04 maja

Domowe sposoby na rozjaśnienie włosów, ich regenerację i szybszy porost - czyli maska do włosów DIY

Domowe sposoby na rozjaśnienie włosów, ich regenerację i szybszy porost - czyli maska do włosów DIY
Ostatnimi czasy bawiłam się kolorem włosów - koloryzując je szamponetkami. W końcu postanowiłam rozjaśnić mój naturalny, ciemny blond - farby jednak nie wchodziły w grę, bo już raz męczyłam się z odrostami i więcej nie mam zamiaru. 

Niestety, ciemnego blondu nie da się rozjaśnić szamponetką - bo takowego sposobu również już próbowałam kilka lat temu, dlatego przemierzałam czeluście internetu w poszukiwaniu jakiejś alternatywy. Naczytałam się trochę o miodzie, cynamonie i cytrynie, które to mają właściwości rozjaśniające i postanowiłam stworzyć ową mieszankę :


Składniki :
Wersja pierwotna składała się z cynamonu, soku z cytryny, miodu i maski arganowej - ale z czasem zaczęłam ją ulepszać o olejki (w szczególności migdałowy). Czytałam również o oliwie z oliwek - ale tego dodatku jeszcze nie wypróbowałam :)

I podejście - czyli moje obawy :
Nałożyłam miksturę na włosy i po kilku minutach poczułam silne mrowienie na głowie. Na czole, w miejscu gdzie wylądowało trochę mieszanki - zauważyłam znaczne zaczerwienienie. Wytrzymałam tak 15 minut i z obawy przed ??? nie wiem czym, pobiegłam do łazienki, żeby zmyć maskę. Trochę się namęczyłam, zanim udało mi się wypłukać cynamon z włosów, ale już podczas mycia zauważyłam zwiększoną objętość. Po wysuszeniu, okazało się, że włosy są w dużo lepszym stanie - sypkie, miękkie i błyszczące, a w dodatku lepiej się układały i nie puszyły. Zauważyłam też delikatne rozjaśnienie, choć nie takie, jakie chciałam uzyskać.

Kolejne podejścia :
Bez obawy o włosy, przyzwyczajona do mrowienia - nakładam miksturę na kilka godzin (4-6), a włosy trzymam pod foliowym czepkiem, owiniętym ręcznikiem. W efekcie - moje włosy coraz bardziej się rozjaśniają - a ich stan, z każdym kolejnym podejściem, jest dużo lepszy.

Jeśli chodzi o mrowienie, to wynika ono z rozgrzewającego działania cynamonu, który w ten sposób pobudza cebulki włosów - wpływając na ich szybszy porost, tak więc nie ma się czego obawiać :)

Próbowałyście już kiedyś tego sposobu? :)

03 maja

Krakowskie Centrum Urody

Krakowskie Centrum Urody
Równy tydzień temu o tej porze "relaksowałam się" w Krakowskim Centrum Urody, które mieści się przy tej samej ulicy, przy której mieszkam - tak więc nieprzypadkowo tam trafiłam :) 

Widząc sporą przecenę (z 220 zł na 69 zł) na rozbudowany zabieg oczyszczania twarzy aż żal było mi nie skorzystać - i wcale nie żałuję, że się skusiłam, bo w salonie już sam zapach relaksuje i panuje tam bardzo przyjazna atmosfera :)


Oferta salonu również jest bardzo bogata - począwszy od zabiegów kosmetycznych, przez makijaż, manicure/pedicure, a na dietetyce skończywszy :)

Tak jak już wspomniałam, wybrałam się na oczyszczanie twarzy. Choć cała otoczka jest bardzo przyjemna (włącznie z wapozonem i prądami darsonwalowskimi), to już samo manualne oczyszczanie niekoniecznie. Na szczęście, efekty są rewelacyjne, choć widoczne na drugi dzień, gdy skóra już ochłonie :D

Co do kosmetyczki - to bardzo miła i kompetentna osoba, z wieloma certyfikatami i wyróżnieniami (które wiszą na ścianie), a które jak najbardziej znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości, dlatego bez wahania kupiłam kolejny pakiet zabiegów pielęgnacyjnych :)

A Wy oddajecie się w ręce kosmetyczek, 
czy wolicie relaksować się w domowym zaciszu?

