23 lipca

Back to Blue

Back to Blue
W moich lakierowych zbiorach zdecydowanie dominują niebieskości - ostatnio porzuciłam je na rzecz wiosenno-letnich barw. Naszła mnie jednak chęć zdenkowania błękitu, który ze względu na datę ważności już dawno powinien wylądować w koszu - tak więc na pożegnanie :




Do manicure'u użyłam :
- Lovely, Matte Top Coat
- Dor, Lakier do paznokci nr 8
- Lakier Stylowi.pl
- Golden Rose, Matte Velvet nr 101

Jasnoniebieski lakier posłużył mi za podkład pod chabrowego Dora, który nawet po trzeciej warstwie nie ma całkowitego krycia - jednak na bazie, już po pierwszej warstwie wygląda przyzwoicie. Do utwardzenia oraz zmatowienia błękitu użyłam mojego ulubieńca, czyli Matte Top Coat'a, natomiast Matte Velvet - jak sama nazwa wskazuje - jest lakierem matowym :)





A Wy lubicie niebieskości? :)

21 lipca

Clarena i jej drogi, kawiorowy peeling do twarzy

<center>Clarena i jej drogi, kawiorowy peeling do twarzy</center>

Czy drogi znaczy dobry? I czy w ogóle drogi?!

Dobry peeling można kupić średnio za 15 - 30 zł, więc po kosmetyku, którego cena oscyluje w granicach 45 - 55 zł spodziewałabym się naprawdę rewelacyjnego działania, które wyróżni go na tle innych i sprawi, że będę chciała do niego wracać.

A ponieważ została mi już końcówka (widoczna na zdjęciu), to czas rozliczyć się z Caviar Face Peeling, czyli kawiorowym peelingiem do twarzy z serii Anti Age Line

Producent : Clarena
Cena : 45 - 55 zł
Pojemność : 100 ml
Gdzie kupić : klik
Przeznaczenie : każdy rodzaj cery



Skład (INCI) / Informacje od producenta :

Konsystencja : średniej gęstości żel z delikatnymi, nieścieralnymi drobinkami peelingującymi i rozpuszczalnymi mikrogranulkami

Zapach : intensywny, nie jest chemiczny - ale ma dziwny zapach i nie jestem w stanie porównać go do czegoś mi znanego

Moim zdaniem : Choć zapach nie przypadł mi do gustu, to sam peeling jak najbardziej. Ma idealną konsystencję - jest mega wydajny, nie spływa, a jego drobinki świetnie masują i złuszczają martwy naskórek (szczególnie suche skórki) - przez co cera staje się delikatna i wyrównuje się jej koloryt. 

Oczywiście, krzywdy sobie nim nie zrobimy, bo peeling jest drobnoziarnisty i nie powoduje podrażnień. Poza tym, na długi czas nawilża skórę i pozostawia ją dokładnie oczyszczoną. 

Muszę przyznać, że również skład ma całkiem dobry - papaina + duża zawartość ekstraktów, w tym kawiorowego oraz ukryta pod nazwą Tocopheryl Acetate witamina E, która działa przeciwzapalnie. Kawiorowy peeling z pewnością wart jest swojej ceny - ja jednak powracam do mojego taniego i ukochanego żelowego peelingu z BeBeauty ;)


Jestem ciekawa, jaką cenę uważacie za rozsądną, jeśli chodzi o peelingi? :)

20 lipca

Top 15 wzruszających filmów #2 część

Top 15 wzruszających filmów #2 część

Ja powoli przymierzam się do obejrzenia polecanego "Now is good", ale teraz czas na kolejną część filmów, które doprowadziły mnie do łez. TUTAJ znajdziecie część 1 :)

6. Mgła (2007)
Gatunek : Horror

Nie wiem dlaczego, ale gdy film jest adaptacją powieści Stephena Kinga, to zawsze przypada mi do gustu. Co prawda, Mgłę zachwalała bardzo ekscentryczna i niezbyt lubiana przeze mnie nauczycielka w LO, dlatego długo nie mogłam się zabrać za oglądanie. Ten film ma w sobie jednak coś takiego, że powinien spodobać się każdemu, a na końcu porządnie wycisnąć łzy, bo w końcu nikt nie lubi nieszczęśliwych zakończeń 






