Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Le Petit Marseillais. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Le Petit Marseillais. Pokaż wszystkie posty
08 kwietnia
11 lutego
Kosmetyczne nowości - Styczeń 2023

Cześć! Macie taką markę, którą darzycie szczególnym sentymentem? U mnie jest tak ze Sleek MakeUp, którą pamiętam z początków prowadzenia Rainbow Beauty, a która swego czasu była bardziej znana niż chociażby Makeup Revolution London. Jako nastolatka zawsze chciałam mieć Sleeka, ale wydanie kilkudziesięciu złotych na paletkę cieni raczej nie było wtedy rozsądne. Obecnie ta marka nie jest już tak popularna i trudno ją znaleźć, ale widząc nową wersję i-Divine LEVEL UP na Zalando nie mogłam sobie jej odmówić 😍
01 lipca
01 czerwca
Kosmetyczne nowości - Rossmann 2+2, Avon, Le Petit Marseillais
Dziś Dzień Dziecka, więc postanowiłam podsumować moje majowe prezenty, nabytki i promocję 2+2 w Rossmannie, bo jeszcze nie zdążyłam wspomnieć na co ostatecznie się skusiłam.
02 maja
Zapachowe i kosmetyczne nowości
Czas na podsumowanie wszystkich kwietniowych nowości, które kupiłam lub otrzymałam. Część z nich już pokazywałam, bo z Meet Beauty przywiozłam pokaźną ilość kosmetyków, lakierów i innych przydatnych akcesoriów, a druga połowa dopiero dziś doczeka się blogowej premiery, a będą to marki takie jak: Avon, Boho Beauty, Delia, Fa, Le Petit Marseillais, Rexona oraz Yankee Candle 😊
29 grudnia
29 lutego
Projekt Denko: Luty 2016
Luty minął mi błyskawicznie. Okres rekonwalescencji po operacji sprawił, że używałam dużo mniej kosmetyków pielęgnacyjnych niż zwykle (za to były one bardziej specyficzne), a kolorowych prawie w ogóle - nawet korektor i tusz do rzęs poszły w odstawkę. Z tego powodu luty jest bardzo marny, jeśli chodzi o denko - ale mimo wszystko, co nieco udało mi się zużyć :)
30 lipca
10 maja
30 września
29 sierpnia
Nowości miesiąca : Sierpień 2014 + Przeżyć za 50 zł
Jeszcze rok temu śmiało mogłam nazwać się lakieroholiczką, kosmetykoholiczką i przede wszystkim zakupoholiczką ... Kupowałam dosłownie wszystko co mi się podobało, nie ważne, czy było mi to potrzebne - czy nie. Co z tego, że lakier różnił się o pół odcienia, a dziesiąta czarna kredka była ... czarna!

