Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pat&Rub. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pat&Rub. Pokaż wszystkie posty
29 sierpnia
Nowości miesiąca : Sierpień 2014 + Przeżyć za 50 zł
Jeszcze rok temu śmiało mogłam nazwać się lakieroholiczką, kosmetykoholiczką i przede wszystkim zakupoholiczką ... Kupowałam dosłownie wszystko co mi się podobało, nie ważne, czy było mi to potrzebne - czy nie. Co z tego, że lakier różnił się o pół odcienia, a dziesiąta czarna kredka była ... czarna!
29 listopada
Rozdanie #4 - Pat&Rub
Licznik na blogu niedawno pokazał okrągłe 50,000 wyświetleń - a więc czas na rozdanie! Choć okazji do świętowania jest tak naprawdę kilka - bo w końcu zbliżają się święta, a i do Nowego Roku już całkiem niedaleko, dlatego chcę Was obdarować czymś szczególnym :)
Tym razem mam dla Was zestaw składający się z kosmetyków Pat&Rub :
- Pat&Rub, Otulające masło do ciała - karmel, cytryna i wanilia, 100% natury, 250 ml (cena w sklepie producenta : 69 zł)
- Pat&Rub, Wodna mgiełka do twarzy i ciała - kwiat pomarańczy, 100% natury, 100 ml (cena w sklepie producenta : 29 zł)
Jeśli chcecie zgarnąć te nagrody, to obowiązkowo należy :
- zostać publicznym obserwatorem tego bloga (1 los)- dodać komentarz pod tym postem
Aby zwiększyć szanse na wygraną dodatkowo można :
- Polubić FanPage bloga na FB (2 losy)
- Publicznie udostępnić post z rozdaniem na FB (2 losy)
- Dodać baner w pasku bocznym z linkiem do tego rozdania (3 losy)
- Napisać post o rozdaniu na własnym blogu (4 losy)
Wzór zgłoszenia :
Obserwuję jako :
E-mail :
- Dodać baner w pasku bocznym z linkiem do tego rozdania (3 losy)
- Napisać post o rozdaniu na własnym blogu (4 losy)
Regulamin rozdania :
1. Wyłącznym fundatorem nagród jestem ja (Chelsea Lena). Nagrody są nieużywane - zawierają plomby zabezpieczające.
2. Rozdanie trwa od dnia dzisiejszego do 31.12.2013 do północy.
3. W rozdaniu nie mogą brać udziału blogi stworzone tylko na potrzeby rozdań/konkursów.
4. Warunkiem wzięcia udziału jest publiczne obserwowanie bloga. Dodatkowa aktywność zwiększa szansę na wygraną.
5. Organizator oświadcza, że konkurs nie jest grą losową, loterią fantową, zakładem wzajemnym ani loterią promocyjną, których wynik zależy od przypadku (przeprowadzenia losowania) w rozumieniu Art. 2 ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o grach losowych i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 r. Nr 4, poz. 27 z późn. zm.). Wyniki pojawią się w nowym poście, do 7 dni od zakończenia (czyli max. do 7 stycznia), a zwycięzca zostanie poinformowany mailowo i ma 3 dni czasu na odpowiedź i podanie danych adresowych do wysyłki.
6. Nagroda zostanie wysłana na mój koszt na terenie Polski.
Wzór zgłoszenia :
Obserwuję jako :
E-mail :
Na FB jako : (imię + pierwsza litera nazwiska)
Udostępnienie : (dokładny link)
Baner : (link do bloga)
Notka : (bezpośredni link do posta)
Baner : (link do bloga)
Notka : (bezpośredni link do posta)
Życzę powodzenia! :)
14 września
100% natury = 100% Pat&Rub, Pielęgnacyjny balsam do ust
Moje uzależnienie od balsamów cały czas daje o sobie znać ... Ciągle testuję coś nowego, a w mojej kosmetyczce zaczyna brakować miejsca na nowości :) Ostatnio miałam okazję wypróbować pielęgnacyjny, grejpfrutowy balsam do ust z Pat&Rub z filtrem ochronnym SPF 15 - pochodzący z serii kosmetyków naturalnych Pat&Rub Lips.
Producent : Pat&Rub
Pojemność : 10 ml
Cena : 39 zł
Dostępność : Perfumerie Sephora
Filtr : SPF 15
Wersja : grapefruit
Skład (kompozycja balsamu) : Ricinus Communis Seed Oil, Zinc Oxide, Caprylic/Capric Triglyceride, Glyceryl Isostearate, Polyhydroxystearic Acid, Beeswax, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Wax, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Mangifera Indica (Mango) Seed Oil, Bixa Orellana Seed Oil, Citrus Grandis (Grapefruit) Peel Oil, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Linalool, Limonene, Citral.
Od producenta : Dzięki obecności tlenku cynku balsam zapewnia ochronę UV, SPF 15. Sprawia, że skóra ust jest odżywiona, wygładzona i nawilżona. Znakomity do spierzchniętych ust. Balsam zawiera kompozycję wartościowych pielęgnacyjnie maseł i olejów roślinnych. Olejek grejpfrutowy pobudza mikrokrążenie i działa przeciwzapalnie. Balsam ma uwodzicielski zapach, który poprawia nastrój. Kolor nadaje masło pomarańczowe i olej annatto. Aromat balsamu pochodzi od olejku grejpfrutowego.
