07 listopada

Carmex - Moisture Plus, Balsam do ust

Carmex - Moisture Plus, Balsam do ust
Dziś przygotowałam dla was post o ochronie ust, która jesienią,
a szczególnie zimą bardzo się przyda :)


Markę CARMEX powinnyście kojarzyć (o ile lubicie zwiedzać drogerie)
Czas na trochę informacji z opakowania:


MOIM ZDANIEM:
Produkt jest niezwykle dokładnie opisany i wszystkie wiadomości, jakich potrzebujemy, znajdują się na opakowaniu. Dla mnie jest to szczególnie ważne, bo nie zawsze czytam opisy produktów przez internet zanim je kupię, a więc będąc w drogerii zawsze wybieram te kosmetyki, których opis mnie do tego zachęca, a więc tutaj duży +. Jest łatwo dostępny - oprócz tego, że można zakupić go przez internet, to jest dostępny w wielu drogeriach m.in. Rossman i Natura (akurat te dwie znam dokładnie). Cena Moisture Plus to około 16zł za 2 gramy, a więc zaliczyłabym ją do średnich. Jednak pozostałe balsamy Carmex można kupić za około 10zł, przy pojemności 15ml :) Moisture Plus jest dostępny w wersji bezbarwnej, a także o odcieniu delikatnego różu. Jedyne, co bardzo mi się w nim nie spodobało, to zapach, ale z reguły produkty o świetnym, leczniczym działaniu mają dziwne zapachy ;) Po nałożeniu na usta można odczuć takie przyjemne, zimne mrowienie, które od razu przynosi ulgę - a więc szczególnie na jesień i zimę, ten balsam do ust powinien mieć każdy! Carmex zawiera również filtry SPF, a więc w lecie również świetnie chroni nasze usta przed działaniem promieni słonecznych. I co najważniejsze - zapewnia dużo zdrowszy i ładniejszy wygląd :) Już niedługo planuję wycieczkę do Rossmana, żeby powiększyć trochę swoją kolekcję Carmex'a, który bardzo przypadł mi do gustu :) 

Różnica bardzo widoczna :) 

Ogólna ocena:
6/6

Pochwalcie się, jeśli macie Carmex'a :)
Co o nim sądzicie? :)

04 listopada

Niebiesko mi - Colour Mousse, Rimmel

Niebiesko mi - Colour Mousse, Rimmel
Tym razem postanowiłam sięgnąć po mój ulubiony kolor - niebieski :) Z racji, że we wtorki do szkoły mam dopiero na 10.50, dlatego miałam wolną chwilę, żeby coś stworzyć - jednak z czasem, by opisać to, co zmalowałam już było trochę gorzej. Niedawno od Drogerii Nocanka otrzymałam do dyspozycji 30zł, a więc skusiłam się na niebieski cień do powiek - jednak ja mam to do siebie, że lubię robić wszystko na przekór, a więc cień zastosowałam jako eyeliner i byłam zachwycona efektem :)
Info o produkcie:
- Marka : Rimmel
- Nazwa : Colour Mousse (Cień do Powiek)
- Cena : około 3,30zł
- Pojemność : 7ml
- Kolor : Niebieski (błyszczący)
- Nr koloru : 014
- Można go zakupić TUTAJ
- Trwałość : 8h 

Moim zdaniem: 
Zacznę od tego, co najbardziej mnie zaskoczyło - teoretycznie na opakowaniu pisze, że cień jest trwały 8h i muszę przyznać, że u mnie cień przetrwał aż do nocy, a więc dużo ponad 14 godzin! W dodatku, gdy go zmywałam - nie widać było żadnych ubytków - cień nie rozmywa się, nie kruszy, nie traci intensywności koloru i jest mega trwały, a w dodatku ma ślicznie połyskujący kolor! Ogólnie łatwo się go aplikuje - ja jednak użyłam do tego mojego ulubionego pędzelka, którym świetnie robi się kreski :) Cena w stosunku do jakości jest śmiesznie niska, a więc mogę go śmiało polecić :) 


Tutaj świetnie widać efekt mojego tuszu z L'oreala, który niedawno wam prezentowałam :)


