Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hean. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hean. Pokaż wszystkie posty
24 lutego
14 stycznia
22 września
24 listopada
08 lipca
Mix różności kosmetycznych - Syis, Foltene, mySecret, Hean, Joko, Sensique, Kobo, 100% olej tamanu & 3% kwas hialuronowy
W moich zbiorach często znajdują się kosmetyki, o których za wiele powiedzieć nie można, bo albo totalnie mi nie spasowały, dlatego ich używanie zakończyłam po kilku razach i nie zaznajomiłam się odpowiednio z ich właściwościami albo po prostu ich cała recenzja sprowadza się do kilku linijek, dlatego dziś czas na mini mix różności kosmetycznych :)
02 czerwca
31 października
31 lipca
Projekt Denko : Lipiec 2014
Po raz 17-sty przychodzę do Was z denkiem. Ten projekt nauczył mnie zużywać kosmetyki, które wcześniej potrafiłam tylko gromadzić i odkładać po kilku użyciach. Natomiast "Przeżyć miesiąc za 50 zł" pomogło mi robić zakupy z głową - dzięki czemu, z miesiąca na miesiąc, moje zasoby się kurczą i mam satysfakcję, że nic się nie zmarnuje :)
A oto, co zużyłam w lipcu :
1. Naturalne mydło z lawendą, aloesem i jojobą (Bentley Organic) - mydło, jak mydło ... Co prawda, pozostał mi po nim jedynie pusty kartonik. Choć słabo się pieniło, to dobrze nawilżało i oczyszczało. Próbowałam nim dwa razy umyć twarz i za każdym razem fatalnie ściągało cerę. Niestety jest drogie (bo organiczne) i trudnodostępne, więc wątpię, że kiedykolwiek do niego wrócę.
KUPIĘ PONOWNIE : NIE
2. Pierniczkowy peeling cukrowy do ciała (Farmona) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
3. Intensywne serum redukujące tkankę Slim Extreme 4D (Eveline) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
4. 100% olej arganowy (Manufaktura Apteczna) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
5. Serum kolagenowe - uda, pośladki, brzuch (BingoSpa) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
6. Pianka do golenia o zapachu brzoskwini (Isana) - jest dobra, tania i zdecydowanie ułatwia golenie. Poza tym, ma przyjemny zapach i delikatnie nawilża.
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
7. Żel na blizny i rozstępy Scagel (Cybele) - preparat, który pozytywnie mnie zaskoczył. Zminimalizował widoczność kilku blizn i rozstępów. Poza tym, jest całkiem wydajny, ale niestety jego cena za 19g to prawie 50 zł.
KUPIĘ PONOWNIE : MOŻE
8. Żel pod prysznic Dusche & Creme Limette & Aloe Vera (Balea) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
1. Dezodorant INVISIBLE for black&white 48h (Nivea) - nie lubię dezodorantów, bo zdecydowanie wolę antyperspiranty, ale ten ma w sobie coś, co mnie urzekło. Nieco mocny, świeży zapach, który utrzymuje się cały dzień i neutralizuje inne, nieprzyjemne wonie. Oczywiście, nie pozostawia białych śladów i zapewnia co najmniej 24h ochronę.
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
2. Perfumy Woman no'3 (Betty Barclay) - te perfumy u moich znajomych nazbierały zdecydowanie najwięcej komplementów. Przyznam szczerze, że i mnie zachwycił ich przepiękny, kwiatowy zapach, a także wysoka trwałość. Co prawda, za 15 ml zapłacimy 50 zł - jednak są warte takiej ceny :)
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
3. Krem BB (Hean) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : MOŻE
4. Próbki : Szampon przeciwłupieżowy Sports Fresh oraz Menthol (Head & Shoulders) - bardzo dobrze myje włosy - dając przy tym dużo przyjemnie pachnącej piany. Lekko schładza skórę głowy. Nie jestem jednak fanką tego typu szamponów, bo z doświadczenia wiem, że są silnie uzależniające ...
KUPIĘ PONOWNIE : NIE
5. Olejek arganowy ArganOil (Bioelixire) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
6. Odmładzający krem do rąk 8w1 (Eveline) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : MOŻE
7. Kawiorowy peeling do twarzy (Clarena) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : MOŻE
8 & 9. Lakiery do paznokci nr 39 oraz nr 8 (Dor) - 5 ml mini lakiery, który długo mi służyły. Żółty - mimo jasnego koloru miał dobre krycie i szybko schnął, ale niestety lekko smużył. Niebieski krycie miał fatalne, za to nie smużył i równie szybko schnął.