7. Niemożliwe (2012)
Gatunek : Katastroficzny

Choć od czasu tsunami w Tajlandii minęło już 10 lat, a ja byłam wtedy jeszcze dzieckiem, to i tak mam przed oczami obraz tej katastrofy. Dokładnie pamiętam jak zamiast kolęd śpiewało się w szkole "Pokonamy fale". Ten film wzruszył mnie do granic możliwości - rano obudziłam się z tak napuchniętymi od płaczu powiekami, że nie dałam rady otworzyć oczu i gdyby nie fakt, że oglądałam go tydzień temu, to pewnie znalazłby się na samym szczycie tego zestawienia!




8. Skazany na śmierć - Ostatnia ucieczka (2009)
Gatunek : Dramat, Thriller, Akcja

Nie pamiętam już nawet ile serii było transmitowanych w TV, ale w pewnym momencie się urwały i na tym skończyła się moja przygoda z Prison Break ... Rok temu wpadły mi jednak w ręce płyty z wszystkimi 84 odcinkami i w niecałe dwa tygodnie oglądając wraz z chłopakiem po kilka odcinków dziennie dobrnęliśmy do końca, gdzie czekał 1,5h film ... Choć sam serial nie był jakoś szczególnie wzruszający, to na filmie nie dało się nie uronić łezki. Do głowy przychodzi mi tylko jedno podsumowanie "Ktoś musi zginąć, by żyć mógł ktoś" 





9. Siedem dusz (2008)
Gatunek : Dramat

No cóż, od dramatów zdecydowanie wolę komedie (w szczególności komedie romantyczne) z oczywistych względów - każdy woli się śmiać niż płakać, ale czasami nie jest mi do śmiechu i biorę się za poważniejszą tematykę.
Oglądanie filmów z udziałem Willa Smitha jeszcze nigdy nie okazało się czasem straconym - tym razem też się nie zawiodłam. Film daje do myślenia i nie da się przejść koło niego obojętnie :) Szczegółów nie będę zdradzać - po prostu polecam obejrzeć!




10. Apocalypto (2006)
Gatunek : Przygodowy, Dramat

Do tej pory średnio ciekawiły mnie filmy o dzikich plemionach i gdy zaczęłam oglądać go w TV, to po 10-15 minutach zrezygnowałam. Jednak przez długi czas początkowe sceny tkwiły mi w pamięci. W końcu postanowiłam dokończyć to, co zaczęłam ... Gorzej, bo nie pamiętałam tytułu i trochę czasu mięło zanim odnalazłam Apocalypto. Jak widać, było warto!
Film ukazuje piękną historię prawdziwej miłości, która daje siłę by walczyć z przeciwnościami ... Główny bohater ukrywa swoją ukochaną i dziecko w bardzo głębokiej studni, z której nie ma wyjścia, a sam zostaje wzięty do niewoli - jeśli zginie, zginą również jego najbliżsi. Oj, ale w tym momencie muszę ugryźć się w język, by nie zdradzić Wam zakończenia. Dodam tylko, że warto przygotować zapas chusteczek ;)

Miałyście okazję zobaczyć któryś z tych filmów?!
A może macie dla mnie jakieś filmowe propozycje? :)

18 lipca

ROCZNICOWE ROZDANIE - Wybierz sobie Sleek'a :)

<center> ROCZNICOWE ROZDANIE - Wybierz sobie Sleek'a :) </center>
Prawie 4 lata temu, bo dokładnie 20 sierpnia 2010 roku dołączyłam do blogosfery. Wtedy, jeszcze jako Chelsea-Lena tworzyłam bloga o całkiem odmiennej tematyce. Jednak coraz więcej czasu poświęcałam kosmetykom oraz manicure'owi i w taki oto sposób 2,5 roku temu powstał ten blog.

