poniedziałek, 9 września 2013

Drugi JJ w mojej kolekcji

Prawdę powiedziawszy, to cieszę się, że kupiłam kolejnego Jewelsa - i nie dlatego, że go ubóstwiam, ale dlatego, że moje zbyt pozytywne nastawienie do Jewelsów zostało zweryfikowane ... Wcześniej prezentowałam już JJ o numerku 115, który był moim 'must have' i w którym zakochana byłam od pierwszego wejrzenia - link do posta.

Tym razem, w moje ręce wpadł numer 112 :


Lakier do paznokci Jolly Jewels

Producent : Golden Rose
Cena : 10,99 zł
Pojemność : 10,8 ml
Dostępność : Ogólnodostępny, np. sklepy z chemią gospodarczą
Nr koloru : 112 


O ile poprzedni JJ pięknie prezentował się na paznokciach i dawał naprawdę niesamowity efekt, tak ten - 112-sty na paznokciach wygląda jak normalny brokat ...


Brokat kosztujący 11 zł, to już lekka przesada, dlatego temu Jewelsowi mówię stanowcze NIE! Taki sam efekt można uzyskać w bardzo szybki, prosty i tani sposób - fiolka fioletowego brokatu kosztuje około 2-3 zł!


Jewelsa modyfikowałam mlecznym lakierem z Manhattanu i dało to dosyć pozytywny efekt - widoczny na zdjęciu powyżej. Niestety, JJ szybko starł się z końcówek paznokci ...

Ogólnie, nie jestem zadowolona z tego lakieru - ma zbyt wysoką cenę, a efekt wcale nie jest zadowalający. Myślę, że moja przygoda z Jolly Jewels na tym się właśnie zakończy! O ile 115 nadal kocham, tak za resztą  z tej serii jakoś nie przepadam ...

A Wam któryś Jewels przypadł do gustu?

14 komentarzy:

  1. 110 i 115 są świetne ;) ja mam tylko 107 i nadaje się jako top, a nie samodzielny lakier... ciekawią mnie jeszcze 106 i 119... ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 110 i 115 są do siebie podobne i też bardzo mi się podobają :)

      Usuń
  2. faktycznie poprzedni ładniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś niespecjalnie wygląda :((

    OdpowiedzUsuń
  4. mam 115 i jeszcze 5 innych :) i też tak mam że nie wszystkie mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak ładnie się prezentował w buteleczce, aż miałam ochotę go kupić, ale niestety na paznokciach już mi nie odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie ... W buteleczce jest ładny :)

      Usuń
  6. Ja mam nr 123 i bardzo go sobie chwalę, bo daje świetny efekt. Ten u Ciebie nie za specjalnie mnie skusił, ale to tylko moje zdanie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie aż tak nie przekonał ale inne JJ mi się bardzo podobają te co nie mają dużo brokatu :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że jesteś niezadowolona z zakupu, ale rzeczywiście sama oczekiwałabym zupełnie innego efektu.

    :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wow ale swietny efekt <3


    ogolnie lubie lakiery golden rose :)

    zapraszam do mnie na nowy post :)

    vejra.blogspot.com



    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)