02 czerwca

Projekt Denko - Kwiecień 2026

Projekt Denko - Kwiecień 2026

Cześć! Mamy już czerwiec, więc to najwyższa pora, by nadrobić Denkowe zaległości i pokazać Wam co gościło u mnie jeszcze w kwietniu i jak się spisywało. Tym razem obyło się bez większych rozczarowań, ale niektóre kosmetyki zachwyciły mnie na tyle, że zapas został uzupełniony o kolejne sztuki 😊


CLARENA dwumembranowa maska z karnozyną i niacynamidem

MIXA Hyalurogel serum do skóry wrażliwej - to druga zużyta buteleczka, a trzecia jest już zaczęta, więc śmiało mogę stwierdzić, że jest jednym z moich ulubieńców. Lekkie, żelowe serum bazujące na kwasie hialuronowym szybko wchłania się w skórę i od razu przynosi uczucie ulgi przesuszonej czy napiętej po myciu skórze. Dobrze nawilża, odżywia i wygładza skórę, więc często korzystam z niego jako bazy pod podkład. Poza tym, nie zapycha porów i nie natłuszcza skóry. Nie powoduje szybszego przetłuszczania się mojej mieszanej cery w strefie T. 💖

CLARENA dwumembranowa maska z karnozyną i niacynamidem - już sam wygląd tej maski w płachcie robił wrażenie, bo czerń ze złotymi elementami wyglądała elegancko. Maska była dobrze wycięta i idealnie dolegała do twarzy, a co najważniejsze - nie zsuwała się z niej. Po kilkunastu minutach skóra zyskiwała sporą dawkę nawilżenia, odżywienia i wygładzenia na długi czas. Cera wyglądała dużo lepiej i nie przetłuszczała się nadmiernie w strefie T, więc bardzo chętnie do niej kiedyś jeszcze wrócę 👍


HAIRY TALE Szampon do włosów w kremie Hairmoji Fruity cowash

HAIRY TALE Szampon do włosów w kremie Hairmoji Fruity cowash - pod linkiem znajdziecie pełną recenzję, a ja tylko dodam, że będzie mi go brakowało, a w szczególności jego obłędnie truskawkowego zapachu 😍

SO!FLOW BY VIS PLANTIS bezalkoholowa woda lamelarna do każdego rodzaju włosów - najczęściej tego typu kosmetyki dobrze się u mnie spisywały, ale ta woda lamelarna jakoś nie sprzyjała moim włosom. Choć były lśniące, wygładzone i łatwiej się je rozczesywało, to miałam wrażenie, że od razu po umyciu wyglądały na przetłuszczone, oklapnięte i bez życia (choć zachowywałam odstęp od skóry głowy podczas aplikacji). No cóż, udało mi się zużyć całą buteleczkę, ale już do niej nie wrócę 👍👎


BIOTANIQE aloesowo-hialuronowy nawilżający zabieg do stóp w formie skarpetek

APIS krem regenerująco-nawilżający do stóp z mocznikiem 20% i jonizowanym srebrem - miał lekką konsystencję, która szybko się wchłaniała i nie pozostawiała tłustej czy lepkiej warstwy na skórze. Co najważniejsze, krem świetnie nawilżał, odżywiał i regenerował mocno przesuszoną skórę stóp, więc chętnie do niego wrócę 👍

BIOTANIQE aloesowo-hialuronowy nawilżający zabieg do stóp w formie skarpetek - pod linkiem znajdziecie pełną recenzję, a ja chętnie do nich wrócę, bo warto wydać kilkanaście złotych na zabieg, który długotrwale odżywia skórę 👍


ZIAJA pomarańczowe masło - energia pomarańczy, żel pod prysznic

ZIAJA pomarańczowe masło - energia pomarańczy, żel pod prysznic - spora, bo aż 500 ml butla starcza na naprawdę długi czas. Kiedyś miałam już okazję po nią sięgnąć i zakochałam się w obłędnie pomarańczowym zapachu, który pozostaje na skórze i utrzymuje się w łazience przez około godzinę. Gęsty żel świetnie się pieni i dokładnie oczyszcza, ale nie przesusza skóry, więc chętnie skuszę się na niego kolejny raz 💖

ZIAJA intima kremowy płyn do higieny intymnej - zużyłam już niepoliczalną ilość butelek tego płynu i jestem mu wierna od wielu lat, bo świetnie oczyszcza i odświeża, łagodzi podrażnienia, a przy okazji nie przesusza i nie powoduje swędzenia czy pieczenia. Aktualnie używam kolejnej butelki, a jeszcze jedna czeka w zapasie 💖


ARGANOVE Cotton dezodorant mineralny

SHEHAND głęboko regenerujący barierowy preparat do rąk, kuracja z 7 ceramidami - pod linkiem oczywiście znajdziecie obszerny wpis na temat tego preparatu. Kocham jego zapach i działanie, więc koniecznie muszę kupić kolejną sztukę 😍

ARGANOVE Cotton dezodorant mineralny - ten kosmetyk również doczekał się pełnej recenzji, a ja obecnie używam wersji zapachowej Sensual, która również mnie zachwyciła 👍


FREEDOM MAKEUP pomadka do ust Pro Lipstick Pink 101 Flushed

MAKEUP REVOLUTION LONDON pomadka do ust "Bliss" oraz FREEDOM MAKEUP pomadka do ust Pro Lipstick Pink 101 Flushed - po obie pomadki sięgałam rzadko, bo choć miały piękne kolorki, które subtelnie podkreślały usta, to były bardzo nietrwałe i szybko się ścierały, a ja nie lubię co chwile poprawiać makijażu. Delikatnie przesuszały usta i podkreślały suche skórki, więc zalegały mi w kosmetyczce od dawna i w końcu postanowiłam się z nimi rozstać 👍👎


AVON perfumy Maxima

AVON perfumy Maxima (główne nuty zapachowe: nektarynka, jaśmin wielkolistny, kwiat Immortelle) - miałam je od dawna i zalegały mi na półce, bo początkowo się z nimi nie polubiłam, ale gdy wróciłam do nich po kilku latach, to w końcu zaczęły mi się podobać. Ich ciepły, aksamitny zapach, w którym dominowała pudrowa słodycz, idealnie sprawdził się tej jesieni i zimy. Zapewne już do nich nie wrócę, ale będę je miło wspominać 👍

LASH BROW żel do stylizacji brwi Brow Me Up - miał być wybawieniem dla moich niesfornych brwi, a ostatecznie okazał się za słaby i nie trzymał brwi w ryzach, więc po kilku użyciach przestałam po niego sięgać. Wodnista konsystencja zastygała na brwiach, ale wystarczyło ich dotknąć, by się odkształciły. Poza tym, krótka szczoteczka, choć była precyzyjna, to nabierała zbyt dużo żelu 👎


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny - nawet gdy jest on negatywny. Dajesz mi wtedy motywację do pisania i pracy nad sobą, za co serdecznie Ci dziękuję ♥

Copyright © Rainbow Beauty Blog , Blogger