Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lambre. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lambre. Pokaż wszystkie posty

31 października

Projekt Denko : Październik 2014

Projekt Denko : Październik 2014
Moja ulubiona część comiesięcznego podsumowania - czyli co udało mi się zużyć + dużo mini-recenzji :)


12 września

L'ambre Hydro Active Hand Cream

L'ambre Hydro Active Hand Cream

Odkąd zaczęłam używać nawilżającego peelingu do dłoni od Eveline - kremy stały się zbędne. Czasami jednak do nich wracam - szczególnie, gdy nakładam je na całą noc pod bawełniane rękawiczki, by mocno odżywić dłonie przesuszone detergentami.

Od dłuższego czasu przyjaźnię się z Hydroaktywnym kremem do rąk i paznokci

Producent : L'AMBRE Groupe International
Cena katalogowa : 13 zł
Pojemność : 50 ml
Można kupić : jedynie u konsultantek lub przez internet - brak w sklepach stacjonarnych

14 czerwca

Moje "kolorowe" kredki do oczu - mini recenzje

Moje "kolorowe" kredki do oczu - mini recenzje
Ostatnio postanowiłam zrobić mały przegląd moich kredek do oczu (nie wliczając w to płynnych eyelinerów) - nie mam ich zbyt wiele, bo tylko 14 sztuk i - o zgrozo! - aż 6 z nich ma niebieski odcień, kolejne 5 sztuk jest czarnych ... Niestety, sama nie wiem, dlaczego kolekcjonuję czarne kredki - skoro jedna dobra w zupełności by mi wystarczyła :o


  1. Brązowa kredka do oczu nr 09 (Madame L'Ambre) - cena : 15 zł ; bardzo miękka, więc łatwo nią pomalować oczy, w dodatku jest trwała i ma intensywny kolor, nie podrażnia oczu (5/6)
  2. Chabrowa kredka nr 10 (Pierre Rene) - cena : 9,90 zł ; kupiłam ją ze względu na wyrazisty kolor, który idealnie pasuje do mojego żakietu; ta kredka bardzo szybko stała się moją ulubienicą; jest miękka i trwała, choć czasami lubi się odbijać na górnej powiece; nie podrażnia oczu (6/6)
  3. Ciemnoniebieska kredka do oczu z brokatem Twilight Sparkle - Glimmerstick diamonds (Avon) - cena : 20 zł ; wysuwana, twarda kredka o bardzo wysokiej trwałości - z którą większość płynów do demakijażu ma problem; nie podrażnia oczu (5/6)
  4. Czarna kredka Color Riche Le Khol nr 101 (L'Oreal Paris) - cena : 21 zł ; piękna, intensywna czerń, która ma tendencję do odbijania się na górnej powiece i bardzo łatwo się rozmazuje ... niestety nie mam do niej zaufania, bo często sprawia mi niemiłe niespodzianki (2/6)
  5. Czarna kredka nr 1 (Pierre Rene) - cena : 9,90 zł ; miękka i trwała - jednak niczym szczególnym mnie nie urzekła (5/6)
  6. Metaliczny turkus Arabian Glow, Soft & Sleek - Turquoise Hues (Avon) - cena : 23 zł ; pokochałam jej kolor i miękkość, ale niestety - zawsze odbija się na górnej powiece, choć kolor należy raczej do trwałych (5/6) 
  7. Jasny turkus z brokatem Longlasting Eyepencil 09 Cool Down (Essence) - cena : 6,99 zł ; kolejny kolor, który się wyróżnia i jest mega trwały, z tą kredką nie miałam żadnego problemu - jest miękka i nie podrażnia oczu (6/6)
  8. Granatowa kredka nr 012 (Quiz) - cena : 2,45 zł ; aż dziwne, że za tak śmiesznie niską cenę dostajemy kredkę niezłej jakości i trwałości, w dodatku miękka i nie podrażniającą oczu (6/6)
  9. Podwójna kredka do oczu Color Trend, Kajalstick Double-Ended, Turquoise&White (Avon) - cena : 
  10.  13,90 zł ; z bieli byłam bardzo zadowolona - ale jasny turkus szybko znikał z powiek ... Moje oczy niestety nie polubiły tej kredki i po każdym jej użyciu były trochę podrażnione (3/6) 
  11. Czarna kredka (Manhattan) - cena : ? ; niewiele wiem o tejże kredce, ale ostatnimi czasy namiętnie ją molestuję, ma intensywnie czarny kolor, jest miękka i trwała (5/6)
(pominęłam czarne kredki)