W niedługim czasie, moim kosmetycznym "must have" stały się paletki Sleek MakeUp - najpierw pokusiłam się na Oh So Special, a później w moje ręce wpadła jeszcze wersja StormTeraz to Wam chcę dać szansę wybrania i wygrania wymarzonej paletki Sleek 

Do wyboru macie wersję Sleek :
Acid, Au Naturel, Bad girl, Del Mar vol 1, Celestial, Sparkle 2, Oh So Special, Supreme, Snapshots, Sunset, Ultra Mattes V1 Brights, Ultra Mattes V2 Darks, Vintage Romance (kolory możecie sprawdzić TUTAJ), oraz Arabian Nights


Jeśli chcecie zgarnąć te nagrody, to obowiązkowo należy :
- zostać publicznym obserwatorem tego bloga (1 los)
- dodać komentarz pod tym postem

Aby zwiększyć szanse na wygraną dodatkowo można :
- Obserwować mnie na Instagramie (1 los)
- Polubić FanPage bloga na FB (2 losy)
- Publicznie udostępnić post z rozdaniem na FB (3 losy)
- Dodać baner w pasku bocznym z linkiem do tego rozdania (3 losy)
- 10 najczęściej komentujących z dzisiaj i dnia zakończenia rozdania (3 losy)
- info w tym poście (3 losy)


Regulamin rozdania :

1. Wyłącznym fundatorem nagrody jestem ja (Chelsea Lena). Żaden sklep nie sponsoruje tego rozdania ;)
2. Paleta Sleek będzie nowa, zakupiona przeze mnie zaraz po wyłonieniu i zgłoszeniu się zwycięzcy.
3. Rozdanie trwa od dnia dzisiejszego do 31.08.2014 do północy.
4. Warunkiem wzięcia udziału jest publiczne obserwowanie bloga. Dodatkowa aktywność zwiększa szansę na wygraną.
5. Organizator oświadcza, że konkurs nie jest grą losową, loterią fantową, zakładem wzajemnym ani loterią promocyjną, których wynik zależy od przypadku (przeprowadzenia losowania) w rozumieniu Art. 2 ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o grach losowych i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 r. Nr 4, poz. 27 z późn. zm.). Wyniki pojawią się w nowym poście do 7 dni od zakończenia (czyli max. do 7 września), a zwycięzca ma 3 dni czasu na odpowiedź i podanie danych adresowych do wysyłki.
6. Nagroda zostanie wysłana na mój koszt na terenie Polski.


Wzór zgłoszenia :

Obserwuję jako :
Wybieram Sleek : (wersja paletki)
E-mail :

Na Instagramie jako :
Na FB jako : (imię + pierwsza litera nazwiska)
Udostępnienie : (dokładny link)
Baner : (link do bloga)



Życzę powodzenia! :)

17 lipca

Puzzle manicure

<center> Puzzle manicure </center>
Ostatnim razem bawiłam się jak dziecko podczas tworzenia manicure'u :D Teraz postanowiłam zmalować coś bardziej inteligentnego, ale równie kolorowego - w końcu jest lato ... szkoda tylko, że tak bardzo burzowe :) 


Poza tym, nie ma nic tak wyciszającego i poprawiającego humor, jak malowanie paznokci - no chyba, że lakier nie chce współpracować, ale na szczęście tym razem sięgnęłam po moich ulubieńców i się nie zawiodłam :)


Lakiery, których użyłam to :



- Essence, Miami Roller Girl, 01 Bienvenido a Miami (Welcome to Miami) - żółty
- Color Cosmetic, Perłowa zieleń o nr 113
- Mariza, Care&Colour, nr 60 - błękit
- PRO'S Couture, nr 001 - czerwień
- Wibo, Express growth - czerń


Podoba się Wam? :)

16 lipca

Odmładzający krem do rąk 8w1

Odmładzający krem do rąk 8w1
Jestem osobą, która wierzy w cuda - ale nie w niezwykłe (a raczej mocno naciągane i przekoloryzowane) obietnice producentów...

10 lat młodsze dłonie w 6 tygodni - chwytliwy napis, który od razu rzuca się w oczy ... szkoda tylko, że producent wymigał się od konkretów poprzez stwierdzenie - "test samooceny przeprowadzony na wybranej grupie kobiet" ... Może czepiam się szczegółów, ale jestem ciekawa, ile średnio musiałabym mieć lat, by moje dłonie się aż tak odmłodziły ... A czy w ogóle tak się stało - o tym zaraz się przekonacie ;) 

Odmładzający krem do rąk 8w1 z serii Hand&Nail Therapy Professional 

Producent : Eveline Cosmetics
Cena : 9,99 zł 
Pojemność : 75 ml
Można kupić : Drogeria Rossmann, Natura

Od producenta : Innowacyjna szwajcarska formuła, bogata w składniki aktywne o silnym działaniu odmładzającym, intensywnie nawilża, wygładza i regeneruje. Stymuluje odnowę komórkową, wzmacnia strukturę naskórka i opóźnia procesy starzenia. 