02 maja

Intrygująca czarna róża od Tołpy

Intrygująca czarna róża od Tołpy
Od czasu dzieciństwa mam bardzo wielki uraz do róż - nie znoszę ich zapachu, po którym mnie mdli - a o smaku już nie mówiąc ... Tak więc, różany kosmetyk nie miał prawa przypaść mi do gustu ...

Hypoalergiczny, odżywczy żel pod prysznic z serii botanic - czarna róża

Producent : Tołpa
Cena : 14,99 zł
Pojemność : 200 ml
Dostępność : Hebe, Rossmann
Przeznaczenie : do skóry wrażliwej, suchej i bardzo suchej
Bez alergenów, sztucznych barwników, SLS-u, PEG-ów, parabenów, silikonów i donorów formaldehydu

Skład (INCI) :



Od producenta : Żel pod prysznic ma komfortową konsystencję i otulający zapach. Łagodnie oczyszcza ciało. Odżywia, nawilża i przeciwdziała suchości skóry. Łagodzi podrażnienia, przywraca komfort i gładkość. Nie powoduje uczucia ściągnięcia. Zawiera przyjazne dla skóry środki myjące, dzięki czemu łagodnie się pieni. Zawiera ekstrakt z kwiatów czarnej róży, proteiny pszenicy.

Konsystencja : kremowa, średniej gęstości
Zapach : kwiatowy, delikatny

Moim zdaniem : Obawiałam się zapachu, a okazało się, że jest obłędnie rozkoszny i wcale niepodobny do różanych. Szkoda tylko, że nie pozostaje na ciele po kąpieli. Poza tym, żel ma przyjemną konsystencję - jednak słabo się pieni, ale i tak świetnie radzi sobie z oczyszczaniem ciała i co najważniejsze - nie uczula ani nie podrażnia. Co prawda, nie było zauważalnego efektu nawilżenia czy odżywienia, ale skóra i tak stała się przyjemnie gładka, dlatego kiedyś jeszcze powrócę do czarnej róży :)


Ciekawi mnie, za jakimi zapachami nie przepadacie?! :)

01 maja

Tonujący krem BB & Rozświetlający korektor HD - czyli duet idealny od Hean

Tonujący krem BB & Rozświetlający korektor HD - czyli duet idealny od Hean
Z podkładami rozstałam się bardzo dawno, czyli jakieś 4-5 lat temu - ale gdy na rynku zapanowała moda na kremy BB, a później CC, co było bardzo ciekawą alternatywą, to postanowiłam skorzystać z ich usług. Na początku, w moje ręce wpadł Dream Fresh BB Cream od Maybelline, którego wręcz pokochałam.

Kontynuując przygodę z wielofunkcyjnymi kosmetykami do twarzy, trafiłam na Krem tonujący 5w1 - BB Cream Colour Adapt Make-Up, a jego świetnym uzupełnieniem był Korektor rozświetlający do twarzy i oczu (Eye & Skin Lightening Concealer) z serii High Definition 


Producent : Hean
Cena : każdy za 12,99 zł
Pojemność : krem - 30 ml ; korektor - 9 ml
Dostępność : stoiska Hean w galeriach,

Odcienie kremu BB : 1 - Light ; 2 - Natural ; 3 - Medium
Odcienie korektora : 101 - Porcelain ; 102 - Natural

Skład (INCI) kremu BB :

Od producenta : BB Cream Colour Adapt HEAN - lekki krem BB można stosować jako podkład lub bazę pod makijaż. Bogata formuła zawiera kompleks nawilżający Hydromanil + witaminę E + Kolagen i Lecytynę. Minerały szlachetne Rhodolite poprawia ogólną energię skóry. Zawiera filtr UVchroniący naskórek prze szkodliwymi promieniami słonecznymi. Kremowa konsystencja szybko się wchłania i dostosowuje do skóry. Polecany do każdego typu cery.
5 w 1 :
- Matuje i kontroluje wydzielanie sebum.
- Idealnie adaptuje się do koloru skóry.
- Koryguje niedoskonałości.
- Nawilża i wygładza.
- Przywraca skórze blask i elastyczność.