Moje usta oczywiście też postanowiłam zmodyfikować:
Jak widać - trochę błyszczyka wystarczyło, żeby moje usta stały się pełniejsze, a wszystko to dzięki Błyszczykowi Esprit 
Jego cena normalna, to 10zł, ale obecnie jest na wyprzedaży TUTAJ za 5zł :) Ma nie tylko świetny zapach, ale i również smak - tak wiem ... błyszczyka się nie je, ale jednak czuje się jego słodki (truskawkowy) smak na ustach :) Błyszczyk utrzymuje się kilka godzin i daje uczucie nawilżenia :) Poza tym zawiera mleczko pszczele i witaminy A,C,E, a więc jest dobry na zimę do zabezpieczenia naszych ust przed mrozem :) No i najważniejsze - nadaje ustom delikatny, różowy kolor :) A jego pojemność, czyli 10ml starczy mi zapewne na długo :)

Mam nadzieję, że lubicie oglądać zdjęcia, bo mam ich jeszcze kilka dla was:
Tutaj małe zestawienie : makijaż + biżuteria :)


Jedna z moich ulubionych bluzek - ze ślicznym pieskiem :)

No i na koniec kolczyki, które niedawno wygrałam w konkursie:

Są ręcznie robione - ciekawe czy zgadniecie jaką metodą? 
Lubicie podkoszulki z nadrukami? Jeśli tak to jakimi? 
No i oczywiście, co sądzicie o całym zestawieniu - makijażu z biżuterią i bluzką?

03 listopada

Mapa twarzy - choroby, które można stwierdzić na podstawie stanu skóry

Mapa twarzy - choroby, które można stwierdzić na podstawie stanu skóry
Do niedawna nie miałam pojęcia, że coś takiego jak mapa twarzy istnieje ... 
A jednak! Muszę przyznać, że jest to całkiem przydatne, bo z naszej twarzy możemy wyczytać, co złego dzieje się z naszym organizmem!



Wypryski w różnych miejscach na tworzy pojawiają się nie bez powodu!
A więc czas je rozszyfrować:

1 & 2 - System trawienny - niedoskonałości na skroniach pojawiają się, gdy jemy zbyt duże ilości przetworzonej żywności oraz fast foody. Należy wtedy zmniejszyć ilość spożywanych tłuszczów, a zwiększyć ilość wody, a także jeść ogórki :)

3 - Wątroba - tutaj również przyczyną może być tłuste jedzenie, a także alkohol bądź za duża ilość produktów mlecznych. Obszar pomiędzy brwiami jako pierwszy ukazuje nam alergie pokarmowe, a więc jeśli macie wypryski w tym miejscu, to radzę przyjrzeć się produktom, które codziennie spożywacie. Wątroba regeneruje się poprzez odpowiednią ilość snu.

4 & 5 - Nerki - Cienie pod oczami nie zawsze znaczą, że ktoś jest niewyspany! Może to oznaczać po prostu złą pracę nerek bądź odwodnienie. To jedna z niewielu rzeczy jakie wcześniej już wiedziałam, gdyż kiedyś piłam niesamowicie duże ilości zielonej herbaty i miałam widoczne cienie pod oczami, mimo że się wysypiałam. A więc jeśli macie problemy z obszarem wokół oczu, to zacznijcie więcej pić, ale unikajcie zielonej herbaty, napojów gazowanych i kawy, bo to właśnie one powodują odwodnienie! 

6 - Serce - niedoskonałości na czubku nosa pojawiają się, gdy mamy problemy z sercem - ciśnieniem krwi, a także brakiem witaminy B. Należy wtedy zmniejszyć spożywanie pikantnych potraw i częściej przebywać na świeżym powietrzu! 

7 & 8 - Nerki po raz kolejny - opis powyżej

9 & 10 - Układ oddechowy - niedoskonałości w tej części twarzy występują u palaczy papierosów i u alergików, jeśli jednak macie problemy z policzkami, a nie palicie ani nie jesteście uczulone, to może to być znak, że przegrzewacie swój organizm! Należy wtedy jeść więcej zimnego jedzenia, obniżyć spożywanie cukrów i częściej przebywać na świeżym powietrzu.

