Rana po operacji potrafi dać w kość - zwłaszcza, gdy wygląda tak okropnie, że aż słabo robi się od samego patrzenia na nią, a co dopiero, gdy trzeba ją przemyć lub czymś posmarować. Jednak pielęgnacja jest bardzo ważna, dlatego prezentuję zestawienie preparatów, które pozwoliły mi dojść do ładu z raną, a obecnie blizną pooperacyjną.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maści. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maści. Pokaż wszystkie posty
05 maja
22 grudnia
Tribiotic - niezawodny pomocnik na rany i pryszcze
Znam go od co najmniej 6 lat, cały czas używam i jestem w szoku, że jeszcze nigdy o nim nie wspomniałam - a w końcu, preparat ten jest naprawdę pomocny i każdy powinien go mieć w swojej domowej apteczce (a może nawet i kosmetyczce!). Mowa oczywiście o maści TRIBIOTIC :
Producent : KATO Labs
Cena : 15 - 20 zł
Najkorzystniejsza cena: Ceneo
Pojemność : 14 g
Dostępność : w aptekach / bez recepty
Działanie : Preparat wykorzystujący synergizm działania 3 antybiotyków bakteriobójczych. Bacytracyna jest antybiotykiem polipeptydowym, działającym głównie na bakterie Gram-dodatnie. Neomycyna - antybiotyk aminoglikozydowy - działa m.in. na Enterobacteriaceae oraz Staphylococcus aureus. Polimiksyna B działa głównie na bakterie Gram-ujemne, zwłaszcza Pseudomonas aeruginosa i pałeczki Enterobacteriaceae.
Sposób użycia : Niewielką ilość maści nanosi się 1-3 razy dziennie na oczyszczone miejsce zranienia. Nie zaleca się stosować dłużej niż 7 dni.
Moim zdaniem : W ciągu minionych kilku lat wypróbowałam wiele różnych zastosowań tejże maści. Jej głównym działaniem jest odkażenie rany i przyspieszenie gojenia. Małe ranki już po jednym dniu są ładnie zasklepione. Wszelkiego rodzaju otarcia szybko zanikają. Jeśli chodzi o odgnioty - zwłaszcza te pęknięte, to maść uśmierza ból i również przyspiesza regenerację naskórka.
Najlepsze działanie odkryłam jednak przypadkiem, gdy leczyłam ranki na twarzy. Maść wyciąga wszelkie krotki i pryszcze na wierzch - jest to szczególnie przydatne, gdy mamy do czynienia z podskórnymi gulami, z którymi nijak nie idzie sobie poradzić. Nie polecam stosowania tej maści przez dłuższy okres czasu (np. do leczenia trądziku) - w końcu to antybiotyki, a te mogą mieć również negatywny wpływ! Jednak, gdy stosowałam Tribiotic co jakiś czas, to żadnych efektów ubocznych nie zauważyłam :)
Co do samej maści - to jest ona gęsta, a swoim wyglądem i konsystencją przypomina zwykłą wazelinę, która niestety natłuszcza miejsce, które posmarujemy ... Z doświadczenia napiszę, że jeśli ubrudzicie sobie ubranie Tribiotic'em, to szybko tego nie spierzecie - dlatego polecam wszelkie rany zakleić plastrem, po aplikacji maści :)
Znacie Tribiotic'a?