Moim zdaniem : Balsam ma przyjemny, owocowy zapach - jest on jednak słabo wyczuwalny, a więc nie powinien nikomu przeszkadzać :) Jeśli chodzi o konsystencję, to jest ona bardzo zbita, przez co wydobycie balsamu może być trochę trudne - na szczęście balsam szybko się topi pod palcem :) Na ustach wygląda naturalnie - nie daje żadnego koloru, mimo że w opakowaniu jest pomarańczowy. Ogólnie, średnio nawilża - jednak dobrze chroni usta przed wysuszeniem i pierzchnięciem. Wysoka cena jest wynikiem naturalnych olejków wchodzących w skład :) Myślę, że w ten balsam już raczej nie zainwestuję - nie jestem zagorzałą fanką naturalnych kosmetyków, dlatego wolę coś o połowę tańszego :) Mimo wszystko - Polecam!
Miałyście jakiś balsam do ust z Pat&Rub?
20 lipca
Pat&Rub vs. Love Me Green - saszetkowe kremy do rąk
Dziś mam dla was dwie, krótkie recenzje - bo w końcu o miniaturkach dużo powiedzieć się nie da, ale jednak myślę, że warto zaznaczyć, że takowe produkty istnieją :)
Pat&Rub - naturalny, rewitalizujący balsam do rąk z żurawiną i cytryną
Pełnowymiarowe opakowanie: 100 ml za około 40 - 50 zł
Balsam ma nieziemsko energetyzujący zapach - najbardziej wyczuwalna jest oczywiście cytrynka, a żurawina bardzo ładnie ją dopełnia. Niestety, balsam jest tłusty - co zawsze niezmiernie mnie irytuje, bo czego się dotknę, to od razu ubrudzę ... Mimo że wchłania się stosunkowo szybko, to jednak nie do końca.
Ogólnie, użyłam go tylko raz (na noc). Rano wygląd moich dłoni bardzo pozytywnie mnie zaskoczył - były wygładzone, a skóra dużo bardziej elastyczna. Efekt taki utrzymał się niestety tylko do czasu pierwszego umycia rąk - podkreślam, że stosowałam tylko 2 ml, więc nie wiem jak długotrwały byłby efekt po wielokrotnym i systematycznym używaniu tego preparatu :)
Podsumowując, balsam ma bardzo dobry wpływ na moje dłonie, poza tym jest organiczny - stąd zapewne jego wysoka cena. Nie sądzę jednak, bym inwestowała w krem do rąk 50 zł - skoro mogę kupić coś dużo lepiej działającego i co najważniejsze - nie natłuszczającego, za kilka zł ;)
Czas na drugiego bohatera 'dzisiejszego odcinka' - jest to 4 ml próbka organicznego kremu rewitalizującego od Love Me Green.
Pełnowymiarowe opakowanie: 75 ml za 49,90 zł
Jestem osobą, która najpierw zwraca uwagę na zapach - a dopiero później na szczegóły i całą resztę. W wypadku tego kremu - zapach był dramatyczny (choć to delikatnie powiedziane). Gdy powąchałam tego kremu, to mdliło mnie przez kolejne 10 minut ... Niestety na dłoniach zapach utrzymywał się dużo dłużej, co doprowadzało mnie do szału, dlatego z 4 ml zużyłam może 1 ml, a reszty wcale nie było mi żal wywalić do kosza!
Co do właściwości tego kremu - to z pewnością szybko się wchłania, wygładza i nawilża dłonie. Na szczęście nie jest tłusty, ale pozostawia po sobie uczucie lepkości ... i ten zapach ... Jestem przekonana na 100%, że nigdy w niego nie zainwestuję.
Od producenta + składniki ->
Ogólnie, użyłam go tylko raz (na noc). Rano wygląd moich dłoni bardzo pozytywnie mnie zaskoczył - były wygładzone, a skóra dużo bardziej elastyczna. Efekt taki utrzymał się niestety tylko do czasu pierwszego umycia rąk - podkreślam, że stosowałam tylko 2 ml, więc nie wiem jak długotrwały byłby efekt po wielokrotnym i systematycznym używaniu tego preparatu :)
Podsumowując, balsam ma bardzo dobry wpływ na moje dłonie, poza tym jest organiczny - stąd zapewne jego wysoka cena. Nie sądzę jednak, bym inwestowała w krem do rąk 50 zł - skoro mogę kupić coś dużo lepiej działającego i co najważniejsze - nie natłuszczającego, za kilka zł ;)
Czas na drugiego bohatera 'dzisiejszego odcinka' - jest to 4 ml próbka organicznego kremu rewitalizującego od Love Me Green.
Pełnowymiarowe opakowanie: 75 ml za 49,90 zł
Jestem osobą, która najpierw zwraca uwagę na zapach - a dopiero później na szczegóły i całą resztę. W wypadku tego kremu - zapach był dramatyczny (choć to delikatnie powiedziane). Gdy powąchałam tego kremu, to mdliło mnie przez kolejne 10 minut ... Niestety na dłoniach zapach utrzymywał się dużo dłużej, co doprowadzało mnie do szału, dlatego z 4 ml zużyłam może 1 ml, a reszty wcale nie było mi żal wywalić do kosza!
Co do właściwości tego kremu - to z pewnością szybko się wchłania, wygładza i nawilża dłonie. Na szczęście nie jest tłusty, ale pozostawia po sobie uczucie lepkości ... i ten zapach ... Jestem przekonana na 100%, że nigdy w niego nie zainwestuję.

