12 września

Podążając za trendami - blue gradient manicure

Podążając za trendami - blue gradient manicure
Tak modny ostatnio - efekt gradientowych paznokci, czyli może bardziej wam znany pod nazwą 'ombre nails' :) Zapewne zauważyłyście, że wszystko, co jest cieniowane - jest na topie :) Moda, jak moda - kiedyś przeminie i inne motywy staną się popularne, ale póki ombre rządzi - czas i na moją wersję :)


Oczywiście, ponieważ to moja pierwsza próba z ombre, to nie jest do końca udana ^^ Trochę się namęczyłam zanim skończyłam stylizację paznokci, które niestety niedawno obcięłam - stąd efekt nie wyszedł zbyt dobrze ... Na wstępie pokażę wam - co było mi potrzebne:

Lakiery: Mariza Care& Colour, Golden Rose, Bezbarwny utwardzacz z Wibo;
Zmywacz: Mariza;
Wykałaczka, patyczek do uszu, kawałek gąbki do mycia, pilnik, płatki kosmetyczne i folia na której mieszałam kolory :)


I oto efekt mojej pracy:
Efekt nie wyszedł do końca taki, jakiego oczekiwałam, ale cóż :)
Przyznam, że z ombre jest wiele zabawy - mniej więcej godzina lub i dłużej :)
Ja niestety nie miałam pomocy, więc sama musiałam sobie poradzić z odciskaniem lakieru z gąbki na paznokciach :) Wybrałam chyba złą gąbkę, więc następnym razem spróbuję jakiejś innej - może efekt będzie lepszy :) No i też niefortunnie dobrałam kolory - matowy i brokatowy :)




A wy próbowałyście kiedyś tworzyć gradientowe paznokcie? 
Udało się wam?
I co sądzicie o moich ombre nails? :)

08 września

Bransoletka z sercem i skóra węża na paznokciach

Bransoletka z sercem i skóra węża na paznokciach
W ubiegły piątek dostałam przesyłkę - śliczną bransoletkę od sklepu internetowego e-clover.pl i z wielką przyjemnością założyłam ją we wtorek do szkoły :) Oczywiście zrobiłam parę zdjęć do poniższej recenzji, ale brak czasu spowodował, że post pojawia się dopiero teraz :)


Czas na trochę informacji o bransoletce:
* Znaleźć można ją dokładnie >>TUTAJ<<
* Cena to: 29.90zł
* Jest wykonana ze skórzanych rzemieni 
* Ozdobiona elementami antyalergicznymi 
* Długość: 17-19cm


Ponieważ wygląd to nie wszystko - sprawdzałam jej wytrzymałość, trochę ją rozciągnęłam i nic się nie stało, więc z pewnością bransoletka jest mocna i szybko się nie zniszczy, a więc jak najbardziej jest warta swojej ceny. Poza tym jej kolorystyka jest na tyle uniwersalna, że będzie pasować do każdego stroju, no i przede wszystkim wśród moich koleżanek zrobiła furorę - nagle wszyscy ją zauważyli i pytali skąd mam takie piękne cudeńko na ręce :) Myślę, że nawet najwybredniejsza bransoletkoholiczka znalazłaby na e-clover coś dla siebie :) 

Ja - jak zawsze zresztą - staram się zestawić coś z bransoletką, a ponieważ ostatnio był makijaż, to tym razem padło na manikiur:
Do jego stworzenia użyłam aż 4 lakierów - bezbarwna baza z Wibo, srebrny lakier z Avon, czarny pękający lakier z Vipery i na koniec bezbarwny utwardzać z Fairwind, a wyszedł taki efekt:
Nic szczególnego - zwykłe (choć jedyne w swoim rodzaju) pęknięcia :) niestety na krótkich paznokciach efekt nie jest zbyt fajny, ale tym razem postawiłam na pielęgnację krótkich paznokci :)