KUPIĘ PONOWNIE : MOŻE
10. Lakier do paznokci Cheer Pale Pinks (Avon) - lakier nie dość, że miał słabą trwałość, fatalne krycie, to w dodatku smużył i nigdy nie byłam zadowolona z manicure'u w jego wykonaniu
KUPIĘ PONOWNIE : NIE !!!
11. Próbka : Krem Neovadiol Gf (Vichy) - zdążył się przeterminować zanim się nim zainteresowałam
KUPIĘ PONOWNIE : ?
12. Próbka : Krem na dzień i na noc - Advanced Skin Perfector (Skincode Essentials) - krem ma lekką konsystencję, pomarańczowo-perłową barwę, a jego zapach niezbyt przypadł mi do gustu. Wchłania się w mgnieniu oka i wygładza skórę oraz wyrównuje jej koloryt. Po 2 aplikacjach zauważyłam lekkie przesuszenie skóry.
KUPIĘ PONOWNIE : NIE
13. Kajal do oczu (Hashmi) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : MOŻE
A oto, co zużyłam w lipcu :
1. Naturalne mydło z lawendą, aloesem i jojobą (Bentley Organic) - mydło, jak mydło ... Co prawda, pozostał mi po nim jedynie pusty kartonik. Choć słabo się pieniło, to dobrze nawilżało i oczyszczało. Próbowałam nim dwa razy umyć twarz i za każdym razem fatalnie ściągało cerę. Niestety jest drogie (bo organiczne) i trudnodostępne, więc wątpię, że kiedykolwiek do niego wrócę.
KUPIĘ PONOWNIE : NIE
2. Pierniczkowy peeling cukrowy do ciała (Farmona) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
3. Intensywne serum redukujące tkankę Slim Extreme 4D (Eveline) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
4. 100% olej arganowy (Manufaktura Apteczna) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
5. Serum kolagenowe - uda, pośladki, brzuch (BingoSpa) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
6. Pianka do golenia o zapachu brzoskwini (Isana) - jest dobra, tania i zdecydowanie ułatwia golenie. Poza tym, ma przyjemny zapach i delikatnie nawilża.
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
7. Żel na blizny i rozstępy Scagel (Cybele) - preparat, który pozytywnie mnie zaskoczył. Zminimalizował widoczność kilku blizn i rozstępów. Poza tym, jest całkiem wydajny, ale niestety jego cena za 19g to prawie 50 zł.
KUPIĘ PONOWNIE : MOŻE
8. Żel pod prysznic Dusche & Creme Limette & Aloe Vera (Balea) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
1. Dezodorant INVISIBLE for black&white 48h (Nivea) - nie lubię dezodorantów, bo zdecydowanie wolę antyperspiranty, ale ten ma w sobie coś, co mnie urzekło. Nieco mocny, świeży zapach, który utrzymuje się cały dzień i neutralizuje inne, nieprzyjemne wonie. Oczywiście, nie pozostawia białych śladów i zapewnia co najmniej 24h ochronę.
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
2. Perfumy Woman no'3 (Betty Barclay) - te perfumy u moich znajomych nazbierały zdecydowanie najwięcej komplementów. Przyznam szczerze, że i mnie zachwycił ich przepiękny, kwiatowy zapach, a także wysoka trwałość. Co prawda, za 15 ml zapłacimy 50 zł - jednak są warte takiej ceny :)
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
3. Krem BB (Hean) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : MOŻE
4. Próbki : Szampon przeciwłupieżowy Sports Fresh oraz Menthol (Head & Shoulders) - bardzo dobrze myje włosy - dając przy tym dużo przyjemnie pachnącej piany. Lekko schładza skórę głowy. Nie jestem jednak fanką tego typu szamponów, bo z doświadczenia wiem, że są silnie uzależniające ...
KUPIĘ PONOWNIE : NIE
5. Olejek arganowy ArganOil (Bioelixire) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : TAK
6. Odmładzający krem do rąk 8w1 (Eveline) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : MOŻE
7. Kawiorowy peeling do twarzy (Clarena) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : MOŻE
8 & 9. Lakiery do paznokci nr 39 oraz nr 8 (Dor) - 5 ml mini lakiery, który długo mi służyły. Żółty - mimo jasnego koloru miał dobre krycie i szybko schnął, ale niestety lekko smużył. Niebieski krycie miał fatalne, za to nie smużył i równie szybko schnął.
KUPIĘ PONOWNIE : MOŻE
10. Lakier do paznokci Cheer Pale Pinks (Avon) - lakier nie dość, że miał słabą trwałość, fatalne krycie, to w dodatku smużył i nigdy nie byłam zadowolona z manicure'u w jego wykonaniu
KUPIĘ PONOWNIE : NIE !!!