11 & 12 - Hormony - Na tą część twarzy wpływa stres i zmiany hormonalne - niestety tego nie da się uniknąć, a jedynie można zmniejszyć ich wpływ na nasz organizm poprzez sen, picie dużej ilości wody, a także jedzenie warzyw liściastych

13 - Żołądek - Należy spożywać więcej błonnika, który pozytywnie wpływa na trawienie, a także pić więcej ziołowych herbat

14 - Choroba - wypryski w tym obszarze są oznaką, że nasz organizm walczy z bakteriami, aby uniknąć choroby, a więc czas odpocząć, pospać sobie dłużej ;) należy również pić dużo wody :)


Mam nadzieję, że ten post się wam przyda :)
Wiedziałyście wcześniej o takiej mapie twarzy?

02 listopada

Odkrywam nieznane - BarryM. pękający lakier do paznokci Nail Paint

Odkrywam nieznane - BarryM. pękający lakier do paznokci Nail Paint
Wcale nie zdziwię się, jeśli nie znacie takiej marki jak BarryM. - często bywam w drogeriach i innych sklepach z kosmetykami i do tej pory jeszcze nie spotkałam się z tą bardzo znaną w Wielkiej Brytanii firmą kosmetyczną :) Jednak mam to szczęście, że współpracuję z http://www.beingeco.pl, którzy w swojej ofercie posiadają produkty BarryM. i dzięki temu mam przyjemność przetestowania tejże marki :) 

Niedawno pomalowałam paznokcie na jasno-złoty kolor, ale wydał mi się trochę nudny, a więc zmodyfikowałam go pękającym lakierem Nail Paint by BarryM.

Info o produkcie:
- Marka : BarryM.
- Nazwa : Nail Paint
- Cena : 14 zł
- Pojemność : 10 ml
- Nr koloru : 311 (czarny)
- Wyprodukowany w Wielkiej Brytanii
- Można go zakupić TUTAJ
- Lakier pękający dostępny jest w 4 kolorach:
czarnym, białym, różowym i błękitnym

Moim zdaniem:
To już czwarty pękający lakier w mojej kolekcji, a więc mam go z czym porównywać :) Na wstępie muszę przyznać, że łatwo się go aplikuje i nie pęka tak szybko, dzięki czemu zdążyłam pomalować cały paznokieć zanim pojawiły się pierwsze rysy :) Dużym plusem jest też fakt, że nie rozmywa warstwy bazowej - co niezwykle mnie irytuje. Ogólnie, szybko schnie i daje efekt widoczny na zdjęciu - piękne i szerokie pęknięcia, które odsłaniają całkiem sporo lakieru bazowego (w tym wypadku złotego). Jednak, jak każdy pękający lakier - jest on nietrwały, szybko się ściera, więc od razu trzeba nanieść lakier bezbarwny, który świetnie nabłyszcza i utrwala - wtedy trwałość całego manicure'u to 1,5 tygodnia! Dokładnie tyle utrzymał się od 22.10 do dziś :) Od lakierów wymagam tylko trwałości, a więc bez wątpienia Nail Paint od Barry'egoM. zdał test!


Słyszałyście kiedykolwiek o marce BarryM.?
Macie w swojej kolekcji jakieś pękające lakier? :)

28 października

Lash Architect 4D - L'oreal Paris & Color Riche Les Ombres E6, Eau de Rose

Lash Architect 4D - L'oreal Paris & Color Riche Les Ombres E6, Eau de Rose


Dużo czasu zajęło mi testowanie wszystkich tuszów do rzęs, by w końcu znaleźć perełkę, która zapewni mi taki efekt, o jakim zawsze marzyłam :)


Do tej pory moim ulubieńcem był tusz z Miss Sporty z tą zaszczytną nazwą Curved. Początkiem tego tygodnia otrzymałam przesyłkę od sklepu http://www.jpkosmetyki.pl/ . Były to kosmetyki L'oreal Paris - cienie i tusz. Ogólnie, marka ta jest znana i zawsze miałam o niej dobre zdanie - po minionym tygodniu zapewne będę miała jeszcze lepsze zdanie :)