Skład (INCI) : bioHyaluron Plus Complex, olejek makadamia, Volufiline, Kombuchka, ekstrakt z lukrecji

Konsystencja : średniej gęstości, nielejąca

Zapach : przyjemny, kwiatowo-owocowy

Kompleksowe działanie 8w1 :
  1. Intensywnie odmładza skórę
  2. Przeciwdziała oznakom starzenia
  3. Przyspiesza naturalne procesy regeneracji
  4. Długotrwale nawilża i wygładza
  5. Poprawia jędrność i elastyczność
  6. Rozjaśnia przebarwienia i wyrównuje koloryt
  7. Odżywia i wzmacnia paznokcie
  8. Koi i łagodzi podrażnienia

Moim zdaniem : Jeśli chodzi o kremy do rąk, to zawsze jestem w stosunku do nich wymagająca - ponieważ mam przesuszone dłonie przez powracające co jakiś czas uczulenie na detergenty. 

Ten krem ma bardzo lekką i przyjemną konsystencję. Wchłania się w mgnieniu oka, delikatnie natłuszcza, ale przede wszystkim mocno i na długi czas nawilża skórę. Oczywiście, nie uczula i nie powoduje podrażnień. Nie ma też większego wpływu na kondycję paznokci.

Co do odmłodzenia - jakiegoś spektakularnego efektu nie zauważyłam po zużyciu całego opakowania ... Wygląd dłoni się poprawia - to oczywiste - ale taki sam efekt uzyskałam już podczas stosowania kilku innych kremów, więc ten nie ma w sobie tego czegoś, co by go wyróżniało. Jest po prostu dobrze nawilżającym kremem, który ze względu na kilka zapewnień producenta kosztuje aż 10 zł, podczas gdy identycznie działające kosmetyki są co najmniej o połowę tańsze ;)


Miałyście już okazję poznać ten krem? :) 

15 lipca

Znów poczuć się jak dziecko ...

Znów poczuć się jak dziecko ...
Wakacje rozleniwiają, a fatalna pogoda dodatkowo demotywuje ... Dziś jednak postanowiłam zmalować coś bardziej kolorowego na moich paznokciach - a raczej nauczyć się "malowania poprzez rurkę" ... Jakkolwiek to brzmi :)


O ile sama idea jest świetna, a abstrakcyjny manicure wygląda całkiem oryginalnie, to trzeba dużo cierpliwości, by opanować technikę :) Niestety, na razie wyszło mi lepiej na kartce niż na paznokciach, bo rozpylenie lakieru do postaci mikroskopijnych kropelek okazało się niewykonalne :( A jedyne, co wyglądało jako tako, ale i tak fatalnie :


Chociaż z drugiej strony - poczułam się jak dziecko ... Odmóżdżająca zabawa na zasadzie - uda się albo się nie uda, do tego dłonie całe upaprane od lakierów i ślęczenie w łazience, żeby się domyć :)

Od tej metody wolę już chyba water marble, bo przynajmniej manicure wygląda bardziej korzystnie, a tego po dziesiątkach poprawek i tak się pozbyłam, bo efekt był niezadowalający - a miało być tak pięknie ...


Poza bezowocną zabawą lakierami, chciałam Wam pokazać świetnego nudziaka o numerze 3, z serii Et Voila! French Manicure - marki Miss Sporty, który stanowił bazę :) Co prawda, krycie ma bardzo słabe - bo dopiero po 3 warstwie zanikają prześwity, to jednak jego mocną stroną jest trwałość (nawet do tygodnia bez odpryśnięć). Poza tym, szybko schnie, a jego cena to 6,99 zł za 8 ml - oczywiście, bez problemu kupicie go w Rossmannie :)

No cóż, ja już nie będę kombinować z nowymi technikami manicure'u ;)
A może któraś z Was próbowała zdobić paznokcie poprzez rurkę ?!