11. Próbka : Krem Neovadiol Gf (Vichy) - zdążył się przeterminować zanim się nim zainteresowałam
KUPIĘ PONOWNIE : ?
12. Próbka : Krem na dzień i na noc - Advanced Skin Perfector (Skincode Essentials) - krem ma lekką konsystencję, pomarańczowo-perłową barwę, a jego zapach niezbyt przypadł mi do gustu. Wchłania się w mgnieniu oka i wygładza skórę oraz wyrównuje jej koloryt. Po 2 aplikacjach zauważyłam lekkie przesuszenie skóry.
KUPIĘ PONOWNIE : NIE
13. Kajal do oczu (Hashmi) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : MOŻE
Miałyście któryś z powyższych kosmetyków?
No i jak zawsze - pochwalcie się Waszymi denkami :)
01 maja
Tonujący krem BB & Rozświetlający korektor HD - czyli duet idealny od Hean
Z podkładami rozstałam się bardzo dawno, czyli jakieś 4-5 lat temu - ale gdy na rynku zapanowała moda na kremy BB, a później CC, co było bardzo ciekawą alternatywą, to postanowiłam skorzystać z ich usług. Na początku, w moje ręce wpadł Dream Fresh BB Cream od Maybelline, którego wręcz pokochałam.
Kontynuując przygodę z wielofunkcyjnymi kosmetykami do twarzy, trafiłam na Krem tonujący 5w1 - BB Cream Colour Adapt Make-Up, a jego świetnym uzupełnieniem był Korektor rozświetlający do twarzy i oczu (Eye & Skin Lightening Concealer) z serii High Definition
Producent : Hean
Cena : każdy za 12,99 zł
Pojemność : krem - 30 ml ; korektor - 9 ml
Dostępność : stoiska Hean w galeriach,
Odcienie kremu BB : 1 - Light ; 2 - Natural ; 3 - Medium
Odcienie korektora : 101 - Porcelain ; 102 - Natural
Skład (INCI) kremu BB :
Od producenta : BB Cream Colour Adapt HEAN - lekki krem BB można stosować jako podkład lub bazę pod makijaż. Bogata formuła zawiera kompleks nawilżający Hydromanil + witaminę E + Kolagen i Lecytynę. Minerały szlachetne Rhodolite poprawia ogólną energię skóry. Zawiera filtr UVchroniący naskórek prze szkodliwymi promieniami słonecznymi. Kremowa konsystencja szybko się wchłania i dostosowuje do skóry. Polecany do każdego typu cery.
5 w 1 :- Matuje i kontroluje wydzielanie sebum.
- Idealnie adaptuje się do koloru skóry.
- Koryguje niedoskonałości.
- Nawilża i wygładza.
- Przywraca skórze blask i elastyczność.
High Definition eye & skin lightening concealer HEAN - maskuje oznaki zmęczenia, cienie pod oczami, drobne zmarszczki oraz inne niedoskonałości skóry. Umożliwia modelowanie i rozświetlanie wybranych partii twarzy. Wzbogacony w proteiny pszeniczne i składniki aktywne Tens'Up TM nawilża, delikatnie napina i wygładza naskórek. Odpowiedni dla wszystkich typów cery. Bezzapachowy.
Konsystencja kremu BB : średniej gęstości, nielejący
Zapach kremu BB : brzoskwiniowy, delikatny
Moim zdaniem : O korektorze chyba każda z Was już słyszała, bo przez niejedną blogerkę był wychwalany pod niebiosa - i słusznie! Poza tym, że jest tani i mega wydajny, to ma długotrwałe działanie i poprawki kosmetyczne w ciągu dnia są zbędne :) Korektor świetnie rozjaśnia cienie pod oczami i nie roluje się. Zakrywa również wszelkie niedoskonałości, a przy okazji wtapia się w skórę i wygląda bardzo naturalnie. Używam go już od ponad pół roku i nie zauważyłam, by miał jakikolwiek negatywny wpływ na skórę, więc szczerze polecam!
Co do kremu BB, to również byłam mile zaskoczona jego działaniem. Od tego typu kosmetyków oczekuję głównie nawilżenia i delikatnego wyrównania kolorytu skóry - bez efektu maski. BB świetnie sobie z tym poradził, choć na początku miałam do niego pewne zastrzeżenia, bo podczas rozprowadzania go na twarzy, tworzył dziwne smugi, które jednak zanikały po wchłonięciu się, a krem wyglądał na twarzy bardzo neutralnie. Co prawda, nie zakrywał przebarwień - ale od czegoś w końcu jest korektor?!