Dzięki dwóm świetnym kosmetykom udało mi się stworzyć subtelny makijaż. Tym razem również stosowałam zasadę - od najjaśniejszego, do najciemniejszego :) I jak zawsze nie stosowałam się do przykładu z opakowania, na którym ukazane jest jak pomalować całe oczy - aż pod brwi, czego ja raczej nie preferuję :)


A teraz czas na bohaterów dzisiejszego posta:

1. Tusz do rzęs :
- Marka : L'oreal Paris
- Nazwa : Lash Architect 4D 
- Kolor : czarny [black lacquer]
- Pojemność : 10ml
- Cena : 57zł
- Można go zakupić TUTAJ
[w promocyjnej cenie 32zł]

2. Cienie do powiek :
- Marka : L'oreal Paris
- Nazwa : Color Riche Les Ombres
- Kolor : E6, Eau de Rose - są to 3 odcienie różowego koloru + fiolet
- Cena : 54,99zł
- Można kupić TUTAJ [za 30zł]
_______________________________
Moim zdaniem:
Gdy pierwszy raz otworzyłam tusz, moim oczom ukazała się nietypowa szczoteczka. Szczerze powiedziawszy, to zwątpiłam na początku, że można nią stworzyć dobry make-up, ale pierwsze wrażenie było mylne :) Szczoteczka umożliwia szybką i precyzyjną aplikację, a rzęsy wyglądają nieziemsko! Efekt 4D nie jest wcale kłamstwem - pogrubienie, wydłużenie, rozdzielenie i podkręcenie z tą mascarą naprawdę jest możliwe i tego właśnie szukałam w tuszach, ale niestety każdy był dobry do czegoś innego, a ten tusz łączy w sobie wszystko, czego potrzebuję :) Tusz nie skleja rzęs, jest trwały - nie kruszy się, ani nie rozmazuje. Lash Architect 4D to zdecydowanie mój nowy ulubieniec, a więc jeszcze nie raz zobaczycie go w moich make-up'ach :) Mimo wysokiej ceny - tusz na prawdę warto jest kupić! W końcu, kupując raz a porządnie, zaoszczędzimy na wszystkich słabo efektywnych tuszach :) Ogólnie tusz oceniam na 6/6

Przyszedł i czas na cienie, które są bardzo mocno napigmentowane przez co kolor jest delikatny, ale zarazem intensywny, a to lubię najbardziej :) Jak widać na zdjęciach - cienie ślicznie się mienią [lampa błyskowa w końcu zadziałała tak jak należy!]. Na powiekach utrzymują się 8-10 godzin, a później efekt zaczyna zanikać - myślę jednak, że gdybym zastosowała bazę, to zdecydowanie dotrwałyby do 12h, a nawet i dłużej, a więc przetestuję to pod tym kątem w najbliższym czasie :) Muszę oczywiście pochwalić również aplikator, który jest bardzo poręczny i ma świetną ukośną końcówkę, którą bardzo dobrze nakłada się cienie w kącikach powiek :) O ile tusz jest dla mnie ideałem i wydałabym na niego te 57zł, tak za cienie już tyle bym nie zapłaciła, choć przy droższych produktach znanych marek - mamy pewność, że kupujemy kosmetyki wysokiej jakości, które nie będą wpływać negatywnie np. na nasze oczy, czy też wzrok :) Jednak, o Color Riche Les Ombres złego słowa powiedzieć nie mogę, bo cienie są na prawdę świetne i dają przepiękny efekt, który zresztą widać na zdjęciach :) Ogólnie oceniam je na 5/6

PS. Zapraszam również na Fanpage sklepu JP Cosmetics - można tam wyczytać wiele ciekawych rzeczy :)

25 października

Fryzura i makijaż na wesele

Fryzura i makijaż na wesele
Już dawno miałam wam pokazać zdjęcia z wesela, a dokładniej z przygotowań - dlatego dziś główną rolę odegra moja fryzura i makijaż.