09 lipca

Micelarny żel od BeBeauty

Micelarny żel od BeBeauty

Jak do tej pory - zawsze byłam oczarowana biedronkowymi kosmetykami marki BeBeauty. Nie dość, że są tanie i nie ma problemu z ich dostępnością - to jeszcze działają na miarę tych, z górnej półki cenowej.


Po bardzo owocnej przygodzie z płynem micelarnym i żelem-peelingiem, przyszła kolej na Micelarny żel nawilżający do mycia i demakijażu z serii Face Expertiv.


Producent : BeBeauty
Cena : 5 zł
Pojemność : 150 ml
Można kupić : Biedronka
Przeznaczenie : do skóry normalnej, suchej i wrażliwej

Produkt hypoalergiczny, przebadany dermatologicznie, 0% alergenów






Od producenta :

Skład : 

Konsystencja : gęsty, przezroczysty, nielejący żel
Zapach : całkiem przyjemny, kwiatowy

Moim zdaniem : Przywykłam do tego, że jeśli myję twarz żelem, to on się pieni - niestety ten kosmetyk jest inny ... Jest niczym nawilżająca maska do twarzy, którą trudno zmyć ... 

Zawsze, po jego użyciu, mam wrażenie, że moja skóra nie jest dostatecznie oczyszczona, choć poziom nawilżenia jest bardzo satysfakcjonujący. Mimo wszystko, ten micel ma wielki potencjał, dlatego kombinowałam na wszelkie możliwe sposoby, żeby wykorzystać go w najbardziej efektywny sposób - współpraca z wacikiem zakończyła się porażką, ale gdy nałożyłam żel i użyłam szczotki do twarzy, to w końcu zauważyłam oczyszczenie :)

Niestety, wątpię, że skuszę się kiedyś na kolejne opakowanie, bo zużycie tego było dla mnie mission impossible. Poza tym, inna wersja, czyli żel-peeling z BeBeauty już się u mnie całkowicie zadomowił :)


Miałyście go kiedyś? :)
Jak się u Was sprawdził?

06 lipca

Jak schudnąć bez odchudzania?! Czyli co nieco o błonniku :)

Jak schudnąć bez odchudzania?! Czyli co nieco o błonniku :)
Temat odchudzania przerabiałam już nie raz i zawsze spotykałam się ze stwierdzeniem, żeby spożywać dużo błonnika ... Dużo wg. polskiej normy oznacza jakieś 15g, a wg. Światowej Organizacji Zdrowia aż 20-40g

Szkoda, że dopiero rok temu na ulotce bodajże Colon C wyczytałam, że niestrawione resztki pokarmu gromadzą się w jelitach, a ich waga może dochodzić nawet do 10 kg. Co gorsza, wszyscy mamy około 2-3 kg takiego kilkuletniego (albo nawet kilkudziesięcioletniego) świństwa w sobie, które zatruwa nasz organizm ...

Colon C oczywiście mi pomógł, jednak postanowiłam zacząć przygodę z błonnikiem witalnym w postaci nasion babki płesznika :

Producent : Mapa Zdrowia
Cena : 127 zł
Pojemność : 360 g
Można kupić : LINK, Apteki

Wartości odżywcze :

A takie oto coś pijemy : 

Pamiętam jeszcze, jak niecały rok temu zaczynałam przygodę z tym błonnikiem - jadłam to samo, a w ciągu tygodnia straciłam sporo na wadze przez wizyty w wc. Ze względu na walory smakowe - a raczej ich brak - postanowiłam nieco rozciągnąć w czasie picie błonnika, więc co 1-2 miesiące fundowałam sobie tygodniową kurację oczyszczania organizmu :)

Obecnie, zostało mi go na 2-3 dni, więc uznałam, że to najlepszy czas na podsumowanie znajomości :) Nasiona babki płesznika pęcznieją pod wpływem wody, dlatego po kilku minutach od wypicia zdecydowanie zmniejsza się apetyt. Poza tym, nie są one trawione i pobudzają jelita do oczyszczania - tak więc pozbywamy się zalegających w nas od dawna niestrawionych resztek pokarmowych - a co za tym idzie - chudniemy i to w zdrowy sposób! Ważne przy tym jest również, by pić dostatecznie duże ilości wody :)

