13 października

3 BIT'owy deser na zimno

3 BIT'owy deser na zimno
W moim mieszkanku w Krakowie nie mam zbytnio warunków i czasu, by stworzyć jakiś deserek. Na obecny weekend postanowiłam jednak odwiedzić rodzinne strony, a ponieważ w domu nudy - zabrałam się za tworzenie czegoś słodkiego :) 

Chciałam wypróbować nowy przepis na placek na zimno - zwany 3 BITem - nazwa oczywiście nie wzięła się znikąd, gdyż deser z wyglądu i w smaku przypomina znane ciasteczko :)


Składniki :
- 3 duże paczki herbatników
- Kajmak - masa krówkowa
- 2 budynie śmietankowe
- 0,5 l mleka
- 2 kostki masła
- 2 Śnieżki
- Śmietan-fix
- 250 ml śmietany 30%
- 2 Polewy czekoladowe


Sposób przygotowania :
Na początek proponuję, by przyrządzić 2 śmietankowe budynie - jednak nie z 1 litra mleka, a z 0,5 litra, by masa była dosyć gęsta. Później odstawić je i czekać aż ostygną, a w tym czasie :

Spód brytfanny wykładamy folią aluminiową, a następnie układamy na niej herbatniki. Wszystko pokrywamy masą krówkową. Następnie znów układamy herbatniki. 

Teraz, do naszego ostygniętego (zimnego!) budyniu dodajemy 2 kostki masła i wszystko to miksujemy aż do uzyskania jednolitej masy i nakładamy na placka, po czym przykrywamy budyń kolejną warstwą herbatników. 

Zabieramy się za bitą śmietanę - miksujemy 2 Śnieżki ze Śmietan-fixem i 250 ml śmietany 30%. Pianę wylewamy na placek i po raz kolejny przykrywamy herbatnikami. Wierzch placka polewamy płynną czekoladą i gotowe! 


Całkowity czas przygotowania : ok 1,5 h
Stopień trudności : Bardzo łatwe




Oczywiście, deserek ten najlepiej smakuje na drugi dzień po przyrządzeniu, kiedy to herbatniki stają się miękkie :) Ciekawi mnie, czy próbowałyście kiedyś plackowej wersji 3 BITa? A może natchnęłam Was i zamierzacie go wypróbować?! :)


W każdym razie - SMACZNEGO !



12 października

Polskie firmy kosmetyczne

Cudze chwalicie, swego nie znacie ... No właśnie - ile jesteście w stanie wymienić naszych rodzimych firm kosmetycznych?! Zanim zaczęłam zgłębiać ten temat, to wymieniłabym ich może z 15 - 20 ... Spisanie wszystkich jest chyba rzeczą niemożliwą, ale szukałam, szperałam, czytałam, notowałam - i tak, firma po firmie - w końcu stworzyłam listę :) Takiego spisu w internecie raczej nie znajdziecie - wiem, bo sama od dawna przekopywałam internet w poszukiwaniu informacji :) Mam tylko nadzieję, że komuś ten spis się przyda :)

