(włosy naturalne, nieprostowane)
Po ostatniej, kwietniowej wizycie u fryzjera pozostały mi przykre wspomnienia i uraz do pewnego krakowskiego "salonu" fryzjerskiego ... Byłam przerażona brakiem profesjonalizmu i wiedzy - do tego stopnia, że miałam ochotę wyjść, a z pewnością już nigdy więcej tam nie wrócić! Szanowna fryzjerka zatrzymała się chyba ze swoim fachem w czasach PRL'u - obcięłaby mnie najchętniej "od garnka" żeby tylko wziąć (niemałą jak na krakowskie realia) kasę i mieć mnie z głowy ... Nie ważne, że krzywo ... nie ważne, że przedziałek zygzakowaty, bo wiatr rozwiewał mi włosy w każdą stronę. Kosmetyk godny polecenia - szampon familijny (4 zł za 500 ml), bo to jedyny, który owa fryzjerka zna ...
Od kwietnia moje włosy powoli rosły, a ja co jakiś czas zmieniałam ich pielęgnację. Końcówki - nie podcinane przez ponad pół roku - i tak były w bardzo dobrym stanie. W ubiegłą sobotę postanowiłam jednak pójść do fryzjera, by nieco odświeżyć wygląd moich włosów. Tym razem odpuściłam sobie krakowskich "profesjonalistów". Przez wiele lat miałam swój ulubiony salon fryzjerski w Andrychowie i tam też się wybrałam tym razem. Oczywiście, zapisy na dwa tygodnie do przodu, ale udało mi się dostać przed samym zamknięciem i jak zwykle - wyszłam w 100% zadowolona :)
Fryzjerka była lekko zdziwiona, że chcę ściąć 10-15 cm włosów, ale ja właśnie tego potrzebowałam - dużej zmiany :D Moje włosy po raz pierwszy od dawna zostały wyprostowane. Odkryłam wtedy świetny spray do prostowania włosów Pro Liss, 3 Liss`Up (BaByliss), którego używała fryzjerka. Zapach miał mega przyjemny ♥
Moje włosy odżyły po tym cięciu. Zdecydowałam się nawet na delikatne cieniowanie przodu, gdyż chciałam mieć dłuższą grzywkę, którą mogę wyeksponować, a gdy mi się znudzi - wsadzić za ucho lub upiąć do koka i zapomnieć, że w ogóle ją mam :D Teraz planuję zmianę koloru włosów - rozważam szamponetkę lub hennę (po farbę na pewno nie sięgnę). Zastanawiam się tylko, czy wybrać odcienie rude - czy może przyciemnić włosy?! :)
(moje włosy aktualnie)
A Wy kiedy ostatni raz byłyście u fryzjera? :)
Zapuszczacie włosy, a może wolicie krótkie?
kto to ma takie piekne wloski?:D
OdpowiedzUsuńMoim do Twoich jeszcze dużo brakuje ^_^
UsuńPiękne te włoski faktycznie! Ja też przed świętami wybieram się do fryzjera i mam zamiar podciąć jakieś 10cm :) Potrzebuję zmiany, takiej lekkości na głowie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :D Też potrzebowałam takiej lekkości na głowie i zrównania długości włosów po tej krakowskiej fryzjerce od siedmiu boleści :D
UsuńPiękne masz włosy :)
OdpowiedzUsuńooo super, włosy wyglądają o wiele lepiej, też muszę odwiedzić fryzjera i pozbyć się z 10 cm suchych końcówek.
OdpowiedzUsuńTym razem wyglądają lepiej - bo ostatnim razem żałowałam, że poszłam do fryzjera :D
UsuńFaktycznie wyglądają o wiele lepiej :) I wcale nie widać, żeby były dużo podcięte.
OdpowiedzUsuńTo dobrze, że nie widać :D ja mimo wszystko czuję tą różnicę długości jak myję włosy i nakładam maski :D
UsuńTeż byłam raz u takiej fryzjerki rodem z PRL... Masakra :/ Nie chcę nawet tego wspominać Moja grzywka miała po cięciu nawet nie siegała połowy czoła :(
OdpowiedzUsuńWspółczuję :( Jedyne pocieszenie jest takie, że włosy na szczęście odrastają :D
UsuńJa już będę się trzymała z dala od nieznanych mi fryzjerów, o których nie ma żadnych opinii :D
Ciekawa jestem jakby Ci w rudym było.
OdpowiedzUsuńJa lubię rudy i swego czasu zyskałam sobie miano wiewióry, bo farbowałam się zawsze na rudo :) później poszłam w drugą stronę - kruczoczarny albo czarny fiolet :) ostatni raz byłam chyba w maju albo w czerwcu u fryzjera i powiedziałam sobie, że do porodu nie obcinam siě :)
Masz piekne włosy, moją grzywkę tak makabrycznie obcięła latem fryzjerka w Rzeszowie, a miala tylko podciąć, efekt był taki że chodziłam bez niej bo się nie dało, całe szczęście że odrosła. Ja bym przyciemniła henna :)
OdpowiedzUsuńśliczne końcówki :))
OdpowiedzUsuń