środa, 23 grudnia 2015

Yankee Candle - French Lavender


Już jutro Wigilia ... a ja przestałam czuć magiczną atmosferę świąt Bożego Narodzenia :( Na polu 10'C albo i więcej, a mocne promienie słoneczne wręcz mnie oślepiają. Śniegu nie ma i pewnie długo jeszcze nie będzie - a spoglądając przez okno, widzę typowo wiosenną pogodę. Nawet nie sięgam po woski o typowo świątecznych zapachach, bo wolę wiosenno-letnie klimaty francuskiej Prowansji.


Od kilku tygodni namiętnie palę tartę FRENCH LAVENDER, choć mam jeszcze dwie inne wersje lawendowych wosków Yankee Candle.


Linia zapachowa: kwiatowa
Seria: Classic
Cena: 8 zł
Waga: 22 g
Dostępność: goodies.pl

Podczas zakupów miałam mały dylemat, czy wybrać wosk czy mini świecę (samplera). Uznałam jednak, że tarty są intensywniejsze, a zależało mi szczególnie na tym, by pokój mocno przesiąknął zapachem lawendy, która ma ponoć ciekawą właściwość i odstrasza pajęczaki. O ile w mieszkaniu nie mam z nimi problemu, tak w domu - pająki pojawiają się nie wiadomo skąd. 
Niestety, po kilku tygodniach lawendowej aury w pokoju - nadal widuję pajęczaki, choć już nieco rzadziej. Mam jednak nową teorię - pod drzwiami do pokoju jest spory prześwit (1,5 cm od podłogi), więc pająki mogą bez problemu przejść pod spodem. Zaczęłam się nawet rozglądać za nowoczesnymi drzwiami i mam już upatrzony model Chiara C70 na stronie http://www.moric.pl/. W oknie zamontowałam siatkę, więc z pola na pewno się nie przedostaną. No cóż, spróbuję jeszcze zapachu cytrynowej lawendy :)


Wracając do French Lavender - ten wosk jest typowo lawendowy, bez żadnych dodatkowych nut zapachowych, które by go modyfikowały. To dokładnie taka lawenda, jaką zapamiętałam z chorwackich sklepików z pamiątkami - intensywna (ale nie wywołująca bólu głowy) i nieco słodka, ale nie mdła. Ma w sobie nieco korzennych nut zapachowych. Wystarczy mi godzina palenia wosku dziennie, by w pełni się zrelaksować, uspokoić i wyciszyć. Ten zapach przypomina mi o wakacjach, a więc odpływam myślami gdzieś daleko i zapominam o świecie. Nie mówiąc już o tym, że po lawendzie śpię jak małe dziecko :)

A Wy lubicie zapach lawendy? :)
Macie swoje ulubione Yankee Candle?

4 komentarze:

  1. nie lubię lawendy :D jedyne połączenie jesli chodzi o woski / świece z lawendą jakie toleruje mój nos to wanilia z lawendą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaintrygowałaś mnie tą wanilią z lawendą :D Chyba muszę znaleźć wosk albo świecę o takim zapachu, bo jestem mega ciekawa połączenia :D

      Usuń
  2. Uwielbiam wszystko co lawendowe. Wosk znam i lubię, ale ciągle mi brakuje wśród zapachów YC takiej czystej, cierpkiej lawendy.

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak zapach lawendy takiej czystej też bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)