A
  • Abacosun
  • Achtel
  • Ados
  • Aflofarm
  • Alina Cosmetics
  • Anida
  • Anna
  • Apis
  • Arkana
  • Ava
B
  • Bandi
  • Barbra
  • Barwa
  • Beauty Face
  • Bell 
  • Bielenda
  • Bi-es
  • Bikor
  • Bingo Spa
  • Biodermic
C
  • Catzy
  • Celia
  • Cerko
  • Chantal
  • Chantarelle
  • Clarena
  • Cleanic
  • Coloris
  • Cosmatrade
D
  • Dax
  • Delia
  • Deni Carte
  • Dermaglin
  • Dermedic
  • Dermika
  • Dr Beta
  • Dr Irena Eris
  • Dramers
E
  • Elixine
  • Eveline
F
  • Farmona
  • Fitomed
  • Flos-Lek
  • Flosmen
G
  • Gal
  • Galanea
  • Global Cosmed
H
  • Hean
  • Hebra Studio
I
  • Idea 25
  • Inglot
  • Inter Frangrances - Seboradin
  • Inventia
  • Iwoniczanka
  • Iwostin
J
  • Jadwiga
  • Jean Marc
  • Joanna
  • Joko
  • Korana
  • Kulpol
L
  • L'arisse
  • Laboratorium Malwa
  • Lefrosch
  • Lirene
  • Loton
  • Lovely
M
  • Malinowy Zdrój
  • Mariza
  • Marion
  • Mila
  • Mincer
  • Miraculum
N
  • Norel
  • Oceanic
  • Organique
  • Orientana
P
  • Pachnąca Szafa
  • Pat&Rub
  • Perfecta
  • Pharmaceris
  • PharmaCF
  • Phenome
  • Pierre Rene
  • Platinum Men
  • Pollena Aroma, Eva, Malwa, Ostrzeszów, Savona
  • Polwell
  • Profarm Lębork
  • Progres Cosmetics
Q
  • Quiz
R
  • Revitacell
  • Runberry
S
  • Salco au Naturel
  • Saponaria
  • Skarb Matki
  • Soleo
  • SPA Vintage
  • Stara Mydlarnia
  • Stone Cosmetics
  • Sulphur Zdrój
  • Sylveco
Ś
  • Świt
T
  • Tanita
  • Tiger Cosmetics
  • Tołpa
U
  • Under 20 
V
  • Venita
  • Verona
  • Viola
  • Vipera
W
  • Wibo
Y
  • Yoskine
Z
  • Ziaja

Znacie jeszcze jakieś inne POLSKIE firmy kosmetyczne, których nie uwzględniłam w tym spisie? Dajcie znać w komentarzu i spróbujmy wspólnie zbudować taką bazę, bo sama z pewnością wszystkich nie znajdę :)

11 października

Spotkanie blogerek - Kraków 2013 cz. II

Spotkanie blogerek - Kraków 2013 cz. II
Nadszedł czas się pochwalić! Tym razem naprawdę jest czym, bo na sobotnim spotkaniu blogerek w Helladzie dostałyśmy prezentów co niemiara ... Sama byłam w szoku, że nazbierało się tego AŻ tyle!!! Nie jestem w stanie tego wszystkiego zużyć, więc zapewne po zakończeniu obecnego rozdania - pojawi się i kolejne :) Wracając do tematu - oto wszystkie rzeczy, które dostałyśmy w ubiegłą sobotę :

