30 czerwca

Projekt Denko - Maj 2026

Projekt Denko - Maj 2026

Cześć! Projekt Denko pojawia się tutaj co miesiąc nieprzerwanie od marca 2013 roku, więc to już ponad 13 lat. Nie mogłabym więc przegapić kosmetycznego podsumowania maja, na które dziś serdecznie Was zapraszam 😊


LA ROCHE POSAY Effaclar oczyszczający żel do mycia twarzy

LA ROCHE POSAY Effaclar oczyszczający żel do mycia twarzy - żel ma delikatny, świeży zapach i wytwarza niewielką ilość piany, która bardzo dokładnie oczyszcza skórę. Mimo to, nie powoduje przesuszeń czy nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia. W przypadku mojej mieszanej cery świetnie radzi sobie z ograniczaniem przetłuszczania strefy T i reguluje wydzielanie sebum. Jest niezwykle skuteczny, ale też delikatny, więc uwielbiam sięgać po niego na co dzień. Zużyłam już 2x 400 ml i z pewnością wrócę do tego żelu w najbliższej przyszłości 😍

MIXA Hyaluronic Acid + Lactic Acid, serum do twarzy nawilżające - serum miało lekką i nietłustą formułę, która szybko się wchłaniała i przynosiła uczucie ulgi przesuszonej skórze. Świetnie nawilżało i nie powodowało wysypu niedoskonałości czy szybszego przetłuszczania się cery w strefie T, więc lubiłam po nie sięgać. Stanowiło również dobrą bazę pod podkład 👍



L'OREAL PARIS Bright Reveal Daily fluid tinted glow SPF50+

L'OREAL PARIS Revitalift Clinical, rozświetlający krem nawilżający z witaminą C i SPF50+ - stosowałam go w ubiegłe wakacje, więc już najwyższa pora się z nim rozstać i sięgnąć po nową sztukę. Zużyłam większość buteleczki i będę ją miło wspominać. Lekki kremik świetnie chronił przed poparzeniami słonecznymi, nie bielił skóry i nie powodował wysypu niedoskonałości. Nawet mój mąż się z nim polubił i chętnie po niego sięgał podczas urlopu na Gran Canarii 👍

L'OREAL PARIS Bright Reveal Daily fluid tinted glow SPF50+ - jego działanie było bardzo podobne do poprzednika, jednak ta wersja miała już kolor, więc po ten fluid sięgałam zamiast podkładu, bo ładnie ujednolicał koloryt skóry i maskował niedoskonałości, a przy tym zapewniał ochronę przed poparzeniami słonecznymi 👍



ISANA żel pod prysznic Cherry Bliss

ISANA żel pod prysznic Cherry Bliss - żele Isany są tanie i dobre, bo świetnie oczyszczają skórę, ale nie powodują jej przesuszenia. Otulający zapach wiśni i wanilii był nietrwały i nie utrzymywał się na skórze, ale umilał mi czas spędzony pod prysznicem, więc chętnie do niego wrócę w przyszłości 👍

BINGOSPA sól do stóp przeciw pękaniu naskórka i grzybicy - odkryłam ją ponad 12 lat temu i od tej pory jestem jej wierna i chętnie do niej wracam, bo zapobiega pękaniu naskórka, nawilża i regeneruje skórę stóp - przywracając komfort. Zużyłam niepoliczalną ilość opakowań i z pewnością to nie będzie ostatnim 😍



SYLVECO Natur Blanc, pasta do zębów Green Lime

REXONA Advanced Protection 72H Body Heat Activated, Antyperspirant Bright Bouquet - miałam długą przerwę od Rexony, ale ostatecznie wróciłam do niej początkiem roku. Do tej pory sięgałam po linię MotionSense i zapach Sexy Bouquet, do którego obecny Bright Bouquet jest bardzo podobny. Z działania obu antyperspirantów byłam zadowolona, jednak mam wrażenie, że Bright Bouquet chroni lepiej (mocniej i bardziej długotrwale) przed potem i nieprzyjemnym zapachem, więc chętnie sięgnę po kolejne opakowanie 😍

SYLVECO Natur Blanc, pasta do zębów Green Lime - pod linkiem znajdziecie pełną recenzję, a ja tylko dodam, że bardzo polubiłam się z tą pastą 👍



LAVERA So Fresh Mineral Rouge Powder

NYX MakeUp Fat Oil Lip Drip, olejek do ust - to zdecydowanie mój ulubieniec, którego zużyłam do ostatniej kropli, bo świetnie nawilżał i odżywiał skórę, a przy okazji nadawał ustom przepiękny blask i był długotrwały - ciężko było zetrzeć go z ust. Nawet gdy już się starł, to usta były miękkie i nawilżone 😍

LAVERA So Fresh Mineral Rouge Powder - opakowanie było świetne, bo zawierało przegródkę z lusterkiem i szerokim pędzelkiem do nakładania różu, ale co mi z tego... skoro odcień różu nie przypadł mi do gustu, więc zalegał mi na dnie kosmetyczki, aż w końcu postanowiłam się go pozbyć.



ORIFLAME tusz do rzęs Pump&Plump

ONLYBIO szampon Rypacz intensywnie oczyszczający - od dawna stosowałam go na tydzień przed nałożeniem henny, by ściągnąć silikonową nadbudowę na włosach. Szampon sprawował się świetnie, bo wytwarzał mega dużo piany, dokładnie oczyszczał włosy i skórę głowy - nie powodując przy tym przesuszenia, swędzenia czy pieczenia. Dodatkowo, nie plątał włosów, które nawet na mokro dało się rozczesać. Koniecznie muszę kupić kolejne opakowanie 😍

ORIFLAME tusz do rzęs Pump&Plump - pod linkiem zostawiam Wam pełną recenzję wraz ze zdjęciami rzęs po aplikacji tego tuszu 😍


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny - nawet gdy jest on negatywny. Dajesz mi wtedy motywację do pisania i pracy nad sobą, za co serdecznie Ci dziękuję ♥

Copyright © Rainbow Beauty Blog , Blogger