High Definition eye & skin lightening concealer HEAN - maskuje oznaki zmęczenia, cienie pod oczami, drobne zmarszczki oraz inne niedoskonałości skóry. Umożliwia modelowanie i rozświetlanie wybranych partii twarzy. Wzbogacony w proteiny pszeniczne i składniki aktywne Tens'Up TM nawilża, delikatnie napina i wygładza naskórek. Odpowiedni dla wszystkich typów cery. Bezzapachowy.

Konsystencja kremu BB : średniej gęstości, nielejący

Zapach kremu BB : brzoskwiniowy, delikatny

Moim zdaniem : O korektorze chyba każda z Was już słyszała, bo przez niejedną blogerkę był wychwalany pod niebiosa - i słusznie! Poza tym, że jest tani i mega wydajny, to ma długotrwałe działanie i poprawki kosmetyczne w ciągu dnia są zbędne :) Korektor świetnie rozjaśnia cienie pod oczami i nie roluje się. Zakrywa również wszelkie niedoskonałości, a przy okazji wtapia się w skórę i wygląda bardzo naturalnie. Używam go już od ponad pół roku i nie zauważyłam, by miał jakikolwiek negatywny wpływ na skórę, więc szczerze polecam!


Co do kremu BB, to również byłam mile zaskoczona jego działaniem. Od tego typu kosmetyków oczekuję głównie nawilżenia i delikatnego wyrównania kolorytu skóry - bez efektu maski. BB świetnie sobie z tym poradził, choć na początku miałam do niego pewne zastrzeżenia, bo podczas rozprowadzania go na twarzy, tworzył dziwne smugi, które jednak zanikały po wchłonięciu się, a krem wyglądał na twarzy bardzo neutralnie. Co prawda, nie zakrywał przebarwień - ale od czegoś w końcu jest korektor?!

Poza tym, przeraził mnie skład, który ciągnie się w nieskończoność, ale na szczęście kosmetyk po kilku miesiącach stosowania nie wyrządził mojej cerze żadnych szkód, a wręcz przeciwnie - jej stan się poprawił :) Niestety, krem ma jedną wadę - matuje, ale po 2-3 h moje czoło zaczyna się świecić, dlatego moje poszukiwania idealnego BB lub CC jeszcze potrwają :)


Możecie mi polecić jakiś sprawdzony krem BB lub CC? :)

30 kwietnia

Projekt Denko : Kwiecień 2014

Projekt Denko : Kwiecień 2014
Kwiecień wyjątkowo szybko mi minął - pewnie dlatego, że więcej czasu spędziłam w domu niż na uczelni. Niestety, większość kończących się kosmetyków została w Krakowie, dlatego nie miałam jak ich zużyć, więc i denko jest niezbyt obfite, ale za to w maju z pewnością będzie tego dużo ... dużo więcej :)

A oto, co udało mi się zdenkować :

1. Mydło w piance Kitchen Lemon (Bath & Body Works) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : NIE

2. Borowinowy żel pod prysznic (BingoSpa) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : TAK

3. Żel oczyszczający 'Czysta skóra' (Garnier) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : TAK

4. Koncentrat balsamu nawadniający skórę Hydrain3 Hialuro (Dermedic) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : TAK

5. Żółty korektor VeryMe (Oriflame) - używałam go do rozjaśniania cieni pod oczami i choć radził sobie z nimi w miarę dobrze, to jednak lekko podrażniał skórę, wysuszał ją i miał nieciekawy zapach, więc bardzo szybko go odstawiłam i zalegał mi w kosmetyczce aż do czasu, kiedy to się przeterminował i w końcu mogę się go pozbyć :)
KUPIĘ PONOWNIE : NIE

