sobota, 21 listopada 2015

Po czym poznać, że lakier do paznokci jest zepsuty / przeterminowany?


Data ważności nie zawsze oznacza czas, po upływie którego produkt nie nadaje się do użytku. Czasami, gdy lakier jest dobrze przechowywany - może nam służyć dużo dłużej niż wskazują na to cyferki na opakowaniu. Bywa też tak, że emalia psuje się o wiele wcześniej niż powinna.

Dobrym przykładem jest niedawny zakup mojej współlokatorki Marty (pozdrawiam!) - piękny lakier o nude odcieniu, który teoretycznie miał być przydatny jeszcze przez kolejne półtora roku ... a nie był! Wiadomo ... kupiony w Rossmannie (choć tak samo ma się sytuacja w Drogerii Natura, Hebe itd.), gdzie szafy są dobrze oświetlone (a więc nieco podgrzewane), co skraca żywotność kosmetyków i pewnie nie raz otwarty przez ciekawskie klientki, które nie dokręciły zatyczki i wpompowały do niego dostateczną ilość powietrza, by mógł szybko stężeć i mimo długiej daty ważności - być już zepsuty w dniu zakupu. Właśnie dlatego nie lubię kupować kosmetyków w drogeriach stacjonarnych ;)


Po czym poznać zepsuty / przeterminowany lakier?

- bardzo wolno schnie na paznokciach (niektóre świeże lakiery też są fatalne pod tym względem)
- manicure jest podatny na wgniecenia nawet po kilku godzinach od nałożenia, gdyż nie może do końca wyschnąć i stwardnieć
- lakier źle się rozprowadza (tworzą się smugi, nierówności) i tworzy nieestetyczny manicure
- jest gęsty (nawet do tego stopnia, że buteleczkę można postawić na zakrętce, a lakier nie przeleje się pod wpływem grawitacji)


- sprawia wrażenie gumowatego, ciągnie się - nie ma typowo płynnej konsystencji

- konsystencja lakieru nie jest spójna, wytrąca się wodnista warstwa (czasami wystarczy go przemieszać, ale dla mnie jest to pierwszy znak, że lakier zaczyna się psuć)


- rozwarstwia się w butelce

Oczywiście, nie wszystkie z powyższych cech muszą zostać spełnione, żeby uznać lakier za przeterminowany. Czasami lakier służy mi rok lub dwa lata dłużej - niż wskazuje na to jego data ważności, dlatego porządków w emaliowych zbiorach dokonuję właśnie na podstawie oceny konsystencji i właściwości, a nie tego, co jest napisane na butelce ;)

A Wy po czym poznajecie, że lakier jest zepsuty? :)


PS. Miałyście może do czynienia z farelkami lub osuszaczami pomieszczeń np. http://www.osuszacze.watersmile.pl/ i wiecie czy faktycznie są skuteczne? Mam nieco zawilgocony pokój w mieszkaniu poprzez suszenie w nim prania i potrzebuję szybko pozbyć się wilgoci, by nie rozwinęła się pleśń na ścianach pod tapetami, a stałe wietrzenie pokoju niewiele pomaga :(


18 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ja właśnie porządkowałam zbiory, więc pozbyłam się takich "perełek" :D

      Usuń
  2. mi się też zdarzyło mieć takie gagatki w kolekcji, bo ich nie używałam i cóż ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny post :) ja często muszę wyrzucać lakiery bo bardzo szybko się rozwarstwiają

    OdpowiedzUsuń
  4. oo fajny post z info o lakierach

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przydatny post ! :)

    _______________
    blog.justynapolska.com

    OdpowiedzUsuń
  6. W swoich zbiorach wyrzucam takie lakiery, bo żadna to przyjemność malowania. Ale przeraża mnie, jak w drogeriach widzę wystawione takie rozwarstwione koszmarki ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ze schnięciem to ciężki temat - mam wrażenie, że wszytski moje lakiery wolno schną ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za ten post :) warto dobrze się przyjrzeć lakierowi zanim się go kupi w drogerii :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja po każdym użyciu lakier czyszcze jego szyjke. Dzięki temu można je dokładniej zakręcić i dłużej mi służą.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo przydatny post. Nigdy kupując na to nie zwracałam uwagi a teraz zacznę . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam litości dla takich gagadków ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na bieżąco wyrzucam zepsute lakiery, nie mam ich dużo, więc popsuty od razu rzuca się w oczy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja na bieżąco staram się wyłapywać te zepsute :) Zazwyczaj raz na 2 miesiące robię większy, dokładniejszy przegląd kosmetyków. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. łatwo poznać, że coś jest nie tak z lakierami, jestem ciekawa jak długo pożyją moje hybrydy semilac

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja na bieżąco robię porządek w lakierach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja akurat mam wało lakierów i jak dotąd nie miałam z nimi problemu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny i przydatny post.
    Ja właśnie rozstaję się z lakierami jak są już gęste i nie schną.

    Co do osuszaczy to nie miałam z takimi do czynienia ale znam firmę Oasis osobiście i wiem, że mają dobre produkty, więc ten biały osuszacz pokojowy pewnie też się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)