Co do kremu BB, to również byłam mile zaskoczona jego działaniem. Od tego typu kosmetyków oczekuję głównie nawilżenia i delikatnego wyrównania kolorytu skóry - bez efektu maski. BB świetnie sobie z tym poradził, choć na początku miałam do niego pewne zastrzeżenia, bo podczas rozprowadzania go na twarzy, tworzył dziwne smugi, które jednak zanikały po wchłonięciu się, a krem wyglądał na twarzy bardzo neutralnie. Co prawda, nie zakrywał przebarwień - ale od czegoś w końcu jest korektor?!
Poza tym, przeraził mnie skład, który ciągnie się w nieskończoność, ale na szczęście kosmetyk po kilku miesiącach stosowania nie wyrządził mojej cerze żadnych szkód, a wręcz przeciwnie - jej stan się poprawił :) Niestety, krem ma jedną wadę - matuje, ale po 2-3 h moje czoło zaczyna się świecić, dlatego moje poszukiwania idealnego BB lub CC jeszcze potrwają :)
Możecie mi polecić jakiś sprawdzony krem BB lub CC? :)
22 października
Lazy day :)
Muszę przyznać, że pogoda w Krakowie tym tygodniu jest wyjątkowo piękna - po prostu Babie lato w pełni :) Stety albo i nie - ciągle muszę biegać pomiędzy mieszkaniem a uczelnią ... W jedną stronę mam pół godziny, więc nie zawsze opłaca mi się wracać - na szczęście, dziś mam dużo wolnego czasu i korzystam z ostatnich tchnień lata :)
Nareszcie wybrałam się do Tesco przy ul. Kapelanka, by odwiedzić stoisko Hean'a - tym razem spotkałam się z bardzo miłą obsługą, dzięki czemu nie wyszłam z pustymi rękami :
Moje nowe nabytki to :
- Krem tonujący ; BB Cream - 5 w 1
- Eye Mix - mix korektorów kamuflujących z serii High Definition
- Korektor rozświetlający - również z serii High Definition
Jak widać - zapasy uzupełnione o niezbędniki :) Trochę żałuję, że nie było drugiej wersji kolorystycznej korektora HD, ale jeszcze nic straconego, bo nie raz zawitam do Hean'a :)
Teraz uciekam korzystać z pięknej pogody i wolnego popołudnia (bo o 19 niestety czekają mnie ćwiczenia z geometrii i grafiki inżynierskiej :( ), a Was zostawiam z moją ulubioną, równie słoneczną i nastrojową piosenką Enyi - Caribbean blue, która towarzyszy mi od niepamiętnych czasów :)
18 lipca
O dwóch takich, co ukradli ...
a raczej - skradli moje serce wiele lat temu! Jeszcze w czasach uczęszczania do podstawówki czy gimnazjum, czyli całe wieki temu, zauroczyłam się w delikatnych odcieniach różowego. Niestety możliwość malowania paznokci miałam jedynie weekendami. Kuriozalne było dla mnie to, że w szkole mając paznokcie pomalowane bezbarwnym lakierem - lądowało się na dywaniku u dyrektorki, ponieważ na bezbarwny lakier trzeba było mieć zaświadczenie od lekarza, że paznokcie wymagają leczenia ...
Na szczęście - te czasy minęły już bezpowrotnie, ale pozostały mi po nich nieliczne już pamiątki. Prawdę powiedziawszy, to jestem w szoku, że idąc na studia, wyrzucam sprawne (niczym nie rozcieńczane) lakiery, które zakupiłam będąc w podstawówce. A oto one :
Miss Sporty, Quick Dry 'n 1 min, Szybkoschnący lakier do paznokci, o pojemności 7 ml
&
HEAN, Mega Colour, 6 ml, nr koloru 413 - perłowy z glitterem
Z Quick Dry jestem (a raczej byłam) bardzo zadowolona, bo lakier wysychał w błyskawicznym tempie, a jego trwałość to mniej więcej 4-6 dni. Poza tym 1 warstwa miała świetne krycie. Ten lakier zdecydowanie był najładniejszą perełką w mojej kolekcji - miał idealny jak dla mnie kolor. Niestety, nic co dobre nie trwa wiecznie - lakieru zostało już niewiele, więc postanowiłam zużyć go do końca i zrobić miejsce na nowe ;)
Co do Hean'a - lakier również był bardzo trwały i szybko schnął. Jak widać na zdjęciach - zawierał delikatne drobinki brokatu, jednak nie były one uciążliwe podczas zmywania.
Przyznam szczerze, że jestem z siebie dumna, ponieważ udało mi się zdenkować już 2 lakiery. Przed przeprowadzką do Krakowa chciałabym zrobić wielki porządek w kosmetykach - wykończyć to, co już się kończy, zabrać to - co będzie mi potrzebne, a oddać to, co nowe i u mnie się zmarnuje :)