6. Tusz do rzęs Lash Architect 4D (L'Oreal Paris) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : TAK

7. Próbka 2 ml : S.O.S. Instant Radiance (Skincode) - krem, a raczej żel o mydlanym zapachu z dzieciństwa, ma w sobie mini drobinki, które rozświetlają skórę. Krem średnio szybko się wchłania, jednak pozostawia na skórze lepką warstwę przez długi, długi czas.
KUPIĘ PONOWNIE : NIE

8. Próbka : Cold krem intensywnie łagodzący Angio Therapy (Dermedic) - krem przeznaczony do skóry naczyniowej, wrażliwej i z trądzikiem różowatym. Przyznam szczerze, że byłam bardzo mile zaskoczona jego chłodzącym działaniem i poziomem nawilżenia. Szkoda tylko, że kremik pozostawiał na skórze tłusty film, który od zawsze mnie irytuje.
KUPIĘ PONOWNIE : MOŻE


9. Żel pod prysznic Milkberry (Soraya)RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : TAK

10. Wybielająca pasta do zębów 3D White (blend-a-med) - Od dawna lubię pasty blend-a-med i kupuję je tylko i wyłącznie z przyzwyczajenia, ponieważ wybielającego działania nie wykazują.
KUPIĘ PONOWNIE : MOŻE

11. Płyn micelarny Hydrain3 Hialuro (Dermedic) - RECENZJA & UZUPEŁNIENIE
KUPIĘ PONOWNIE : TAK

12. Arganowy szampon do włosów 8w1 (Eveline) - RECENZJA
KUPIĘ PONOWNIE : NIE

13. Próbka szminki (Avon) - byłam z niej całkiem zadowolona, choć nawet nie wiem, która konkretnie jest to szminka z Avonu, bo próbka nie zawierała opisu
KUPIĘ PONOWNIE : MOŻE

Miałyście któryś z tych kosmetyków?!
No i oczywiście - pochwalcie się własnymi denkami :)

29 kwietnia

Nowości miesiąca : Kwiecień 2014 + Przeżyć za 50 zł

Nowości miesiąca : Kwiecień 2014 + Przeżyć za 50 zł
Kosmetyczny odwyk, bo właśnie tak nazwałabym projekt "Przeżyć miesiąc za 50 zł". Jeszcze do niedawna kupowałam tony niepotrzebnych kosmetyków, które później zalegały i nie mogłam ich zużyć. Przez ten projekt nauczyłam się kupować z głową - tylko to, co jest mi potrzebne.

W tym miesiącu nie miałam niezbędników do uzupełnienia, więc postanowiłam dokończyć kolekcjonowanie zestawu do paznokci żelowych i hybrydowych - na allegro znalazłam spore promocje na produkty Silcare.


Oto moje kwietniowe zakupy :
Pilnik 100/180 (Silcare) 1,99zł
Waciki bezpyłowe 500 szt. (Silcare) 7,50zł
Żel UV Quick finish - Base one (Silcare) 6,90zł
Cleaner 100 ml - Base One (Silcare) 2,99zł
Żel jednofazowy UV - Base One (Silcare) 7,00zł

Łącznie: 26,38 (+8 zł przesyłka = 34,38)


Poza tym, dopisało mi szczęście i wygrałam rozdanie na rozowyswiatmarthe.blogspot.com u Marthe Tischendorf z takimi oto apetycznymi umilaczami kąpieli :


Peeling pod prysznic "The blues" (Bomb Comsetics)
Musująca kula do kąpieli "Lato miłości" (Bomb Comsetics)
Babeczka do kąpieli "Przyjęcie w ogrodzie" (Bomb Comsetics)
Szampon w kostce "Purpurowa namiętność" (Bomb Comsetics)