Co sądzicie o tej bransoletce?
I tak szczerze - która z was chciałaby mieć taką śliczną rzecz na ręce? :)

05 września

W jesiennych kolorach - nude makeup :)

W jesiennych kolorach - nude makeup :)
Zaprezentuję wam mój makijaż :) w sumie nie ma w nim nic niezwykłego - to jedynie połączenie 3 cieni, eyelinera, tuszu i podkładu :) Nawinął mi się pod rękę również błyszczyk - więc jest na zdjęciu i w recenzji :)

Makijaż ogólnie jest średnio widoczny - a właśnie takie makijaże lubię najbardziej :)
I mój wielki dylemat - moje oczy są szare czy niebieskie?


Nie będę recenzować rzeczy, które już opisywałam, a więc tym razem mam z głowy tusz do rzęs i eyeliner z Oriflame, który wyparował ze zdjęcia - śpieszyłam się do szkoły i chyba go przeoczyłam, choć pierwotna wersja makijażu była właśnie bez niego


Pierwszy raz prezentuję coś do ust, a więc zacznę od błyszczyka z Lancome Paris - koszt to około 12zł; kupiłam go dosyć daaaawno temu, a jak widać zużyłam niewiele, to dlatego, że posiadam 3 kolory tego błyszczyka i zawsze stosowałam ten bezbarwny :) Ogólnie jest bardzo trwały, wydajny (jak większość błyszczyków) i daje fajny efekt:
Bez lampy błyskowej nic nie widać :| a z lampą znów drobinki brokatu w błyszczyku tak odbijają światło, że zdjęcie jest niewyraźne, ale myślę, że efekt zachowany ^^ 


Podkład Maybelline dream matte mousse - no cóż, rzadko używam podkładów - tutaj doskonale sprawdził się w roli bazy pod cienie (dziś miałam wielki dylemat, czy kupić bazę z Kobo, ale jednak sobie ją odpuściłam); w każdym razie cena podkładu waha się między 30 a 40zł - z tego co ja pamiętam - kupiłam go za 36zł - no niestety, za markę się płaci :) Do twarzy też jest dobry - ładnie matuje, choć teraz jest za jasny (przed wyjazdem do Chorwacji kolor był idealny, ale trochę się opaliłam) - ogólnie mogę polecić :)




No i na koniec zostawiłam sobie moją perełkę - kupioną niedawno :) Pokazywałam wam wtedy zdjęcia :) 5 cieni z Wibo (Lovely) - kosztowało jedyne 10,99zł - do makijażu użyłam tylko 3 cieni - srebrnego czy też białego, delikatnego brązu i ciemnego brązu - efekt cieniowania widoczny na zdjęciu :) Ogólnie cienie dają fajny efekt - są wyraziste, mimo delikatnych kolorów :) I mega trwałe - makijaż robiłam o godzinie 6 rano, a jest już 22 -> patrząc w lustro nie widzę różnicy pomiędzy makijażem rano, a teraz - może jedynie połysk trochę się zatracił :) Paletkę oczywiście wam polecam - ale jedyny minus, to aplikator - jest bardzo mały i trudno dobrze go uchwycić, żeby perfekcyjnie pomalować oczy :) Oczywiście cienie z Wibo jak najbardziej polecam - do kupienia w Rossmanie - a kolorów jest dosyć sporo do wyboru :)




Co sądzicie o tym makijażu? :)

03 września

Zakupy: Playboy, Naturia, Ziaja i Perfecta

Zakupy: Playboy, Naturia, Ziaja i Perfecta
Rozpoczęcie wcale mnie nie zmęczyło - było: krótko, zwięźle i na temat!
Za to moje buty dały mi popalić - prawie 10cm koturna ładnie wygląda, ale chodzenie w takich butach jest niesamowicie męczące - a dziś niestety postawiłam na wygląd, a nie wygodę :)
Po rozpoczęciu wybrałam się na małe zakupy z moją przyjaciółką Renią, którą oczywiście pozdrawiam :) I oto co udało nam się znaleźć:

Od lewej: maseczka, której próbkę wczoraj testowałam i tak mnie zainspirowałam, że kupiłam pełnowymiarowe opakowanie - ale o tym już niedługo w recenzji :)
Maska do włosów - nigdy nie miałam z czymś takim do czynienia, a więc zobaczymy co z tego wyjdzie :) Cena oczywiście widoczna - 6,20zł
Mgiełka do ciała z Playboya - akurat w Rossmanie była promocja, a więc żal nie skorzystać :)
Peeling myjący - ten zapach ... mmm ... żałujcie, że tego nie poczujecie :)


30 sierpnia

RADICAL Mgiełka wzmacniająca do włosów (Farmona)

RADICAL Mgiełka wzmacniająca do włosów (Farmona)
Jakiś miesiąc temu - albo i dawniej, pokazywałam wam moje zakupy, a wśród nich była mgiełka do włosów - taka niepozorna, kupiona w aptece ... Kosztowała mnie dokładnie 9,79 zł i jakoś nieszczególnie wiązałam z nią nadzieję na poprawę stanu moich włosów, ale - zawsze jest jakieś ale - w tym przypadku bardzo pozytywne :)
Po wcześniejszych mgiełkach do włosów (Avon) miałam jakoś złe skojarzenia z tego typu preparatami, ale zaczęłam ją stosować i wszystko się odmieniło :) Moje włosy - jak już pisałam we wcześniejszych postach - były niesamowicie zniszczone - nie tylko przez brak witamin, ale również przez suszenie i prostowanie (i farbowanie dawno temu). Mgiełkę na początku zaczęłam stosować po umyciu włosów i od razu lepiej się rozczesywały i układały :) Po miesiącu widać takie efekty, że aż miło ^^ mam dużo mocniejsze i grubsze włosy, nie wypadają tak często i ogólnie ładniej wyglądają :) I co dziwne, nawet prostownica nie jest mi już niezbędna :) Mgiełkę stosuję teraz nawet na suche włosy przeważnie raz dziennie lub raz na dwa dni i zawsze po umyciu :) 


No cóż - mój problem ze zniszczonymi włosami został w 90% zażegnany :) Z pewnością mogę wam polecić tą mgiełkę - nie tylko do odbudowy, ale także do pielęgnacji włosów :) Być może któraś z was już ją ma? :)


A teraz może trochę informacji - bo od tego w sumie powinnam zacząć :)

  • Nazwa: RADICAL Mgiełka wzmacniająca
  • Firma: Farmona
  • Pojemność: 200ml
  • Cena: około 10zł
  • Testowana dermatologicznie, nie testowana na zwierzętach 
  • Zawiera ekstrakt ze skrzypu polnego, prowitaminę B5, wyciąg z zielonej herbaty, lnulinę z cykorii
  • Do włosów zniszczonych i wypadających 
  • Ma całkiem ładny, delikatny zapach - nie umiem go do czegoś porównać - nazwałabym ten zapach ziołowym :)
  • Co najważniejsze - nie skleja włosów, nie obciąża ich - powiedziałabym nawet, że dzięki tej mgiełce wolniej się przetłuszczają :)
  • Ma znaczek Eko Produktu :)
  • Po miesiącu stosowania ubyło mi może 1/20 z opakowania, a więc z pewnością starcza na dłuuugo

29 sierpnia

Jesienny Oriflame - przegląd katalogu nr 12, co warto kupić?