  • Pat&Rub ; wodna mgiełka do twarzy i ciała - kwiat pomarańczy
  • Pat&Rub ; orzeźwiający balsam do rąk - pomarańcze, grejpfruty, zioła 
  • Pat&Rub ; otulające masło do ciała - karmel, cytryna, wanilia 
  • Bath&Body Works ; balsam do ciała - moonlight path
  • Bath&Body Works ; mydło do rąk w płynie - kuchenna cytryna
  • Eveline ; suchy olejek arganowy do ciała 
  • Eveline ; intensywne serum redukujące tkankę tłuszczową 
  • Eveline ; serum nawilżająco-wygładzające z kwasem hialuronowym
  • Eveline ; nawilżający peeling do rąk
  • Eveline ; odmładzający krem do rąk
  • Soraya ; żel pod prysznic - malinowa obsesja 
  • Soraya ; morelowy krem matujący
  • Soraya ; wodoodporny podkład kryjący - HD Make-up
  • Soraya ; krem redukujący blizny i zmiany potrądzikowe
  • Soraya ; 2w1 - żel z peelingiem
  • Flos-Lek ; krem nawilżający
  • Flos-Lek ; dwufazowy płyn do demakijażu oczu
  • Flos-Lek ; balsam delikatnie brązujący 
  • Joanna ; balsam łagodzący po depilacji
  • Joanna ; krem do depilacji nóg
  • Joanna ; krem do depilacji pach, rąk i okolic bikini
  • Skarb Matki ; emulsja olejowa do kąpieli dla niemowląt i dzieci
  • Skarb Matki ; krem do pupy
  • Loton ; jedwabne serum
  • Loton ; spray termoaktywny do prostowania
  • Loton ; kuracja do włosów przetłuszczających się
  • Revitalash ; odżywka do rzęs
  • Revitalash ; baza pod tusz
  • Revitalash ; mascara do rzęs 
  • Rimmel ; szminka Lasting Finish
  • Rimmel ; tusz do rzęs Scandal eyes retro glam
  • Rimmel ; wodoodporny eyeliner Scandal eyes
  • Palmer's ; zestaw próbek
  • Palmer's ; żel myjący do wrażliwej skóry
  • Pharmaceris ; zestaw próbek 
  • Pharmaceris ; delikatny peeling enzymatyczny do twarzy 
  • Pulanna ; 7 próbek różnych kremów
  • Pulanna ; nawilżający krem ze srebrem 
  • Pulanna ; maseczka intensywnie rewitalizująca
  • Pulanna ; maseczka naprawcza
  • Pulanna ; mleczko oczyszczające ze srebrem
  • Pulanna ; krem liftingujący do ciała 
  • Dax/Perfecta ; długotrwały podkład kryjący
  • Dax/Perfecta ; perfumowany balsam do ciała 
  • Clarena ; peeling kawiorowy do twarzy
  • Sexownestopy.pl ; magic foot peel - kuracja złuszczająca
  • Sexownestopy.pl ; ekskluzywna maska do twarzy 
  • Quilibra ; mydełko aloesowe 
  • Quilibra ; aloesowe chusteczki oczyszczające do demakijażu
  • Quilibra ; aloesowa maseczka odżywcza 
  • Biedronka ; Hipoalergiczny płyn do kąpieli BeBeauty
  • Biedronka ; Żel pod prysznic BeBeauty
  • Biedronka ; Woda termalna do demakijażu Dermedic
  • Biedronka ; Krem przeciwzmarszczkowy BeBeauty
  • Biedronka ; Mleczko nawilżające BeBeauty
  • Biedronka ; Micelarny żel nawilżający BeBeauty
  • KobietaPisze.pl ; Kosmetyczka
  • Yasmeen.pl - perfumeria orientalna ; kajal
  • Etonobazar.pl ; kajal
  • Yasmeen.pl - perfumeria orientalna ; perfumy w kremie 
  • Yasmeen.pl - perfumeria orientalna ; skoncentrowany olejek zapachowy 
  • Green Pharmacy ; jedwab w płynie 
  • Green Pharmacy ; olejek kąpielowy
  • Green Pharmacy ; kalendarz
  • Apis ; koktajl do ciała 
  • Beauty formulas ; Henna Wax - wosk do włosów 
  • Kosmetyki z Anglii - forever-young.pl ; krem nawilżający do twarzy
  • kawa rozpuszczalna - wiśnie w rumie - 1000smakowswiata.pl
  • Citrosept forte - witaminy
  • olejek - Babka świąteczna z bakaliami 
  • kawa i herbata - boulangerie.com.pl
  • Smycz - Black Energy Drink
  • pachniemy.pl ; Femme - Hugo Boss
  • pachniemy.pl ; To be - Police
  • pachniemy.pl ; L.A Style & N.Y. Chic - Mary-Kate & Ashley
  • pachniemy.pl ; Wild rose - Iceberg
  • SkinCode - krem 24h energii dla skóry
  • Mleczko do włosów - z.one concept
  • krem intensywnie łagodzący - Dermedic
  • Supershine Lip gloss - Flormar
Było tego nieziemsko dużo! Misiek ♥ dzielnie mi pozował, choć pod koniec był już na tyle zmęczony, że nie chciał siedzieć prosto ;) Jestem bardzo ciekawa, które z powyższych kosmetyków spodobały się Wam najbardziej?! :) Ja już zabrałam się za testowanie kilku z tych rzeczy :)


A teraz małe podsumowanie - oto sponsorzy naszego spotkania :

Chciałabym serdecznie podziękować wszystkim firmom, które hojnie nas obdarowały :

10 października

Projekt tęcza : tęcza!

