niedziela, 13 stycznia 2013

Jak skutecznie zmarnować pieniądze?! - Czyli o kosmetykach, których nie potrzebuję ...

Jakiś miesiąc temu postanowiłam zrobić porządek z moimi kosmetykami kolorowymi - powyciągałam je z kosmetyczek i szuflad i oczywiście rozłożyłam na podłodze ... A cała moja kolorowa kolekcja tak oto się prezentowała:
Ta ilość mnie przeraziła ... 3/4 z tych kosmetyków praktycznie w ogóle nie używam

Niestety mam to do siebie, że wchodząc do sklepu, nie myślę o tym, że taki kosmetyk już mam - po prostu podoba mi się więc go kupuję - ale czas na terapię szokową i odwyk! Jest 11 stycznia, a ja w tym miesiącu nie kupiłam żadnego kolorowego kosmetyku, więc jest +, jednak od czasu wykonania tego zdjęcia i tak przybyła mi paletka cieni z Wibo i kilka pojedynczych cieni, parę błyszczyków do ust ...

W każdym razie - kosmetyki podzieliłam na kilka grup:
Fluidy, pudry, korektory i róże
Jasnozielone kropki - używam często, czyli pudry i korektory
Ciemnozielone kropki - używam, jednak rzadko
Niebieskie kropki - praktycznie w ogóle nie używam
Czerwone kropki - te kosmetyki znalazły się w koszu, czyli aż 11 kosmetyków, z czego większość to fluidy, których obecnie nie lubię, no i moje 3 stare pudry, które zastąpiłam nowymi 


Tusze do rzęs
Dwa wyrzuciłam, bo całkowicie były zaschnięte - jeden to niebieski brokat, a drugi miał specyficzny turkusowy kolor - dlatego rzadko go używałam
Na zdjęciu nie ma jeszcze jednej mascary - w każdym razie z 8 tuszów, wystarczyłby mi 1 - Lash Architect 4D, a więc dosyć sporo bym zaoszczędziła ...


Szminki, błyszczyki, balsamy do ust
To był istny pogrom - aż 20 wyrzuconych rzeczy - większość błyszczyków była już na wykończeniu a szminki po prostu miałam od tak dawna, że wolę ich nie używać ...


Moje eyelinery - bez kreski na oku mój makijaż jest nijaki, jednak wystarczyłby mi 1 czarny eyeliner, a nie aż tyle - dlatego 3 staruszki wylądowały w koszu :(


Kredki do oczu, brwi, powiek i ust
Bez tego żyć na pewno mogę, czasami wykorzystuję je zamiast eyelinera - tutaj do kosza powędrowały tylko 4 kredki


Cienie do powiek
Kolekcja całkiem spora - kolorki jakoś bardzo mocne nie są, bo lubię wszystko, co naturalnie wygląda - jednak i tak z czwórką cieni musiałam się pożegnać :)


Wyrzucenie 44 kosmetyków było dla mnie pewnego rodzaju terapią, która uświadomiła mi, ile rzeczy się u mnie marnuje, bo kupuję je od tak - stąd moje postanowienie noworoczne! Chciałam tym postem również was zmotywować trochę do zastanowienia się, ile macie rzeczy, które kupiłyście, bo były ładne, jednak leżą teraz w kącie, nieużywane - i ustawiają się w kolejce do kosza ...

14 komentarzy:

  1. Hmn.. Spory zapas. Ja jak widzę ze nie używam czegoos to staram sie to sprzedać zeby później uniknąć sytuacji wyrzucenia do kosza . aczkolwiek wiele jest takich sytuacji że kupujemy bez rozumu i trzeba nad tym zapanować..

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój mąż nazywa takie zakupy, że są robione oczami nie głową, niestety zdarzają się również i mnie :(

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie rzadko sie cos marnuje a to dlatego ze jak tylko mam cos nieuzywanego to od razu staram sie wymienic z kims wiec wyrzucanie odpada. Plus ja robie przemyslane zakupy nie robie zapasow no chyba ze dostane prezenty no ale na to nie mam wtedy wplywu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj ile zapasów ale dobrze czasem zrobić taką terapię szokową;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No rzeczywiście trochę tego jest :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zapraszam do mnie. Konkurs z KISS IN THE RAIN na facebooku. Można wygrać bony i biżuterię :) silviageart.blogspot.com/2013/01/konkurs-kiss-in-rain.html

    OdpowiedzUsuń
  7. też kiedyś miałam to samo, ale ostatnio staram się oszczędzać

    OdpowiedzUsuń
  8. O rety! Mnóstwo rzeczy! Trzeba było zaprosić przyjaciółkę, żeby sobie coś wybrała :) Szczególnie, że chyba wyrzuciłaś kilka jeszcze dobrych rzeczy, nie? Mogłaś komuś oddać. :) Ale grunt, żeby terapia szokowa przyniosła skutki :)

    Zapraszam do mnie na konkurs: http://www.wnetrzazewnetrza.pl/2013/01/konkurs-o-zapachu-lawendy.html
    Będzie mi bardzo miło, jeśli weźmiesz udział :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiem, że wszyscy nie lubią spamu, ale ten jest z serii tych coś wartych!
    Chciałam Cię zaprosić do KONKURSU, który mój blog organizuje z firmą ORIFLMAE, do wygrania niesamowite nagrody o wartości ponad 125zł. ZAPRASZAM
    http://natolatekswiat.blogspot.com/2013/01/konkurs-z-oriflame.html

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny - nawet gdy jest on negatywny. Dajesz mi wtedy motywację do pisania i pracy nad sobą, za co serdecznie Ci dziękuję ♥

Jeśli chcesz porozmawiać, poplotkować lub masz do mnie osobiste pytania - pisz śmiało na chelsea@onet.pl lub poprzez fanpage bloga :)