Projekt Denko: Maj 2019


Mamy już lipiec, więc nadrabiam zaległości i prezentuję moje spore, majowe denko, w którym jak zawsze dominują kosmetyki pielęgnacyjne 😊


PIELĘGNACJA TWARZY - maski w płachcie i maseczki

maski-w-plachcie-beautyface-k-beauty-avon

BeautyFace, Intelligent Skin Therapy, Maska w płachcie Vitamin C - rozjaśnienie & wzmocnienie - płachta z wysokiej jakości tkaniny idealnie dolegała do twarzy i była mocno nasączona płynem, który na szczęście nie ściekał po szyi i całkowicie wchłonął się w skórę. Moja cera po takim kilkunastominutowym zabiegu była intensywnie odżywiona i nawilżona, a także delikatnie rozjaśniona. Poza tym, nie zauważyłam żadnego negatywnego wpływu - maska nie powodowała pieczenia czy podrażnień, nie zapychała porów skóry i nie przyspieszała przetłuszczania się strefy T - a wręcz ograniczyła nadmierne wydzielanie sebum przez kilka kolejnych dni. Polecam i chętnie do niej wrócę 👍

Avon, K-Beauty, Maska hydrożelowa do twarzy Sugar Maple & Płatki pod oczy z kwasem hialuronowym & Maseczka do ust Jelly Kiss Lip Mask - niedawno recenzowałam te trzy koreańskie upiększacze, więc zostawiam Wam link do postu, w którym znajdziecie szczegółowe opisy 😊


maseczki-do-twarzy-jelly-kiss-lip-mask

Bania Agafi, Dziegciowa maska oczyszczająca do twarzy - to kosmetyk, który ma miano mojego KWC, więc chętnie i często do niego wracam. W ciągu ostatnich kilku lat zużyłam parę opakowań, więc śmiało mogę Wam polecić tę dziegciową maseczkę 😍

MediHeal W.H.P White Hydrating Black Mask Ex., czarna maska wybielająco-nawilżająca - to kolejny azjatycki wynalazek, który oczarował mnie swoim działaniem. Czarna jak węgiel maska w płachcie idealnie dolegała do twarzy, więc noszenie jej nie było uciążliwe. Moja cera niesamowicie po niej odżyła i była wygładzona, rozświetlona i mocno nawilżona na długi czas 😍

mediheal-whp-white-hydrating-black-mask-maska-w-plachcie-wybielajaca

Annabelle Minerals, Stay Pure, Naturalny Olejek Wielofunkcyjny do cery tłustej i trądzikowej - lubię takie olejki, ale mają one jedną wadę, a mianowicie krótką datę ważności, więc zdążyłam zużyć jedynie połowę opakowania. Olejek, o intensywnie ziołowym zapachu, wykorzystywałam do metody OCM - wcierałam go w skórę, kładłam na twarzy (zmoczoną w gorącej wodzie) muślinową ściereczkę, a następnie ścierałam nią olejek, na końcu przemywałam twarz żelem i tonizowałam skórę. Za każdym razem aż piałam z zachwytu, gdy widziałam jak niesamowite efekty daje u mnie OCM, jednak moja cera bardzo szybko zaczynała się przetłuszczać, więc następnym razem sama będę musiała kombinować z mieszanką olejów do oczyszczania twarzy.

Skład INCI olejku Stay Pure: Argania spinosa kernel Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Ricinus communis (Castor) Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Ribes Nigrum Seed Oil, Thymus Vulgaris Oil, Gaulteria Gaultheria procumbens,Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil.

Avon Care, Pomadka ochronna do ust - sięgałam po nią głównie zimą i nigdy nie spierzchły mi dzięki niej usta, choć szybko się ścierała i nie lubiłam jej chemicznego posmaku 😉



lirene-termoaktywne-bandaze-na-cellulit-rozgrzewajace-zabieg-antycellulitowy

Lirene Dermoprogram, Termoaktywne bandaże, Rozgrzewający zabieg antycellulitowo-modelujący - 4 bandaże (pakowane po 2 sztuki) starczyły mi na dwa zabiegi. Wykorzystałam je na uda i byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, bo po prawie półgodzinnym noszeniu bandaży miałam przyjemnie wygładzoną skórę, a cellulit na udach był mało widoczny. Niestety, efekt nie utrzymywał się zbyt długo i już kolejnego dnia cellulit powrócił. Niemniej jednak te rozgrzewające bandaże mają potencjał i stosowane systematycznie na dłuższą metę mogłyby faktycznie dać wymierne efekty 👌


DO OPALANIA

kosmetyki-do-opalania-bielenda-bikini-dax-sun-opinie

Gdy nadeszła fala upałów postanowiłam zrobić porządki w kosmetykach do opalania i tym oto sposobem do kosza trafiła przeterminowana emulsja do opalania DAX z SPF50, której nie miałam okazji wypróbować, więc nic ciekawego nie mogę o niej napisać. Dwufazowy przyspieszacz opalania z SPF6 od Bielenda Bikini stosowałam w tamtym roku i byłam z niego zadowolona, bo miał lekką formułę, ładny zapach i nie nabawiłam się po nim poparzeń słonecznych. 