Jesienny Oriflame - przegląd katalogu nr 12, co warto kupić?
Okładka do kolorowych nie należy, ale cóż ... w końcu nieubłaganie zbliża się jesień i - no niestety - szkoła :( ponieważ mam chwilę wolnego czasu, postanowiłam przejrzeć najnowszy katalog i przy okazji pokazać wam moje propozycje i "perełki", które znalazłam w katalogu :)


Preparat do wybielania paznokci - hmm, chyba pierwszy raz się z czymś takim spotykam :) Cena dosyć niska, a efekt nawet całkiem ładny, ale ja jednak wolę zwykłe lakiery :)


NIEZWYKLE IRYTUJĄCE!
Coś czego najbardziej nie lubię - kosmetyki jak widać są przeznaczone dla osób powyżej 40. roku życia, a modelka na pewno nie ma więcej niż 30 ... Mi wygląda tak na 25 lat a wam? W każdym razie, nic mnie tak nie irytuje, jak fakt, że młode modelki reklamują kremy dla starszych pań, ale oczywiście wygląd modelek, to zaleta kremu, którego zapewne nigdy nie użyły :| Co o tym myślicie?


Czas na wyprzedaże!
Oszczędzać chyba każda z nas lubi :) dlatego też kocham kupować wszystko na wyprzedaży :) Srebrna biżuteria może nie powala na kolana, ale za tak niską cenę, naprawdę opłaca się kupić :) Jedyne czego NIE POLECAM, to pomarańczowej wody toaletowej - kupiłam ją kiedyś i chyba od 1,5 roku mam problem by ją skończyć :| ma tak słodki, mdlący zapach, że wręcz jest mi od niej niedobrze :| Najbardziej jednak podoba mi się świeca - jest taka romantyczna <3 


Ogólnie, ten katalog był dla mnie jednym z mniej ciekawych - stąd tak mało stron, które wam pokazałam :( Być może zauważyłyście coś ciekawego? :)

12 sierpnia

Lovely or NOT! Pękający lakier do paznokci

Lovely or NOT! Pękający lakier do paznokci
Markę Lovely być może kojarzycie - ja mam sporo lakierów właśnie od nich ... I jakież moje wielkie i niemiłe zaskoczenie było, gdy nałożyłam czarny lakier jako podkład i chciałam pomalować złotym pękającym z Lovely, a tu - NIESPODZIANKA! 




Special Effect - na prawdę idealna nazwa :| po pół roku lakier nadaje się jedynie do wyrzucenia, już nawet rozcieńczacz do lakieru nie pomaga :( kosztował na szczęście tylko 9zł, a więc nie aż tak tragicznie dużo




Jak widać na zdjęciu - lakier wyschnął i po prostu się kruszy :( zużyłam tylko 1/3 z niego a już do niczego się nie nadaje, a więc jeśli chcecie zainwestować w pękający lakier, to radzę tego NIE KUPOWAĆ! No chyba, że zużyjecie całe 7ml w ciągu 1 czy 2 miesięcy - co raczej jest mało możliwe :)


A może któraś z was miała już lakier z tej samej serii - Lovely, Special Effect, Magic Cracking? Może wasz jeszcze jest zdatny do użytku, albo wyschnął jak mój? A może macie jakieś złe wspomnienia z innymi lakierami - których nie polecacie?

10 sierpnia

Płyn micelarny Sensibio H2O, Bioderma

Płyn micelarny Sensibio H2O, Bioderma
Dziś przygotowałam post - z pozoru o zwykłej wodzie, która jednak ma w sobie coś niezwykłego :)

Wygrałam niedawno próbkę (20ml) płynu micelarnego do twarzy z Biodermy :)
Oczywiście postanowiłam ją wypróbować, bo spodobały mi się ostatnio płyny micelarne - zdjęcie zrobiłam tydzień temu, gdy zaczynałam testować, bo obecnie płynu mam już niewiele :)


Po tygodniu używania z pewnością mogę stwierdzić, że świetnie radzi sobie z usuwaniem makijażu - nawet z tuszem do rzęs [wodoodpornym] nie ma problemu :) nie tylko oczyszcza, ale i nawilża skórę :) jedyne co mnie denerwowało, to fakt, że zaraz po oczyszczeniu - skóra się lepi, ale po jakimś czasie uczucie to zanika, więc nie jest źle :)


Całe - pełnowymiarowe - opakowanie wygląda tak:
Pojemność: 250ml
Cena: 39zł !!!


