niedziela, 21 czerwca 2015

BALMI Lip Balm - Balsam do ust w kostce Malina & Mięta


BALMI od dawna mnie intrygowały, więc w końcu te urocze kostki trafiły w moje ręce. Z wszystkich czterech wersji (truskawka, malina, mięta, kokos) to właśnie mięta i malina kusiły mnie najbardziej - zwłaszcza na upalne, letnie dni.



Producent : Balmi
Cena : 19,90 zł - 24,90 zł
Pojemność : 7 g
Gdzie można kupić : np. MintiShop

Skład (INCI) :

Informacje od producenta : Balmi jest wyjątkowym balsamem do ust, posiada filtr SPF 15 oraz chroni przed promieniowaniem UVA i UVB. Doskonałe właściwości nawilżające jakie posiada zapewniają olejek jojoba i masło shea.


Zapach : malinowy, delikatnie miętowy - oba niewyczuwalne po aplikacji
Smak : niewyczuwalny


Moim zdaniem : Oba balsamy sprawują się świetnie, choć miętowej wersji używam częściej, gdyż chroni (zawiera filtr SPF15) i dodatkowo chłodzi usta, a w upalne dni niczego bardziej mi nie brakuje :) Balmi są długotrwałymi nawilżaczami, dzięki czemu sprawiają, że usta są miękkie i zadbane. Na ich zdrowy wygląd wpływa również delikatny połysk, który pozostawiają po sobie balsamiki. 

Poza tym, Balmi są bezpieczne - niektóre tego typu kosmetyki powodują u mnie powstawanie zaskórników w obrębie ust, a po niespełna miesiącu ciągłego stosowania Balmi żadnego negatywnego wpływu nie zauważyłam.

Co prawda, mają wysoką cenę jak na balsamy do ust i są trudno dostępne stacjonarnie, ale są za to mega wydajne i długo utrzymują się na ustach (około 4 godziny). Natomiast, ze względu na nietypowy kształt opakowania - stanowią intrygujący dodatek do torebki czy kosmetyczki :)


Czym różni się wersja miętowa od malinowej? 
Poza kolorem opakowania i zapachem, różni je działanie, gdyż miętowa wersja daje uczucie chłodu na ustach. Składy mają prawie identyczne z tym wyjątkiem, że miętowa kostka zawiera dodatkowo: Mentha Piperita Oil, Limonene i Eugenol. Tak więc, jeśli wahacie się pomiędzy nimi dwoma, to na lato polecam miętę ♥


Miałyście już okazję poznać Balmi?

18 komentarzy:

  1. Nie znam ich ale przy następnych zakupach w minti skuszę się skoro dobrze nawilżają. Mięta kusi ze względu na filtr. Oprócz tego jakoś ten kokos mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy Balmi ma filtr, z tą różnicą, że mięta dodatkowo chłodzi :)

      Usuń
  2. Mam na nie ochotę ale słyszałam że opakowanie mają nie najlepsze i nie nadaje się do torebki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miętówkę noszę cały czas w torebce, a malinę mam w domu :) Opakowanie mają szczelne zamykanie, więc torebka się nie pobrudziła od balsamu, tak samo do balsamu nie dostały się śmieci ;)

      Usuń
  3. Też od dłuższego czasu mam ochotę na Balmi -truskawkowe ale jakoś mi z nim nie po drodze.Pewnie za jakiś czas w końcu sobie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze mam dylemat pomiędzy truskawką a maliną :D

      Usuń
  4. ja mam malinowe balmi jednak zdecydowanie bardziej wolę eosa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eosy też mnie kuszą, ale póki co mam za dużo balsamów do ust, a z Balmi prędko się nie rozstanę :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. A pachnie tak pięknie, że aż chciałoby się ją zjeść :D

      Usuń
  6. Ja mam różowe balmi, ale jakoś nie używam, zapomniałam o nim. .
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Truskawkowe ♥ pewnie też pięknie pachnie

      Usuń
  7. Jak na razie mam kolekcje Eos, ale Balmi mnie też kusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na odwrót :D Mam Balmi, ale Eosy mnie kuszą

      Usuń
  8. Fajnie wyglądają, ale jakoś jestem wierna Carmexom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubiłam miętowego Carmexa, ale miętowy Balmi okazał się zdecydowanie lepszy :D

      Usuń
  9. O tych balsamikach też już czytałam różne opinie, ale raczej się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny - nawet gdy jest on negatywny. Dajesz mi wtedy motywację do pisania i pracy nad sobą, za co serdecznie Ci dziękuję ♥

Jeśli chcesz porozmawiać, poplotkować lub masz do mnie osobiste pytania - pisz śmiało na chelsea@onet.pl lub poprzez fanpage bloga :)