No cóż, cena za taką kurację może odstraszać, ale przekonałam się, że warto! Poza tym, w aptekach z pewnością są tańsze zamienniki - chociażby Colon C, o którym wcześniej już wspomniałam i do którego zapewne teraz powrócę :)

Miałyście już okazję wypróbować błonnikowe preparaty? :)

05 lipca

Srebro z fioletowo złotą poświatą

Srebro z fioletowo złotą poświatą
Przez ostatni miesiąc moje paznokcie miały manicure'owe wakacje - ścięłam je na zero i stosowałam wyłącznie odżywki, dlatego też nie miałam o czym pisać :)

Po dłuuugim odpoczynku, złapałam w końcu za lakier, który na pierwszy rzut oka wygląda na zwykłego, nieatrakcyjnego szaraka, którego od razu pominęłabym podczas zakupów ... 

Jego prawdziwe, intrygujące oblicze ukazuje się dopiero na paznokciach w słoneczny dzień, kiedy to lakier zyskuje fioletowo-złotą poświatę, która była praktycznie nie do uchwycenia przez mój nie najgorszy aparat - lubiący pożerać lub przeinaczać istotne detale :(

W każdym razie, przedstawiam Wam lakier o numerku 5, pochodzący z serii Must Have Naturalist - marki Lovely

Cena : 5,49 zł
Pojemność : 9 ml
Można kupić : Drogerie Rossmann


Co do lakieru, to kryje dopiero po nałożeniu drugiej warstwy. Niestety, wolno schnie i nawet po godzinie istnieje prawdopodobieństwo uszkodzenia manicure'u ... Na szczęście, gdy już wyschnie - ma zadowalającą trwałość (3-4 dni bez odpryśnięć). Na pędzelek też narzekać nie mogę, bo nie smuży i dobrze rozprowadza się nim lakier.

No cóż, szary manicure nie jest pożądaną, letnią wersją, więc w głowie mam już zamysł jak go uatrakcyjnić :)

A u Was co gościło ostatnio na paznokciach? :)

03 lipca

Mój KWC wśród antyperspirantów - Sport Ultimate Dry od FA

Mój KWC wśród antyperspirantów - Sport Ultimate Dry od FA
Czerwiec nareszcie odszedł w niepamięć - a razem z nim wszystkie egzaminy ... I gdy już cieszyłam się, że będę miała czas na blogowanie, to rozłożyła mnie choroba, z którą walczę od kilku dni i niestety - poprawy nie widać ... ale takie życie :)

W każdym razie, dziś chciałam przedstawić Wam mojego nowego ulubieńca, który w moje ręce wpadł na początku maja. Wersji do wyboru było wiele - od 24h po 96h. Co prawda, nie wyobrażam sobie nie myć się przez 4 dni, ale najmocniejsza wersja powinna zapewniać najdłuższą ochronę - dlatego wybrałam Antyperspirant w sztyfcie Sport Ultimate Dry 96h 


Producent : Fa
Cena : 5,69 zł
Pojemność : 50 ml
Dostępność : Carrefour

Skład :

Zapach : świeży, kwiatowy, delikatny
Wersje 96h : w spray'u, w sztyfcie, w kulce

Moim zdaniem : Skład może nie jest jego zaletą, ale po ponad 1,5 miesiąca stosowania nie zauważyłam żadnego negatywnego wpływu. Prawdę powiedziawszy, to skóra pod pachami stała się bardziej nawilżona niż wysuszona. Obyło się oczywiście bez jakichkolwiek podrażnień.

Najbardziej jednak zachwycił mnie fakt, że ten antyperspirant nie pozostawia białych śladów na ubraniach - a to zawsze było zmorą kosmetyków, z którymi miałam do czynienia. Poza tym, całkiem dobrze chroni przez cały dzień i niweluje wszelkie przykre zapachy, więc cóż chcieć więcej?! Mój ideał został odnaleziony :)



A Wy macie już swój ideał? :)

Copyright © Rainbow Beauty Blog , Blogger