No cóż - cena do niskich nie należy, ale po efekcie jaki widziałam, to z chęcią kupiłabym całe opakowanie, bo ten płyn jest na prawdę świetny do demakijażu - chyba lepszego jeszcze nigdy nie miałam w ręce :) A może któraś z was ma taki płyn i możecie podzielić się swoją opinią na jego temat? :)

05 sierpnia

Neonowy manicure, charmsy i pierścionek z niebieskim sercem

Neonowy manicure, charmsy i pierścionek z niebieskim sercem
Widziałam w komentarzach, że spodobały się wam moje nowe lakiery, a więc postanowiłam włączyć je do recenzji, którą przede wszystkim chcę poświęcić pięknej biżuterii, którą otrzymałam za pośrednictwem sklepu NEFRYT - za co serdecznie dziękuję!


Na wstępie - kilka słów o lakierach z Marizy
Cena: 7,60 za każdy
Pojemność: 10ml
Jak widać kolorki są żywe, zwłaszcza niebieski przypadł mi do gustu i wam zapewne też :) Trudno mi ocenić ich trwałość, gdyż lakiery kupiłam kilka dni temu, a dziś pomalowałam nimi paznokcie - jedyne co mogę powiedzieć - z pewnością odżywiają paznokcie przez zawarte w nich witaminy :)


Ostatnio polubiłam przedstawiać zdjęcia w gifach:
W niebieskim pierścionku jestem zakochana *_* Posiada regulację, więc bez obaw - będzie pasował na każdym palcu :) Jego cena jest również przystępna - jedyne 1,69zł - moim zdaniem jest wart o wiele więcej, w każdym razie - mogę go wam śmiało polecić <- jeśli jesteście zainteresowane - oto LINK do sklepu :)

Bransoletka widoczna na zdjęciach również pochodzi ze sklepu Nefryt, jest na gumce, więc ma uniwersalny rozmiar, a wykonana jest z perełek szklanych :) Cena jest całkiem niska - 2,99zł, więc również polecam! Bransoletkę znajdziecie TUTAJ.

Jak zapewne zauważyłyście już nie raz - uwielbiam eksperymentować ... Tym razem połączyłam bransoletkę z charmsami, które raczej są przeznaczone do innego rodzaju bransoletek, ale i tak wyszło całkiem ciekawie:

Ciężko jest znaleźć interesujące nas przywieszki w sklepach, a gdy są dostępne, to ich ceny są nieziemsko wysokie, ale nie w tym przypadku - charmsowy motyw wieży Eiffla, który uwielbiam, kosztuje jedyne 0,99zł, tak samo jak czterolistna koniczynka :) 


I coś, co najbardziej odpowiada mi w tym sklepie - możliwość płatności przy odbiorze :)
Już niedługo pokażę wam kilka innych świetnych rzeczy, które mogę polecić z Nefrytu

04 sierpnia

Kwas migdałowy i kwas kojowy na przebarwienia skóry - gdzie kupić, cena

Kwas migdałowy i kwas kojowy na przebarwienia skóry - gdzie kupić, cena
Właśnie dlatego uwielbiam testować i recenzować nowe kosmetyki - zawsze mogę się spotkać z czymś, z czym nigdy wcześniej nie miałam do czynienia. Żele, pianki, maseczki <- to raczej wszystkim jest znane ... A kwas? Założę się, że nie!