RANO:
Moja fryzurka - zawsze się nie mogę zdecydować, jak chcę być uczesana, a więc ciągle wykorzystuję ten sam pomysł - loooki na lewą stronę :) No i róża jako dodatek :) Trochę się wykosztowałam - bo zapłaciłam 70 zł fryzjerce :) No ale cóż - chyba było warto :) A jak się wam podoba?

NA ŚLUBIE - popołudniu:
Zdjęcie ucięte z wiadomych powodów :) z makijażem lubię eksperymentować tylko, gdy jestem w domu, a więc na wesele zrobiłam sprawdzony make-up : 3 kolory cieni - od najjaśniejszych do najciemniejszych, czarna kreska i tusz :) 

W NOCY:
Po powrocie do mieszkania pierwsze co zrobiłam to padłam na łóżko i pod kołderkę - cieplutkooo ;) Włosy już niestety były w lekkiej rozsypce - loki opadły, ale i tak przetrwały dwa dni :) Obok mnie laptop [którego zdjęcie nie uchwyciło] - musiałam oczywiście sprawdzić co słychać na blogu :)

A wy macie niedługo jakieś śluby bądź inne uroczystości w rodzinie? :)

24 października

Katalog Mariza - na święta Bożonarodzeniowe

Katalog Mariza - na święta Bożonarodzeniowe
Pojawił się właśnie nowy katalog Marizy, do którego oczywiście musiałam zaglądnąć - niestety mam do niego dostęp tylko w wersji elektronicznej -> KATALOG
Okładka jak widać - nawiązuje do świąt :)
Tak szczerze, to już nie mogę się doczekać Bożego Narodzenia :)
A wy?


Czas na kilka ciekawych rzeczy z katalogu: 
Już na wstępie rzuciły mi się w oczy fajne prezenty pod choinkę, albo i na choinkę :D Ceny wcale nie są takie wysokie, bo prawie 10zł, ale za 310 ml bądź 380 g :) Co sądzicie o takich prezentach? :)


W katalogu znalazłam również świetne cienie - 3 kolory za jedyne 10,20zł :) Prawdopodobnie się na nie skuszę, hmm .... tylko jakie odcienie wybrać?! Macie propozycje, które są najładniejsze? :)

23 października

Idzie zima, Active Care, Krem do stóp

Idzie zima, Active Care, Krem do stóp
Nasze termometry wskazują już coraz niższe wartości, a więc tylko nieliczni odsłaniają swoje stopy [lub też inne części ciała, ale nie o tym dziś mowa] - w każdym razie chyba nikt nie jest na tyle odważny, by o tej porze roku chodzić po polu w japonkach ;)

O ile latem dbamy o swoje stopy, bo w końcu większość czasu je odsłaniamy - tak, w czasie zimowym zakładamy grube skarpety i ciepłe buty, a o pielęgnacji często zapominamy, dlatego dziś nie będzie makijażowo, a pielęgnacyjnie :)

Przedstawiam wam dzisiejszego głównego bohatera:
Jestem wściekła na lampę błyskową, która wybieliła mi zdjęcie, ale cóż ...
Przejdźmy do krótkiego info o produkcie:
- Producent : Mariza
- Active Care, Krem do stóp - kojąco odświeżający
- Cena : około 9zł
- Można go zakupić u konsultantek Marizy
- Pojemność : 100 ml
- Zapach : delikatny, porównałabym zapewne do aloesu
- Skład : m.in wosk pszczeli, alantoina, aloes
- Nie testowany na zwierzętach
- Testowany dermatologicznie

Info od producenta:
Przeznaczony do codziennej pielęgnacji stóp. Dzięki specjalnie dobranym naturalnym, aktywnym składnikom krem doskonale nawilża i wygładza naskórek, zapobiegając jego rogowaceniu i pękaniu. Zawarty w preparacie wosk pszczeli zmiękcza i uelastycznia skórę. Alantoina i len łagodzą podrażnienia, działają kojąco i regenerująco. Aloes i nasturcja zmniejszają potliwość stóp, działają przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybicznie. Ruszczyk kolczasty wzmacnia naczynia krwionośne, likwiduje obrzęki, łagodzi uczucie napięcia i zmęczenia. Dzięki delikatnej konsystencji krem szybko się wchłania, przynosząc stopom ulgę i ukojenie. Nie pozostawia uczucia lepkości.