Po powrocie do domu znalazłam jeszcze 4 kredki :
  1. Czarny kajal (Hashmi) - pełna recenzja - klik (5/6)
  2. Brązowa kredka z brokatem Brown Glam Linea Automatic Eyeliner (Paese) - cena : 19,99 zł ; kredka jest miękka i w dodatku wodoodporna, więc jej zmycie przysparza trochę problemu, ale mimo wszystko bardzo ją polubiłam (5/6)
  3. Metaliczny róż Longlasting Eyepencil 11 Go Wild (Essence) - cena : 6,99 zł ; czułam się trochę jak czerwonooki królik, ale do kredki żadnych zastrzeżeń nie mam (5/6)
  4. Czarna kredka & cień w jednym Black Maniac! (MIYO/Pierre Rene) - cena : 7,69 zł ; jako cień spisuje się średnio - ściera się i wchodzi w załamania powiek ... jako kredka - ma słabą intensywność koloru, dlatego niestety nie jest to mój faworyt (3/6)

Miałyście którą z tych kredek?!
Jak u Was się spisywała? :)


29 lipca

Krople do oczu ReNu MultiPlus Lubricating & Rewetting drops [opinia]

Krople do oczu ReNu MultiPlus Lubricating & Rewetting drops [opinia]
Makijaż : cienie - Virtual, eyeliner - Miss Sporty, tusz - Maybelline, kredka - Madame Lambre


W dzisiejszym poście nie skupię się na makijażu, bo ten jest ot taki - najzwyklejszy na świecie, a więc nawet nie ma co pokazywać. Jednak chciałam zwrócić uwagę na kondycję naszych oczu, do której przeważnie nie przywiązujemy większej wagi ...

Niestety, z powodu mojej dużej wady wzroku - już do końca życia towarzyszyły będą mi okulary, które od niepamiętnych czasów uprzykrzały mi życie - na szczęście, wybawienie znalazłam w soczewkach (jeśli się dobrze przyjrzycie, to zobaczycie je na powyższym zdjęciu). Niestety, czasami moje oczy są bardzo przemęczone - bolą, pieką itd.                                                                            Jakiemu więc produktowi zaufałam?! 


Krople do oczu ReNu MultiPlus Lubricating & Rewetting drops - marki Bausch&Lomb

Pojemność : 8 ml
Cena : 12 - 20 zł
Ważność : 1 miesiąc po otwarciu

Skład : Sterylny konserwowany roztwór zawierający povidon, kwas borny, chlorek potasu, boran sodu i chlorek sodu: konserwowany EDTA dwusodowym 0,1% oraz kwasem sorbinowym 0,1%.

Moim zdaniem : Nauka, czytanie książek i spędzanie kilku godzin przed monitorem ... Oj, katowałam moje oczy niemiłosiernie - przez co były bardzo podrażnione. Zaraz po zakropieniu oczu czułam przez kilka minut nasilające się pieczenie, które ustawało - później było już tylko lepiej :) Ogólnie, krople stosowałam w zależności od potrzeby - co jakieś 3-4 dni. 