Znów udało mi się zmieścić w limicie - nawet promocja w Rossmannie mnie nie złamała, bo nie kupuję już na zapas, a promocje i tak pojawiają się co jakiś czas. W maju również nie planuję większych zakupów :) Co do wygranej, to jestem mega ciekawa szamponu w kostce, ale zanim go wypróbuję, muszę zdenkować pozostałe :)

Jesteście ciekawe któregoś z tych kosmetyków? :)
Jak u Was z zakupami w tym miesiącu? :)

27 kwietnia

Andra - Argan Hair Mask

<center> Andra - Argan Hair Mask </center>
Producenci - w szczególności kosmetyków do pielęgnacji włosów - atakują nas z każdej strony olejkiem arganowym, a ten u mnie różnie się spisuje ... Raz zadziała, a raz nie - w końcu jednak odkryłam, dlaczego jest tak, a nie inaczej.

Otóż olej arganowy przeznaczony jest głównie do włosów o normalnej porowatości, a moje są wysokoporowate - stąd jego "lepsze i gorsze dni".

W każdym razie, przedstawiam Wam Maskę do włosów Argan - z serii andcare

Producent : Andra
Cena : 7,50 zł
Pojemność : 300 ml
Dostępność : Drogerie internetowe np. negozio.pl

Od producenta : Maska z olejkiem arganowym pozyskiwanym w Maroku - intensywnie wzmacnia, odżywia i nawilża włosy. Olejek arganowy, dzięki wyjątkowo dużej zawartości naturalnych substancji czynnych, działa rewitalizująco i ochronnie na skórę głowy i włosy. Wyjątkowo duża zawartość witaminy E w olejku arganowym jest podstawą prawidłowego odżywienia włosów. Maska uelastycznia, nawilża i wygładza strukturę włosa. Włosy stają się mocniejsze, grubsze i lśniące. Polecana do wszystkich rodzajów włosów, a w szczególności do włosów osłabionych zabiegami fryzjerskimi i narażonych na działanie szkodliwych czynników zewnętrznych i promieniowanie słoneczne.

Skład (INCI) :

Konsystencja : średniej gęstości, nielejąca

Zapach : miodowy, długotrwały, przyjemny

Moim zdaniem : Mam bardzo zniszczone włosy - a w ramach ich regeneracji postanowiłam nie używać prostownicy i już od ponad miesiąca w ogóle po nią nie sięgam - potrzebuję za to dobrej maski, która ujarzmi moje puszące się włosy ... Niestety, Argan Hair Mask mi w tym nie pomogła :(

Ostatnio używałam wosku z Beauty Formulas, który znacznie zniwelował puszenie się włosów, a po przejściu na tą maskę - sianko znów zawitało na mojej głowie ... Włosy wcale nie stały się odżywione ani nawilżone, a wręcz ich stan znacznie się pogorszył. Poza tym, straciły i tak już słaby połysk.

Jedyne pozytywy, jakie zauważyłam - to łatwiejsze rozczesywanie włosów po myciu i miodowy zapach, który utrzymuje się jeszcze przez kilka godzin. To jednak o dużo za mało, dlatego już więcej nie chcę mieć do czynienia z tą maską ...


Znacie jakieś inne produkty marki Andra? :)

26 kwietnia

Wapozon, prądy d'Arsonvala, czyli znów wybieram się do kosmetyczki + promocje w Rossmannie i Naturze

Jakiś czas temu postanowiłam, że ograniczę wydawanie pieniędzy na kosmetyki, a w zamian za to zainwestuję w wizyty u kosmetyczki. Po ostatnim peelingu kawitacyjnym widzę, że to był dobry pomysł, bo moja cera wygląda dużo lepiej :)

Tym razem zainwestowałam pakiet składający się z 6 zabiegów tj.: mikrodermabrazja diamentowa, maska rozpulchniająca, wapozon, oczyszczanie manualne, prądy d'Arsonvala i maska z glinką. Niektóre z tych zabiegów są mi obce, dlatego przy okazji dokształcania się, postanowiłam co nieco napisać na ich temat :)

WAPOZON - brzmi to tak tajemniczo, a jest to prosty zabieg, polegający na wytworzeniu ozonu i pary wodnej, która zmiękcza naskórek i rozszerza pory - przez co skóra jest przygotowana do "dalszej obróbki".