Projekt tęcza : tęcza!
Te 8 tygodni projektu minęło w mgnieniu oka! Aż nie mogę uwierzyć, że udało mi się w pełni zrealizować podjęte wyzwanie - mimo wielu przeszkód, które stawały mi na drodze i pożerały mój czas :) 

Oczywiście, spiłowałam tipsy i ścięłam paznokcie do minimum - całe podsumowanie tego eksperymentu pojawi się w przyszłym tygodniu na blogu - a dziś, czas na tęczę! 

Mój najlepszy pomysł na rainbow manicure wykorzystałam wcześniej i nie chciałam znów powielać tego, co już było - a mianowicie ->


Wtedy miałam jeszcze długie, piękne i naturalne paznokcie - a teraz niestety pola do popisu niewiele mi pozostało ... Dostęp do mojego lakierowego zbioru również został ograniczony - w Krakowie mam tylko 25 ze 100 lakierów, a więc 1/4 kolekcji :(

W tej kolekcji znalazł się jednak nowiuteńki lakier, którego nie miałam jeszcze okazji wypróbować, dlatego postanowiłam glitterem zmalować tęczę :


Lakier to najzwyklejszy brokat z Golden Rose z proteinami - jednak efekt jaki daje w kontakcie z promieniami słonecznymi (których niestety coraz mniej ...) jest nieziemski! 


Glitter mieni się wszystkimi kolorami tęczy, dlatego dałam mu szansę zaistnieć :) Wylądował na podkładzie o numerku 48 - z The Garden of Colour (Silcare). Brokat, jak to brokat - niestety zmywa się ciężko, ale efekt daje dużo ładniejszy niż Jolly Jewels, czyli jego 3 razy droższy kuzyn! 

08 października

Beach flowers i november rain, czyli żegnamy lato, a witamy jesień!

Beach flowers i november rain, czyli żegnamy lato, a witamy jesień!
Któż nie zna jeszcze tych słynnych, amerykańskich wosków oraz świec Yankee Candle?!

Od jakiegoś czas bardzo mnie intrygowały - wręcz miałam obsesję na ich punkcie ... Ale do czasu! ... Do czasu, kiedy to wpadły w moje ręce i nagle cały zachwyt prysł jak bańka mydlana - woski, jak woski - nic szczególnego ... Choć te ich zapachy - oj, można się przy nich rozmarzyć :)

Pierwszy, jaki miałam okazję przetestować, to BEACH FLOWERS - zapach przywodzący na myśl lato w pełni, rajską plażę pełną kwiatów :)


Producent : Yankee Candle
Waga : 22g
Cena : 6 - 8 zł
Dostępność : TK Maxx, Kraków - Kazimierz ul. Miodowa, Goodies & Goodies
Zapach : Kwiatowy - hiacynt, lilia, tuberoza


Na wytopienie wosku do ostatniej kropelki - potrzeba kilkadziesięciu godzin, a więc sporo mamy na to, by go pokochać lub znienawidzić :) Mi, delikatne, kwiatowe nuty bardzo przypadły do gustu - więc jeśli będę kupować woski, to na pewno w ten zainwestuję :)


Obecnie - jesień w pełni, a więc i wosk wymieniłam na taki, w jesiennym klimacie - NOVEMBER RAIN, czyli zapach świeży niczym listopadowy deszcz :)

Zapach : Świeży i ostry

Moja miłość do niebieskości tym razem nie wyszła mi na dobre - skuszona kolorem wosku zaczęłam go wypalać i za każdym razem, mniej więcej pół godziny po odpaleniu podgrzewacza w kominku, zaczynała mnie boleć głowa - z początku nie łączyłam tych faktów, lecz później zorientowałam się, że wosk ma tak ostry zapach, że to właśnie przez niego moja głowa się buntuje ... Zapach z jednej strony jest ładny - bo pachnie jak męskie perfumy , a  z drugiej strony trudno z nim wytrzymać, dlatego na tym zakończę moją przygodę z November rain :)


Miałyście okazję poznać zapach któregoś z tych wosków?