Moim zdaniem:
Testuję go już parę tygodni i jestem bardzo zadowolona :) Po nałożeniu na stopy odczuwa się takie przyjemne uczucie zimna, przez co od razu czuje się ulgę - polecam osobom, które lubią chodzić w szpilkach lub innych wysokich butach. Ogólnie, krem świetnie nawilża skórę, przez co stopy są bardziej gładkie i delikatne, nawet pięty po zastosowaniu tego kremu są dużo bardziej miękkie :) Active Care polecam również na odgnioty. Niedawno kupiłam świetne buty na jesień, no ale niestety - nowe i jeszcze niewyrobione, więc po jednym dniu chodzenia nabawiłam się odgniotów na 4 palcach. Nie przebijałam ich, a tylko smarowałam kremem i od razu poczułam ulgę, a po 3 dniach odgnioty prawie całkowicie zanikły, a więc krem jak najbardziej mogę wam polecić :) Nie jest drogi, a starcza na prawdę na długi czas :)


Ogólna ocena:
5,5/6 

Ciekawi mnie, jak wy dbacie o swoje stopy?
Ja czasami lubię je moczyć w soli do kąpieli, no i oczywiście stosuję kremy :)

21 października

Sally Hansen, Xtreme Wear Cosmic Blue

Sally Hansen, Xtreme Wear Cosmic Blue
Ciekawe czy ta nazwa obiła się wam już o uszy?!
Zapewne tak ;)

To marka znana przede wszystkim ze świetnych lakierów do paznokci, ale nie tylko ;)
Jestem znana z zamiłowania do niebieskiego koloru, stąd na pierwszy ogień poszedł lakier o właśnie takim kolorze :)
[zdjęcie bez lampy błyskowej i u dołu z lampą - jak widać, jest duża różnica]
Trochę danych:
- Nazwa : Sally Hansen Xtreme Wear Cosmic Blue
- Nr koloru : 05
- Cena : 9,39zł
- Pojemność : 11,8 ml 
- Kolor : jak widać - niebieski, ale lakier zawiera brokat mieniący się kolorami tęczy [niestety aparat nie potrafił tego uchwycić, a pokazał jedynie białe kropki, co mija się z rzeczywistym wyglądem]
- Lakier jest wzbogacony w wapń i proteiny, które wzmacniają płytkę paznokciową. Związki bio aktywne uelastyczniają i uodparniają paznokcie na odpryski, rozdwajanie i łamanie.
- Wyprodukowany w USA
- Można go zakupić TUTAJ


Moim zdaniem:
Lakier ma przepiękny kolor (sama wybierałam - i nie żałuję wyboru). Obecnie jest przeceniony na 5,99zł, więc opłaca się go kupić. Poza tym pędzelek jest dobrze skonstruowany, więc bez większego kłopotu można nałożyć lakier, który w moim przypadku zaczął się ścierać po 5 dniach, a więc ma całkiem dobrą trwałość. 

Ogólna ocena:
6/6

_________________________
Oprócz niebieskości, testowałam [a raczej, obecnie testuję] delikatnie złoty lakier, również marki Sally Hansen - na paznokciach mam go od sobotniego popołudnia, a już zdążyłam polubić kolorek :)

Przygotowałam dla was małe zestawienie koloru w zależności od warstw :)
Na etykiecie pisało, by zastosować 2-3 razy, a więc tak też zrobiłam :)

Tutaj również podam kilka informacji:
- Nazwa : Sally Hansen Lakier Salon Fizz It Is
- Cena : 3,49zł
- Pojemność : 13,3 ml
- Kolor : delikatnie złoty
- Bazą lakierów jest naturalny kompleks minerałów i kreatyniny, które wpływają wzmacniająco na płytkę paznokciową. Związki minerałów botanicznych i sylikon uelastyczniają i uodparniają paznokcie na odpryski, rozdwajanie i łamanie. Filtry UV zabezpieczają kolor płytki przed wyblaknięciem. 
- Wyprodukowany w USA
- Można go zakupić TUTAJ 



