry podrażnionej i wrażliwej - bardzo lubiłam go stosować na wszelkie otarcia, podrażnienia, a nawet ugryzienia komarów, bo przynosił ulgę i koił skórę. W zapasie mam już kolejne opakowanie 👍
RECEPTURY BABUSZKI AGAFII Taiga Stories, naturalny peeling do skóry głowy Sachalin - gruboziarnisty peeling świetnie masował skalp, nie wyrządzając krzywdy włosom ani skórze głowy. Bardzo dokładnie oczyszczał, nie powodował przesuszeń i zapobiegał swędzeniu skalpu. Pozwalał na odbicie włosów od nasady i opóźniał ich przetłuszczanie. Bardzo chętnie kupię kolejny słoiczek 😍

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Każdy Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny - nawet gdy jest on negatywny. Dajesz mi wtedy motywację do pisania i pracy nad sobą, za co serdecznie Ci dziękuję ♥