Projekt Denko : Kwiecień / Maj 2020

projekt-denko-blog-maj-2020

Maj się właśnie kończy, więc czas na Projekt Denko, który wyjątkowo będzie podwójny, dlatego moje kosmetyczne zużycia są nieco bardziej pokaźne niż w ostatnich miesiącach. Tym razem odkryłam kilka pielęgnacyjnych perełek, ale też parę kosmetyków mocno mnie rozczarowało i nareszcie się od nich uwolnię...



projekt-denko-blog-missa-frudia-nuxe-aquabella

MISSHA Pure Source Cell Sheet Mask Lemon, Maska w płachcie z ekstraktem z cytryny - Missha to jedna z moich ulubionych azjatyckich marek, więc często sięgam po jej kosmetyki. Ta maska wyjątkowo zapadnie mi w pamięć, bo zaraz po otwarciu opakowania jej iście cytrynowy zapach zwalił mnie z nóg. Na szczęście, zapach nie był uciążliwy, a efekty po kilkunastominutowym zabiegu całkowicie mnie zadowoliły, bo moja cera miała idealny koloryt, była nieco rozjaśniona, a wszelkie przebarwienia i zaczerwienienia wyblakły. Ponadto, skóra znacznie się wygładziła i była intensywnie odżywiona i nawilżona. Nie miałam też problemu z przetłuszczaniem się strefy T, a jest to dla mnie szczególnie ważne przy cerze mieszanej. Dodatkowo maska wybieliła moje zaskórniki otwarte (szczególnie na nosie) i domknęła pory skóry, przez co te stały się mniej widoczne. To mój hit! Z pewnością wrócę do tej cytrynowej maski 💖

NUXE PARIS Aquabella, Tonik-esencja do cery mieszanej - cała seria Aquabella świetnie się u mnie spisywała. Tonik miał subtelny i przepiękny zapach lilii wodnej. Przyjemnie odświeżał i delikatnie nawilżał skórę. Redukował też uczucie ściągnięcia cery po jej oczyszczaniu. W dodatku, miał świetną wydajność i nie miał negatywnego wpływu na moją cerę. Chętnie do niego wrócę 👍

FRUDIA My Orchard Mochi Cleansing Foam, Pianka oczyszczająca Passion Fruit - ten kosmetyk to dowód na to, że nie wszystko co "azjatyckie" dobrze się u mnie spisuje. Niestety, w tym przypadku Frudia mocno mnie rozczarowała i nie pomógł nawet soczysty zapach marakui... Poza intensywnym oczyszczaniem, pianka spowodowała u mnie silne przesuszenie i napięcie skóry, które z każdym kolejnym razem się pogłębiało. Zdecydowanie do niej nie wrócę!!! 👎👎👎 


projekt-denko-blog-avon-aloesove-dabur-far-away-rebel-charcoal

AVON Far Away Rebel - to soczyste owoce ze słonym karmelem. Cudowny i unikatowy zapach! Ze względu na jego ciepłe, otulające nuty, lubiłam po niego sięgać zwłaszcza jesienią, zimą i wczesną wiosną 💖

DABUR Herbal Whitening Toothpaste with Activated Charcoal, Wybielająca pasta do zębów z węglem aktywnym - byłam jej niesamowicie ciekawa, bo moją ulubioną pastą jest siostrzana Dabur RED. No cóż, czarna, węglowa pasta z mieniącymi się brokacikami nie powaliła mnie na kolana swoim działaniem. Delikatnie wybieliła moje zęby, przyzwoicie oczyszczała i odświeżała oddech. Była po prostu dobra, ale bez rewelacji 👍  

ALOESOVE Nawilżający krem do twarzy na dzień - mała próbka starczyła mi na kilka użyć i przyznam, że polubiłam się z tym kremikiem, bo był lekki, szybko się wchłaniał i nawilżał moją skórę, ale nie powodował jej nadmiernego przetłuszczania się, dlatego może kiedyś skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie 👍


blog-projekt-denko-aloe-kallos-ziaja-intima

KALLOS Moisture repair shine Shampoo with Aloe Vera Extract, szampon do włosów suchych i zniszczonych - nie, nie i jeszcze raz nie!!! Zachwalany wszędzie Kallos całkowicie się u mnie nie sprawdził. Miał ohydny, sztuczny zapach - pachniał jak proszek do prania, tudzież tani, skondensowany płyn do płukania tkanin 😖 Nie nawilżał, nie wzmacniał i nie nabłyszczał włosów, a wręcz działał odwrotnie do tego, co zapowiadał na opakowaniu producent... Moje włosy były po nim lekko przesuszone, puszyły się i plątały. Nigdy więcej! 👎👎👎