Wskazania (+) i przeciwwskazania (-) : 
(+) rozpulchnienie skóry przed oczyszczaniem
(+) dezynfekcja skóry po zabiegu z użyciem ozonu
(+) do otwarcia ujść mieszków włosowych
(+) do pobudzenia gruczołów łojowych
(-) trądzik różowaty
(-) stany gorączkowe, zapalne, zakaźne i alergiczne
(-) skóra wrażliwa, płytko unaczyniona, wiotka
(-) oparzenia, otarcia


PRĄDY D'ARSONVALA - to zabieg, który polega na masażu szklaną elektrodą wypełnioną gazem szlachetnym, co powoduje powstawanie wyładowań elektrycznych na powierzchni skóry i uwolnienie ozonu, który ma działanie bakteriobójcze i bakteriostatyczne.

Wskazania (+) i przeciwwskazania (-) : 
(+) opryszczka
(+) świąd
(+) dezynfekcja skóry
(+) odmrożenia
(-) stany gorączkowe, zapalne, alergiczne
(-) metalowe implanty
(-) ciąża
(-) trądzik różowaty

Przyznam szczerze, że jestem ciekawa całej serii zabiegów mających na celu oczyszczenie twarzy :) Choć na cerę narzekać nie mogę, to jednak do ideału jeszcze dużo mi brakuje i mam nadzieję, że pieniądze wydane na zabiegi pomogą mi bardziej, niż gdybym wydała je na kosmetyki do pielęgnacji :)


A na koniec - coś co wszystkie lubimy najbardziej, czyli PROMOCJE :)

-49% w Rossmannie 

do jutra - na podkłady, korektory, róże, pudry
28.04 - 04.05 - na tusze, cienie, kredki, eyelinery
05.05 - 11.05 - na szminki, kredki do ust, lakiery

-40% w Drogerii Natura

28.04 - 05.05 - na kosmetyki kolorowe

Skorzystałyście albo macie zamiar skorzystać z promocji?!
Ciekawa jestem również, czy miałyście do czynienia z wapozonem i prądami :)

25 kwietnia

Na słodki koniec tygodnia - rolada serowa z galaretką

<center> Na słodki koniec tygodnia - rolada serowa z galaretką </center>
ROLADA SEROWA Z GALARETKĄ

SKŁADNIKI :
CIASTO :
- 0,5 szklanki białek z jajek
- 1,5 szklanki mąki tortowej
- 0,5 szklanki oleju
- 0,5 szklanki cukru
- 3 łyżeczki cukru waniliowego
- 0,25 szklanki mleka
- 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 0,5 łyżeczki soli
MASA :
- 500 g sera twarogowego
- 0,5 szklanki śmietanki 30%
- 2 opakowania galaretki
- 2 łyżeczki żelatyny
- 3 łyżki cukru pudru 


SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
Do miski wlewamy białka i dodajemy sól, cukier, proszek do pieczenia i cukier waniliowy - miksujemy do uzyskania sztywnej piany, po czym stopniowo dodajemy mleko, olej i mąkę tortową - miksując, do uzyskania jednolitego ciasta, które następnie wylewamy na dużą blachę (można ją wcześniej posmarować masłem i posypać bułką tartą).


Ciasto pieczemy przez 20 minut w temperaturze 180'C. Następnie wykładamy na wilgotną ścierkę i zwijamy w rulon - zostawiamy do wystygnięcia i zabieramy się za masę serową.

Galaretkę rozpuszczamy w 3/4 szklanki wrzącej wody, wylewamy na płaski talerz. Gdy stężeje, kroimy ją na wąskie, długie paski. Następnie, mieszamy 2 łyżeczki żelatyny z 2 łyżkami zimnej wody - gdy napęcznieje, to wsypujemy galaretkę i dolewamy do niej 1/2 szklanki wrzącej wody - wszystko dokładnie mieszając. Do płynnej galaretki dodajemy ser twarogowy, cukier puder i śmietanki i dokładnie miksujemy.