Produkt można zakupić na stronie: BIOCOSMETICS

Kwas migdałowy i kwas kojowy na przebarwienia skóry - gdzie kupić, cena
Pojemność: 7 ml
Cena: 23 zł
-> jest też możliwość kupienia 30ml za 69zł
Bezzapachowy
pH: 1,9
Częstość stosowania: 1-2 razy w tygodniu
Przebadany dermatologicznie
1 ml starcza na 1 zabieg

Jest to roztwór kwasu migdałowego i kojowego, a oto ich właściwości:


Kwas migdałowy jest otrzymywanym z migdałów alfa-hydroksykwasem. Wykonany przy jego użyciu peeling chemiczny charakteryzuje brak pieczenia i zaczerwienienia przy dużej efektywności terapeutycznej. Peeling nie wyłącza pacjenta z życia codziennego, a pojawiające się łuszczenie jest delikatne i łatwe do ukrycie przy użyciu powszechnie stosowanych kosmetyków nawilżających. Co najważniejsze kwas migdałowy w przeciwieństwie do innych kwasów jako jedyny z kwasów nie jest fotouczalający co znaczy że możesz go stosować latem oraz korzystać z solarium.

Kwas kojowy - środek stosowany w produktach do usuwania przebarwień skóry. Jest zbliżony pod względem właściwości chemicznych do hydrochinonu. W Japonii kwas kojowy stosowany jest od 1988r. w preparatach jako składnik rozjaśniający. W USA jest składnikiem roztworów wykorzystywanych w peelingach oraz środkach rozjaśniających skórę. Kwas kojowy obok własności depigmentacyjnych wykazuje także działanie antybakteryjne oraz zapobiega powstawaniu wolnych rodników. Preparaty zawierające ten składnik nie tylko rozjaśniają przebarwienia, ale działają również przeciwzmarszczkowo i nawilżająco. Związek ten najczęściej stosowany jest w stężeniach od 3% do 5%. Kosmetyki najnowszej generacji do błyskawicznego redukowania przebarwień z reguły zawierają go w swoim składzie.


Po teorii, czas na trochę praktyki :)
Jak już wcześniej pisałam - kwas nie ma zapachu, a jego konsystencja jest zbliżona do olejku, buteleczka jest bardzo mądrze zaprojektowana - zawiera dozownik przez co można kontrolować ilość substancji, poza tym jest wydajny i łatwo się go rozprowadza :) Na początku miałam pewne obawy, bo w końcu jest to kwas ... ale po 14 minutach byłam bardzo pozytywnie zaskoczona efektem :) Choć nie mam problemów ze skórą, to tak delikatnej jeszcze chyba nigdy nie miałam i nawet koloryt się poprawił, poza tym moja skóra jest bardziej nawilżona, a więc jak najbardziej jestem zadowolona i mogę wam polecić kwas migdałowy :) Jeśli jeszcze nie teraz, to kiedyś być może się wam przyda :) I nie bójcie się kwasów - tylko nazwa tak strasznie wygląda :)
Kwas Migdałowy możecie znaleźć/kupić TUTAJ

03 sierpnia

Nowości zakupowe: mgiełka Radical, Mariza, Lovely

Nowości zakupowe: mgiełka Radical, Mariza, Lovely
Wróciłam - niestety - do domu! Niestety, bo z chęcią pomieszkałabym sobie jeszcze trochę u Piotrka :) W każdym razie - najbliższy tydzień będzie pełny postów - w szczególności będą to recenzje, bo to właśnie ten dział na blogu najbardziej uwielbiam :)


Lubicie zakupy?
Odpowiedź jest raczej oczywista [90% z nas je uwielbia], ja przy pierwszej lepszej okazji zwiedzałam sklepy z kosmetykami, żeby kupić coś nowego i oto co znalazłam:
Już obmyślam co by tu stworzyć za pomocą cieni z Wibo i lakierów z Marizy :) Macie jakieś propozycje? Lubię wyzwania, więc czekam na ciekawe pomysły ^^ PS. Resztę rzeczy, które kupiłam - po prostu zrecenzuję :) 


Poza zakupami dostałam parę rzeczy :
Jesteście ciekawe, co jest w środku?
Ja też ^^ jeszcze nie otwierałam listów :)
W końcu dopiero dziś wróciłam ^^
Copyright © Rainbow Beauty Blog , Blogger