06 października

Spotkanie blogerek - Kraków 2013 cz. I

Spotkanie blogerek - Kraków 2013 cz. I
Czekałam na ten moment od sierpnia - by móc poznać tyle wspaniałych dziewczyn o zainteresowaniach podobnych do moich :) I wczoraj, w końcu nastał ten dzień - słoneczny i stosunkowo ciepły, widać, że nawet pogoda nam sprzyjała, bo dziś już takiej pięknej nie było. 

Oczywiście, o godzinie 13 (a nawet trochę wcześniej) spotkałyśmy się w Greckiej Tawernie - Hellada, mieszczącej się przy ul. Królewskiej 55 w Krakowie. Było to już drugie spotkanie blogerek w tym miejscu - jednak dla mnie pierwsze i mam nadzieję, że nie ostatnie :)

Co do miejsca, to pizzeria urządzona jest w iście greckim stylu, który wyczuwa się nie tylko poprzez kartę dań, ale również przez klimatyczny wystrój wnętrza :) Jedzenie jest całkiem smaczne i wcale nie takie drogie, jak na krakowskie realia.


A na spotkaniu była nas okrągła dwudziestka, a więc było z kim poplotkować :D Nasz wspólnie spędzony czas uświetniły również przedstawicielki takich firm jak Palmer's , Soraya i na końcu Pani Kasia, która szczególnie zaciekawiła mnie 7 dniową kuracją złuszczająco-regenerującą na stopy "Sexowne stopy". Przyznam szczerze, że sporo kosmetyków, o których wcześniej nie miałam pojęcia, zaciekawiło mnie po tych prezentacjach i niezmiernie się cieszę, że większość z nich będę miała okazję przetestować :) 

Poza tym, dostałyśmy dziesiątki przeróżnych kosmetyków (napiszę o nich osobny post, bo jest tego całkiem sporo). Mimo że od Hellady do mieszkania mam jakieś 15 minut pieszo, to nabawiłam się odgniotów na palcach po tym, jak przyszło mi nieść torebki wypełnione po brzegi - ale nie narzekam, bo czułam się tak, jak przed Gwiazdką w Boże Narodzenie :D


W każdym razie, chciałam serdecznie podziękować wszystkim dziewczynom za wspólnie spędzony czas, no i przede wszystkim organizatorce, czyli Ani z bloga http://czytamysobie.blogspot.com/ za świetne przygotowanie spotkania :)

04 października

Jestę studentę - czyli Kraków wita!

Jestę studentę - czyli Kraków wita!
W zeszłą niedzielę, czyli na dwa dni przed rozpoczęciem nowego roku akademickiego, nastał czas przeprowadzki do Krakowa. Z jednej strony, bardzo się cieszyłam - bo w końcu zaczęłam nowy rozdział w moim życiu - nowi ludzie, nowe możliwości ... ale z drugiej strony, obawiałam się, czy sobie poradzę i czy przywyknę do wielkomiejskiego życia. Kraków to piękne miasto - tak ... Ale równie niebezpieczne, co piękne - tu dzieją się naprawdę dziwne rzeczy ...


W ciągu ostatniego tygodnia mało miałam czasu - ciągłe bieganie między mieszkaniem na Azorach, a uczelnią jest męczące - zwłaszcza, że "spacerek" w jedną stronę trwa ok. 40 minut. Gorzej, gdy przychodzi mi samotnie wracać po 21 - a wtedy osiedle pełne jest zataczających się osób, które pół dnia stacjonują w okolicach Lewiatana - z tej perspektywy Kraków mnie przeraża. Wszystko jednak wynagradza mi studenckie życie, w które właśnie się wdrażam - choć nie lubię imprezować, to codzienne poznawanie nowych miejsc i osób, sprawia mi nie lada frajdę :)

Wielką przyjemnością będzie dla mnie również jutrzejsze spotkanie blogerek w krakowskiej Helladzie - nareszcie będę miała okazję poznać koleżanki po fachu :D W każdym razie, już teraz zapraszam na niedzielną relację z sobotniego spotkania :)