Gdy ciasto ostygnie, rozwijamy je i wypełniamy masą serową i dodajemy pokrojoną w paski galaretkę. Następnie znów zwijamy i pozostawiamy w zimnym miejscu (np. w lodówce), aby masa stężała.


SMACZNEGO !

24 kwietnia

Oeparol Balance, czyli pielęgnacja ust wiosną

Oeparol Balance, czyli pielęgnacja ust wiosną
Od niepamiętnych czasów mam obsesję na punkcie moich ust, które zawsze muszą wyglądać zdrowo - być odpowiednio nawilżone oraz wypielęgnowane. 

Tak więc, na moich ustach zagościło już sporo kosmetyków - ostatnio, pozostaję jednak wierna Pomadce ochronnej do ust z olejem z nasion wiesiołka - Oeparol Balance


Producent : Adamed Consumer Healthcare S.A
Cena : 5 zł
Pojemność : 3,6 g
Dostępność : Biedronka, Apteki np. DOZ
Inne wersje : z filtrem SPF20, malina, mango, owoce leśne

Od producenta / Skład (INCI) :

Konsystencja : gęsta
Zapach : delikatny, kwiatowy, przyjemny
Smak : niewyczuwalny

Moim zdaniem : Ta wiesiołkowa pomadka - to moja miłość od pierwszego wejrzenia, ponieważ długotrwale nawilża, zmiękcza i wygładza usta - pozostawiając na nich delikatny, naturalny połysk. Dodatkowym plusem jest również fakt, że nie jest ona lepka i łatwo rozsmarowuje się na ustach, ale i równie łatwo się z nich ściera. Poza tym, zapach i smak są niewyczuwalne, więc nawet wymagającym osobom powinna się spodobać :)

Jedyne, co mi się w niej nie podoba, to parę substancji w składzie (Isoprypyl Myristate, Bha, Tocopherol) - ale skoro liczy się działanie, a po miesiącu stosowania negatywnego wpływu nie zauważyłam, to jak najbardziej mogę polecić tą oto pomadkę do ochrony i pielęgnacji ust :)


A Wy macie jakiegoś ulubieńca do ust? :)

23 kwietnia

Zebra manicure & black french

Zebra manicure & black french
Ostatnimi czasy cierpię na brak weny twórczej. Poza tym, mam za dużo lakierów i zbyt wielki dylemat po jaki kolor sięgnąć. Na szczęście, proste rozwiązania są najlepsze, a "przypadki chodzą po ludziach" :)


Tym razem chciałam zmalować najzwyklejsze, czarne paski na paznokciach - niestety, moją ulubioną sondę zostawiłam w Krakowie i musiałam sobie radzić bez niej. Znalazłam za to inny - nieco grubszy pędzelek, przez co efekt nie wyszedł taki, jaki planowałam na wstępie. Stylowe, czarne kreski w trakcie tworzenia - zmieniły się w paski zebry. 


Przypadek sprawił, że wyszło lepiej niż planowałam - a efekt taki uzyskałam dzięki dwóm lakierom :

Lakier do paznokci "Kwadrat"
Producent : Lemax Colour
Cena : 2,50 zł
Pojemność : 9 ml

Lakier do paznokci Mirror Shine
Producent : Avon
Cena : 15 zł
Pojemność : 8 ml
Kolor : Silver foil

Mirror Shine to już staruszek, którego trudno będzie już zdobyć. Mimo wszystko daje na paznokciach lustrzany efekt. Niestety, bardzo szybko ściera się z końcówek paznokci. Lemax świetnie go uzupełnia i współgra z nim kolorystycznie - ze względu na srebrne drobinki brokatu :)


Podoba się Wam taki manicure? :)

Copyright © Rainbow Beauty Blog , Blogger