Po dłuższym czasie użytkowania - znikły wszelkie podrażnienia i zaczerwienienia. Oczy bardzo rzadko już mnie pieką, jednak krople stosuję profilaktycznie - by nawilżyć soczewki i oczy (zwłaszcza podczas takich upałów). Poza tym, jestem alergikiem, a maj to dla mnie istny koszmar - muszę przyznać, że te krople świetnie niwelują wszelkie alergiczne podrażnienia :)


Ogólnie, stosowałam już wielu rodzajów kropli, ale dopiero te zadowoliły mnie w 100%, dlatego szczerze polecam - wszystkim stosującym i nie stosującym soczewek :)


I na koniec - pewna rada ... Krople kupowałam w Optyku za 19,90 zł - przez internet można je zakupić nawet za 12 zł :) Podobnie sprawa ma się co do soczewek - przez internet (a dokładniej - na stronie sklep.visionexpress.pl) kupuję za 120 zł na pół roku, a w salonie okulistycznym wydaję, a raczej wydawałam 250 zł za ten sam produkt !!! 


24 stycznia

Madame LAMBRE - kosmetyki zamknięte w prześlicznych opakowaniach

Madame LAMBRE - kosmetyki zamknięte w prześlicznych opakowaniach
Słyszałyście o takiej marce kosmetycznej?
Jest to nowość na polskim rynku. Na tą chwilę ich produkty możecie znaleźć w sieciach drogerii Hebe oraz w sklepie internetowym http://www.madamelambre.eu/. Ja, miałam tą przyjemność testowania kosmetyków Madame Lambre, więc postaram się wam przybliżyć ich produkty :)


Najbardziej urzekły mnie opakowania - są tak kobiece, że aż chce się je mieć! To nie jest stylowy kawałek plastiku, a przepiękne, kolorowe pudełeczka - na przykład pomadka :


Prawda, że są niesamowite? 
Wyczytałam, że opakowania oraz filozofia marki nawiązuje do romantycznych historii z malowniczych i kobiecych czasów secesji (czyli przełom XIX i XX wieku).

Skoro pokazałam już opakowanie, to czas na pomadkę nr 11:

Ma intensywny i trwały kolor, a przy tym, choć delikatnie, to pięknie pachnie :) Daje uczucie miękkości ust, no i oczywiście świetnie nawilża. W całej ofercie Madame Lambre, mamy do wyboru aż 24 odcienie. Jeśli chodzi o cenę, to 4 gramowa pomadka kosztuje 25 zł. Mało?! Dużo?! ... Myślę, że jest warta takiej ceny, gdyż nie tylko nadaje kolor, ale również chroni nasze usta. Jak informuje producent - Pomadka zawiera oligopeptydy oraz witaminy A,E i F i stanowi dodatkową ochronę wrażliwego naskórka zapobiegając starzeniu się skóry i chroniąc przed negatywnym wpływem promieni słonecznych. Pomadka naprawdę jest godna uwagi! A opakowanie - która z was nie chciałaby mieć takiego w swojej kosmetyczce?! :)

Oczywiście, na dziś to nie koniec - mam dla was jeszcze kredkę oraz cienie :)

Moja ma numer 09, a więc brąz :) Jak widać na grafice - do wyboru mamy aż 10 kolorów, każda kosztuje 15 zł. Kredki są miękkie, więc nie musimy się z nimi siłować, aby namalować kreskę. To duży plus, bo nie lubię męczyć oczu twardymi kredkami :) Mogłoby się wydawać, że skoro miękkie, to mają słabą trwałość - jednak nic bardziej mylnego! Kredka wytrzymała cały dzień bez poprawek na moich powiekach :)


Cienie również mają swój urok - znajduje się na nich logo Madame Lambre :) Do wyboru mamy aż 50 kolorów - mój to nr 45, a jego cena to 11,50 zł. Znajdują się w plastikowych opakowaniach, z których można je wyciągnąć i przełożyć do specjalnych szkatułek, które również znajdują się w ofercie. Cienie testowałam je razem z kredką i przetrwały cały dzień, choć kolor pod koniec stał się mniej intensywny, a więc trwałość z pewnością jest ich zaletą :) Ich prezentowanie się na oku oceńcie same:



Podoba się wam taki delikatny makijaż, który tylko podkreśla oko?
Co sądzicie o opakowaniach - wolicie plastikowe, czy takie kwieciste?
Który kolor kredki do oczu najbardziej się wam spodobał?
Copyright © Rainbow Beauty Blog , Blogger