ZIAJA intima, kremowy płyn do higieny intymnej z kwasem mlekowym - przerobiłam już wiele płynów do higieny intymnej i stanęło na tym - od kilku lat nie sięgam już po żaden inny, bo różowa intima jest dla mnie najlepsza 💖


blog-opinie-projekt-denko-delia-lumi-healthy-podklad-aa-ideal-match

AA Podkład Ideal Match 201 Ivory - to lekki podkład o średnim poziomie krycia, który ładnie wtapiał się w skórę i nie tworzył maski na twarzy. Z czasem delikatnie ciemniał (wpadał w pomarańczowe tony). Niestety w moim przypadku uwydatniał wszystkie niedoskonałości - zmarszczki i suche skórki. Ponadto nie miał właściwości pielęgnacyjnych (za które kocham Missha Perfect Cover BB Cream), dlatego rzadko po niego sięgałam i już najwyższy czas się z nim rozstać👍👎

DELIA Podkład Lumi & Healthy - wersja 12 Nude Beige była dla mnie za ciemna, więc używałam jej jedynie do konturowania, natomiast 11 Ivory była dla mnie idealna, a podkład nie ciemniał na twarzy. Niestety, miał słabiutkie krycie - widać było pod nim wszystkie zaczerwienienia i niedoskonałości. W dodatku, podkreślał suche skórki i po kilku godzinach zaczynał się rolować i nieestetycznie wyglądał na twarzy. Nie polubiłam się z nim 👎


opinie-blog-projekt-denko-mamas-krem-do-biustu-anida

MAMA'S Krem do pielęgnacji biustu - przez długi czas zalegał mi w pudle z kosmetykami, bo przeważnie nie sięgam po tego typu specyfiki, ale postanowiłam dać mu szansę. Bezzapachowy kremik okazał się być niezwykle lekki i szybko się wchłaniał, ale czasami pozostawiał po sobie białe ślady na skórze. Ogólnie byłam zadowolona z jego nawilżenia przy równoczesnym braku natłuszczenia skóry 👍

ANIDA Anti-Age, Krem-koncentrat do rąk i paznokci - przez bardzo częste mycie dłoni mam mocno przesuszoną skórę, więc moim must have są teraz kremy do rąk. Anida świetnie się u mnie spisywała, bo regenerowała przesuszoną skórę, nawilżała i szybko się wchłaniała, nie pozostawiając tłustego filmu. Nawet po umyciu dłoni czułam, że są one dalej delikatnie odżywione, więc działanie kremu nie kończyło się z chwilą zmycia go. To cudo można znaleźć w aptekach, więc jeśli macie podobny problem to polecam Anidę 👍


opinie-blog-projekt-denko-batiste-orientana-henna-suchy-szampon

BATISTE Dry Shampoo & Damage Control, suchy szampon do włosów osłabionych i zniszczonych - spodobał mi się jego subtelny zapach, ale przede wszystkim miał świetne działanie. Przedłużał świeżość włosów pomiędzy myciami, ale nie przesuszał ich dodatkowo. Dokładnie wyczesany nie pozostawiał po sobie żadnych śladów na włosach, które dodatkowo zyskiwały na objętości. Nie zauważyłam jedynie jego właściwości pielęgnacyjnych, ale na nich najmniej mi zależało 👍

ORIENTANA Bio henna, Naturalna roślinna farba do włosów długich 'Karmelowy brąz' -  to już kolejne zużyte opakowanie, a w zapasie mam jeszcze jedno. Ta roślinna henna świetnie spisuje się na moich włosach - odżywia je, nabłyszcza i wygładza. Przede wszystkim nadaje im piękny, długotrwały kolor, który nie wypłukuje się z czasem jak w przypadku chemicznych farb. Karmelowy brąz na moich naturalnych ciemnych blond włosach wychodzi jako ciepły, jasny brąz z rudymi refleksami 💖


opinie-blog-projekt-denko-kallos-gogo-zel

KALLOS GOGO Indulging shower gel, GoGo rozpieszczający żel pod prysznic - miał delikatnie owocowy zapach, dobrze się pienił i oczyszczał skórę, ale nie przesuszał jej, więc byłam z niego zadolowona, choć bardziej przypadła mi do gustu wersja Refreshing 👍

KALLOS GOGO Refreshing shower gel, GoGo odświeżający żel pod prysznic - miał podobne działanie do poprzednika, ale w tym przypadku zakochałam się w jego zapachu - intensywnie świeżym i dodającym energii. Mam ochotę na kolejne opakowanie tej właśnie wersji! 💖

Znacie, a może macie ochotę poznać któryś kosmetyk z mojego Denka? 😊

You May Also Like

6 Dodaj swój komentarz

  1. Bardzo ciekawe denko, same fajne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam tylko płyn z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekne denko, Far Away znam i lubie., ale tej wersji nie wachalam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo ciekawych kosmetyków zużyłaś. Mam w zapasach żele Kallos, ale jeszcze ich nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zacne denko, znam tylko kremowy płyn do higieny intymnej Ziaja 😉

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny - nawet gdy jest on negatywny. Dajesz mi wtedy motywację do pisania i pracy nad sobą, za co serdecznie Ci dziękuję ♥

Jeśli chcesz porozmawiać, poplotkować lub masz do mnie osobiste pytania - pisz śmiało na chelsea@onet.pl lub poprzez fanpage bloga :)