Jeśli chodzi o udoskonalający krem do twarzy z filtrem SPF 30 od Bielenda to o nim chciałabym jak najszybciej zapomnieć 🙈 Przeznaczony jest do cery mieszanej i tłustej, a u mnie powodował bardzo szybkie przetłuszczanie się strefy T, w dodatku zapychał pory i mocno ciemniał, więc po kilku-kilkunastu minutach od aplikacji miałam intensywnie pomarańczową twarz 😞😞😞


UMILACZE KĄPIELI

umilacze-kapieli

O cudownym peelingu gommage od Nuxe możecie poczytać pod tym linkiem, tak samo jak o miniaturce żelu pod prysznic z olejem konopnym, o którym również już wspominałam. 

W maju gościł u mnie także delikatny żel pod prysznic "Śródziemnomorski granat" od Le Petit Marseillais o niesamowicie orzeźwiającym, owocowym zapachu 😍 Żel, choć nie miał właściwości nawilżających, to świetnie oczyszczał skórę i umilał mi każdą kąpiel, więc mam ochotę na kolejne opakowanie dokładnie tej wersji żelu.

Do higieny intymnej jak zwykle używałam kremowego płynu Intima Ziaja, który gości u mnie od kilku lat i w tym czasie zużyłam już kilkanaście 0,5l butelek, więc jeśli nie macie swojego ulubieńca w tej kategorii, to szczerze polecam wypróbować! 😍

shefoot-cracked-heels-patch

Chusteczki do rąk z płynem antybakteryjnym to stały bywalec mojej torebki, jednak te od Marion mi nie spasowały, bo pozostawiały na dłoniach dziwną warstwę, więc kolejnym razem skuszę się na coś innego. 

SheFoot Plastry na popękane pięty - nie mam jakoś szczególnie zniszczonych pięt, jednak latem dodatkowa dawka nawilżenia zawsze jest wskazana, więc postanowiłam zaaplikować plastry na całą noc. Gdy kolejnego ranka je odkleiłam efekt nie powalił mnie na kolana, bo pięty były jedynie delikatnie wygładzone i nawilżone, a to samo uzyskałabym smarując stopy zwykłym kremem...


PIELĘGNACJA WŁOSÓW

pielegnacja-wlosow-henna-khadi-middle-blonde-planeta-organica

W maju postanowiłam nieco odświeżyć kolor moich włosów, a by ich nie przyciemniać - tym razem sięgnęłam po hennę Khadi w wersji średni blond. Poza tym, od wielu miesięcy na końcówki nakładałam serum Avon Advance Techniques Dry Ends, którego jabłkowy zapach mnie oczarował, a końcówki włosów były zawsze nawilżone i ładnie lśniły 👍 Do mycia włosów stosowałam natomiast szampon prowansalski Planeta Organica, który dobrze je oczyszczał i delikatnie odżywiał. 


Miałyście już okazję poznać kosmetyki z mojego Denka? 😊
A może coś szczególnie Was zainteresowało?


You May Also Like

8 Dodaj swój komentarz

  1. Też lubię te maski babuszki, chociaż bardziej niż dziegciową lubię z glinką niebieską :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam jedynie maskę do twarzy Mediheal oraz olejek AM :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Termobandaze wyglądają bardzo fajnie. Ciekawa jestem jakby się u mnie sprawdziły. Niecierpię mojego cellulitu 😟

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawił mnie peeling Nuxe, poza tym ciekawe denko ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiłaś mnie tymi bandażami z Lirene. Zazwyczaj nie wierzę w takie produkty ale tu chętnie bym sprawdziła te obiecane przez producenta działanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Twojego denka znam Ziaję i Banię Agafii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne letnie denko, maseczek nigdy dosc <3

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny - nawet gdy jest on negatywny. Dajesz mi wtedy motywację do pisania i pracy nad sobą, za co serdecznie Ci dziękuję ♥

Jeśli chcesz porozmawiać, poplotkować lub masz do mnie osobiste pytania - pisz śmiało na chelsea@onet.pl lub poprzez fanpage bloga :)