Moim zdaniem:
Zacznę od tego, że lakier całkiem szybko schnie, a więc pomalowanie 3 warstw nie zajęło mi dużo czasu. Ogólnie - lakier jest tani i ładny, a jego pojemność jest całkiem spora, bo aż 13,3ml! Jego trwałości jeszcze nie mogę ocenić, bo mam go na paznokciach od kilkunastu godzin, ale zapewne jeszcze nie raz pojawi się w moich mani i wtedy dokładniej go opiszę :)


Który lakier jest bardziej w waszym stylu - 
niebieski Cosmic Blue, czy raczej delikatny Fizz it is?

20 października

Jesień/Zima 2012 w modzie - kolory modne w tym sezonie

Jesień/Zima 2012 w modzie - kolory modne w tym sezonie
Znalazłam świetną grafikę obrazującą modne kolory na sezon jesień 2012:


No cóż - neony odeszły w zapomnienie i dobrze! ... bo nie lubiłam tego motywu:
[stylizacja mojej twórczości ;p]
Modne były również cytrynowe torebki - za tym trendem nie podążałam, gdyż nie lubię się rzucać w oczy :) Jedyne, co spodobało mi się w poprzednim sezonie, to miętowy kolor i baskinki :)

Obecnie to panterka i czerwień jest modna, ale również spodnie we wzory i motywy militarne, także styl gotycki i mocne odcienie niebieskiego oraz złoty kolor - myślę, że każda znajdzie coś dla siebie :) 
Ja jednak nie preferuję spodni we wzory, więc nie będę stosować się do obecnie panującej mody - a wy? :)

Teraz coś ode mnie:
Złoto + panterka + mocny niebieski, czyli obecne trendy :)
Jedynie płaszcz mi się podoba, więc być może wybiorę się do Reserved :)

Przygotowałam dla was jeszcze coś - stylizację w nieco mocniejszym stylu, ale również wpisującą się w modę na 2012 rok:
[moje stylizacje pochodzą ze strony przymierzaj.pl]

Co sądzicie o tych stylizacjach i modzie, która obecnie panuje?

18 października

Tusz do rzęs Maybelline Colossal Volume Express Smoky Eyes

Tusz do rzęs Maybelline Colossal Volume Express Smoky Eyes
Maybelline - czyli jedna z moich ulubionych marek :)
Dziś czas na prosty i szybki make-up, do którego użyłam wyłącznie paletki Maybelline i tuszu Colossal Volume Express (wygrałam ostatnio w konkursie)

Jak dla mnie, to makijaż typowo szkolny - delikatny i nie rzucający się w oczy :)
Oczywiście makijaż jest cieniowany - pomogła mi w tym nawet ponumerowana paletka :)


Czas na szybką recenzję :)

Tusz do rzęs Maybelline Colossal Volume Express Smoky Eyes - cena to około 25zł za 10,7 ml, ma świetną szczoteczkę - co oczywiście przedstawiłam na zdjęciu :) faktycznie - dodaje objętości rzęsom (ja jednak preferuję efekt wydłużenia, którego tutaj niestety nie ma), tusz nie rozmazuje się, gdy wyschnie - również jest trwały i nie kruszy się :) efekt jak widać na zdjęciu - jest całkiem niezły! Ogólna ocena 4/6

Maybelline Eyestudio Cienie Quad 02 Vivid Plums - cienie można zakupić TUTAJ cena to 12,05zł. Ogólnie cienie są bardzo napigmentowane i mają wygodny i długi aplikator, dzięki czemu łatwiej jest wykonać makijaż :) Na powiece utrzymują się mniej więcej pół dnia - później kolor zaczyna słabnąć, ale to i tak całkiem dobra trwałość :) Z tyłu, na opakowaniu cieni - znajduje się opis, jak wykonać makijaż w 4 krokach - ja jednak preferuję swój system, ale przedstawię wam kiedyś makijaż proponowany przez Maybelline :) Cienie przypadły mi do gustu, a więc je polecam i oceniam na 5/6 :)


Co sądzicie o makijażu?
Copyright © Rainbow Beauty Blog , Blogger