Cześć! Jeszcze do niedawna nie byłam świadoma, że Herbapol ma w swojej ofercie kosmetyki. Marka ta kojarzyła mi się głównie z herbatami w saszetkach, których mam sporą kolekcję w szafce i często po nie sięgam.
Odżywczy krem do rąk skutecznie regeneruje suchą i szorstką skórę dłoni. Formuła z naturalnymi ekstraktami z marchwi, mango i papai oraz masłem shea i olejami roślinnymi intensywnie nawilża, odżywia i wygładza skórę. Krem szybko się wchłania, pozostawiając dłonie miękkie, gładkie i przyjemne w dotyku. Produkt wegański, bez parabenów, z 94 % składników pochodzenia naturalnego, idealny do codziennej pielęgnacji.
Jeśli chodzi o kremy do rąk, to jestem bardzo wybredna i mam sporo wymagań, bo krem musi się szybko wchłaniać i nie pozostawiać tłustej czy lepkiej warstwy i mieć długotrwałe właściwości nawilżające, które nie kończą się w momencie umycia dłoni. Niestety, sporo kremów tego nie spełnia...
Po kremie do rąk od Herbapolu, który kojarzę tylko z herbat, nie spodziewałam się wiele, ale już po pierwszym użyciu przeżyłam szok, bo treściwa i zbita konsystencja okazała się wchłaniać w mgnieniu oka w dłonie. Przy okazji, kremik miał niesamowicie intensywny i przyjemny zapach mango, w którym się zakochałam 😍
Po nałożeniu kremu dłonie stawały się aksamitne, idealnie wygładzone, mocno nawilżone i odżywione, a to wszystko bez lepkiej czy tłustej warstwy na skórze. Efekt nawilżenia i odżywienia utrzymywał się nawet po umyciu dłoni. Po prostu WOW!
W ciągu ostatnich lat wypróbowałam dziesiątki różnych kremów do rąk, ale żaden nie oczarował mnie tak bardzo jak "marchew - mango" z Herbapolu. Obecnie jest to mój numer 1 i koniecznie muszę zrobić zapasy tego kremiku, bo jest genialny! 😍

.jpg)
.jpg)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Każdy Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny - nawet gdy jest on negatywny. Dajesz mi wtedy motywację do pisania i pracy nad sobą, za co serdecznie Ci dziękuję ♥