02 października

Projekt tęcza : fioletowy

Projekt tęcza : fioletowy
Fiolet, to kolor, który mi się bardzo podoba u kogoś - jednak do mnie nie pasuje. Dlatego też w mojej szafie nie ma ubrań w tym kolorze, cieni do powiek wręcz unikam, bo podkreślają moje cienie pod oczami. Nawet na paznokciach rzadko pojawia się u mnie ten kolor - w sumie, nie jest to dziwne, bo moja kolekcja fioletowych lakierów jest bardzo skromna (nawet czerni mam więcej!) i jakoś wątpię, że będę ją powiększać :p 

W każdym razie, dawno nie tworzyłam na paznokciach napisów - czas to zmienić! Skoro "jestę blogerę" - to "I love my blog!". Oto manicure, z takowym motywem :

Kolor bazowy wydaje się być niebieski - choć jest to przepiękny liliowy fiolet :) Być może to kolor ścian wpływa na postrzeganie tego koloru, albo aparat za bardzo polubił niebieskości ...


Do stworzenia tego manicure użyłam :
- pędzelek do zdobień (Avon)
- Colour&Go (Essence)
- Rich Color (Golden Rose)


Podoba się Wam taki manicure?

01 października

Apokalipsa

Apokalipsa
Przez ostatnie dwa miesiące na blogu nie pojawił się żaden makijaż - za bardzo skupiłam się na manicure, ale myślę, że ta sytuacja ulegnie znacznej zmianie i to właśnie make-up'y będą tu stałymi bywalcami - w końcu, zaczął się nowy rok akademicki i trzeba jakoś wyglądać ;) Może nareszcie zacznę tworzyć coś bardziej kreatywnego, niż czarną krechę eyelinerem :D

Tym razem, to mój ulubiony lakier do ust skłonił mnie do napisania tego posta - mowa tu oczywiście o APOCALIPS Lip Lacquer - marki Rimmel London, czyli niejako jednej z moich ulubionych :)


Pojemność : 5,5 ml
Cena : 35 zł
Dostępność : ogólnodostępny, np. Drogeria Rossmann
Wersje kolorów : Celestial, Galaxy, Nova, Apocaliptic, Luna, Big Bang, Stella, Eclipse
Numer koloru : 303 - Apocaliptic

Od producenta : Efekt polakierowanych ust, głęboki kolor szminki, fenomenalny połysk błyszczyka.


Do odważnego koloru na ustach trzeba się po prostu przekonać - sporo czasu mi zajęło, zanim zaczęłam się pokazywać publicznie w mocnych, różowych odcieniach, a teraz nie mogę bez nich żyć :) Apokaliptyczny lakier ma świetną trwałość na ustach - do 3-4 godzin bez poprawki. Daje efekt szminki połączonej z błyszczykiem i świetnie się prezentuje na ustach. Ponadto, nie wchodzi w załamania i nie uwydatnia suchych skórek - lekko nawilża usta. Jak dla mnie - jest po prostu fenomenalny i nic do szczęścia mi więcej nie potrzeba!


Jeśli chodzi o oczy, to postawiłam na trio cieni z serii Fashion Trendy - marki Quiz Cosmetics

Pojemność : 6 g
Cena : 4zł
Dostępność : ogólnodostępne lub na stronie producenta
Numer : 05

W moim makijażu nie mogło zabraknąć kredki - również z Quiz; w wersji granatowej o numerku 012 i cenie 2,45 zł. 

Mimo śmiesznie niskiej ceny - kredka jest naprawdę dobrej jakości - a jej trwałość jest zadowalająca. Poza tym, jest bardzo miękka, dzięki czemu nie musiałam się męczyć, by pomalować nią oczy, a to właśnie sobie cenię! 


Byłam trochę zawiedziona słabą pigmentacją ciemnoniebieskiego cienia, jednak wszystko wynagrodził mi przepiękny lazur, który dał bardzo mocny kolor. Pastelowa brzoskwinka również mnie nie zawiodła :) Jeśli chodzi o trwałość, to cienie średnio utrzymują się 2h w stanie idealnym, a później zaczynają tracić intensywność. Na bazie ich żywotność wydłuża się o około 1-2h :) 

Podobają się Wam takie intensywne kolorki? 

Copyright © Rainbow Beauty Blog , Blogger