CATZY Healing szampon przeciwłupieżowy z pirytionianem cynku

catzy-healing-szampon-przeciwlupiezowy

Długo zastanawiałam się czy publikować tę recenzję, ponieważ nie mam widocznego problemu z łupieżem, a mycie głowy drogeryjnymi szamponami przeciwłupieżowymi typu Head&Shoulders i Garnier Fructis kończyło się u mnie swędzeniem skóry głowy, jej przesuszeniem i napuszonymi włosami, które wyglądały jak siano, więc unikałam tego typu kosmetyków jak diabeł święconej wody... Szczerość to podstawa, więc nie znajdziecie tu odpowiedzi na pytanie czy apteczne szampony Catzy Healing faktycznie zwalczają łupież, ale opowiem Wam za to o ich wpływie na moją skórę głowy i włosy. 



CATZY Healing Ziołowy szampon przeciwłupieżowy do włosów przetłuszczających się (zielony)

CATZY Healing Szampon przeciwłupieżowy do każdego rodzaju włosów (czerwony)


catzy-healing-szampon-przeciwlupiezowy

Producent: Catzy of Poland
Cena: około 15 zł
Pojemność: 200 ml
Gdzie można kupić: Apteki

Informacje od producenta:
catzy-healing-szampon-przeciwlupiezowy-opinie-sklad-dzialanie-blog

Konsystencja: gęsta, wygląd obu szamponów jest podobny do Head&Shoulders
Zapach: przyjemny, świeży, kwiatowy, subtelny

Skład INCI:
catzy-healing-ziolowy-szampon-przeciwlupiezowy-opinie-sklad-dzialanie-blog

👉 W marcu dostałam zaproszenie do tajemniczej akcji testowania włosowych kosmetyków, do której z chęcią dołączyłam, choć nie wiedziałam wtedy jeszcze na co się piszę... Końcem lipca otrzymałam niespodziewaną przesyłkę, jednak postanowiłam dać szansę kosmetykom, po które normalnie bym nie sięgnęła, bo najczęściej stosuję te wzmacniające, odbudowujące i przeciwko wypadaniu włosów.

👉 Pech chciał, że jako pierwszą zabrałam pod prysznic wersję zieloną - przeciwko przetłuszczaniu się włosów, która ma skład bogatszy o roślinne i ziołowe ekstrakty. Gęsty szampon o mleczno-zielonym kolorze wytwarzał sporą ilość piany i mocno oczyszczał włosy i skórę głowy... Wręcz aż za mocno! Moje włosy po umyciu były splątane i nie dało się ich rozczesać (z czym normalnie nie mam problemu), przesuszyły się i napuszyły 😯 Bad Hair Day pierwszy od wielu, wielu tygodni! Działo się to niedługo przed wakacyjnym wyjazdem, więc odpuściłam... Nie mam problemu z przetłuszczaniem się włosów i łupieżem, a szampon mi nie służył, więc dalsze testy nie miały sensu. Po powrocie z Madery postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę i znów spotkała mnie przykra niespodzianka. Na szczęście, moja mama narzekała na szybkie przetłuszczanie się włosów, więc podarowałam jej ziołowy szampon Catzy i dla niej okazał się być idealny. No cóż, to świetny przykład na to, że to nie kosmetyk był zły - po prostu był źle dobrany do potrzeb!

👉 Gdy już definitywnie rozstałam się z zielonym Catzy - miałam obawy przed czerwoną wersją, więc długo zwlekałam by po nią sięgnąć, choć jest przeznaczona do każdego typu włosów i ma bardzo prosty skład. Szampon wyglądem i zapachem przypominał mi poprzednika. Pienił się równie obficie i świetnie oczyszczał włosy oraz skórę głowy. Na pierwszy rzut oka te dwa szampony (poza składem) niczym się nie różniły, a jednak różnica w działaniu była olbrzymia, bo moje włosy nie wariowały i po umyciu bez problemu można było je rozczesać, nawet gdy były mokre i nie nakładałam dodatkowo odżywki. Poza tym, lśniły i ładnie się układały, nie były przesuszone, a po dłuższym stosowaniu szamponu włosy stały się wyraźnie mocniejsze. Nie miałam problemu z przetłuszczaniem i nie swędziała mnie skóra głowy (jak po H&S). Czerwoną wersję zużyłam do ostatniej kropelki i bardzo ją polubiłam, więc jeśli kiedyś będę miała problem z łupieżem, to bez obaw sięgnę po Catzy. A na razie wracam do moich łagodnych, bezslesowych szamponów 😊

Znacie polską markę Catzy?
A może któraś z Was również miała okazję wypróbować te szampony? 😉

You May Also Like

3 Dodaj swój komentarz

  1. Produkty warte uwagi ;) ..szczególnie migdałowa wersja.

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie te szampony sprawdziły się niemal identycznie choć nie mam łupieżu to używałam je od czasu do czasu w celu lepszego oczyszczenia skalpu

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie po hs nie swędziała skóra głowy, ale mam wrażenie że za mocno oczyszcza. Raz miałam problem z łupieżem i spróbowałam aptecznego nizoralu. Zadziałał i póki co nie mam tego problemu ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny - nawet gdy jest on negatywny. Dajesz mi wtedy motywację do pisania i pracy nad sobą, za co serdecznie Ci dziękuję ♥

Jeśli chcesz porozmawiać, poplotkować lub masz do mnie osobiste pytania - pisz śmiało na chelsea@onet.pl lub poprzez fanpage bloga :)