niedziela, 6 lipca 2014

Jak schudnąć bez odchudzania?! Czyli co nieco o błonniku :)

Temat odchudzania przerabiałam już nie raz i zawsze spotykałam się ze stwierdzeniem, żeby spożywać dużo błonnika ... Dużo wg. polskiej normy oznacza jakieś 15g, a wg. Światowej Organizacji Zdrowia aż 20-40g

Szkoda, że dopiero rok temu na ulotce bodajże Colon C wyczytałam, że niestrawione resztki pokarmu gromadzą się w jelitach, a ich waga może dochodzić nawet do 10 kg. Co gorsza, wszyscy mamy około 2-3 kg takiego kilkuletniego (albo nawet kilkudziesięcioletniego) świństwa w sobie, które zatruwa nasz organizm ...

Colon C oczywiście mi pomógł, jednak postanowiłam zacząć przygodę z błonnikiem witalnym w postaci nasion babki płesznika :

Producent : Mapa Zdrowia
Cena : 127 zł
Pojemność : 360 g
Można kupić : LINK, Apteki

Wartości odżywcze :

A takie oto coś pijemy : 

Pamiętam jeszcze, jak niecały rok temu zaczynałam przygodę z tym błonnikiem - jadłam to samo, a w ciągu tygodnia straciłam sporo na wadze przez wizyty w wc. Ze względu na walory smakowe - a raczej ich brak - postanowiłam nieco rozciągnąć w czasie picie błonnika, więc co 1-2 miesiące fundowałam sobie tygodniową kurację oczyszczania organizmu :)

Obecnie, zostało mi go na 2-3 dni, więc uznałam, że to najlepszy czas na podsumowanie znajomości :) Nasiona babki płesznika pęcznieją pod wpływem wody, dlatego po kilku minutach od wypicia zdecydowanie zmniejsza się apetyt. Poza tym, nie są one trawione i pobudzają jelita do oczyszczania - tak więc pozbywamy się zalegających w nas od dawna niestrawionych resztek pokarmowych - a co za tym idzie - chudniemy i to w zdrowy sposób! Ważne przy tym jest również, by pić dostatecznie duże ilości wody :)

No cóż, cena za taką kurację może odstraszać, ale przekonałam się, że warto! Poza tym, w aptekach z pewnością są tańsze zamienniki - chociażby Colon C, o którym wcześniej już wspomniałam i do którego zapewne teraz powrócę :)

Miałyście już okazję wypróbować błonnikowe preparaty? :)

16 komentarzy:

  1. zaciekawiłaś mnie tym błonnikiem sama równiez staram się odżywiać zdorowo i zaczełam ćwiczyć żeby schudnac kilka kg .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam spróbować - na pewno wyjdzie Ci to na zdrowie :)

      Usuń
  2. Nie jeść słodyczy Panny :D <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Opowieść o kilkudziesięcioletnich resztkach jest przerażająca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale niestety prawdziwa :( Trochę zgłębiałam ten temat, ale wolałam darować sobie szczegóły, bo były drastyczne :)

      Usuń
  4. Nie raz mialam juz siegnac po blonnik ale jakos zawsze konczylo sie na czyms zadtepczym z blonnikiem. Bardzo dobre tez sa otreby, a swoja droga dawno ich nie jadlam i musze po nie siegnac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od otrębów wolę już błonnik :D Z czymkolwiek łączyłam otręby, to zawsze mi nie smakowały :(

      Usuń
  5. może rzeczywiście warto po niego sięgnąć ? ile po nim schudłaś ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwszym tygodniu ubyło jakieś 1,5 kg :) Później traciłam przeważnie 0,5 - 1 kg, ale i tak najwięcej dała mi sama świadomość, że pozbyłam się świństwa z organizmu :)

      Usuń
  6. kilkudziesięcioletnie resztki... brrr... aż mi się niedobrze zrobiło :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, mi też :/ Ale i tak sporo gorszych informacji wyczytałam na ten temat

      Usuń
  7. połączenie obu babek stosuję od bardzo dawna, najlepiej kupić je oddzielnie w sklepie zielarskim. wychodzi znacznie taniej. błonnik witalny jest bardzo pomocny w odchudzaniu

    OdpowiedzUsuń
  8. no i to mnie zaciekawiło, szczególnie poruszyło mnie to, że coś mi tam zalega, ble. muszę się bardziej zainteresować tematem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja z błonnikiem już dawno się zaprzyjaźniłam, ale łykam taki w tabletkach z ananasem i chromem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. staram się jeść zdrowo, ale błonnik by mi się przydał :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)