środa, 7 września 2016

Oczyszczający peeling do cery mieszanej i tłustej, Sebo Vegetal - Yves Rocher

peeling-sebo-vegetal-opinie-yves-rocher

Trudno jest znaleźć dobry peeling do cery mieszanej. Niestety, tym razem przekonałam się o tym w dosyć brutalny sposób, bo przypłaciłam to pogarszającym się wyglądem skóry twarzy. No cóż, choć kosmetyki marki Yves Rocher darzę sympatią to o peelingu Sebo Vegetal chciałabym jak najszybciej zapomnieć...


peeling-sebo-vegetal-opinie-yves-rocher

Sebo Vegetal - Oczyszczający peeling do twarzy

Cena: 33,90 zł
Pojemność: 75 ml
Gdzie można kupić: sklepy Yves Rocher (najczęściej w galeriach handlowych)

Skład INCI:
peeling-sebo-vegetal-opinie-yves-rocher

Zapach: świeży, ogórkowy - całkiem przyjemny
Konsystencja: gęsta, kremowa z małymi drobinkami o średniej ostrości
peeling-sebo-vegetal-opinie-yves-rocher


Początkowo nic nie zapowiadało katastrofy - peeling, o kremowej konsystencji i przyjemnym zapachu, delikatnie masował twarz - zdzierając przy okazji martwy naskórek. Czerwona lampka w mojej głowie zapaliła się w momencie spłukiwania peelingu z dłoni, gdy została na nich pokaźna warstwa natłuszczająca - miałam wręcz wrażenie, jakbym dopiero co wysmarowała ręce kremem z gliceryną, który się wchłonął, ale oblepia skórę... O ile na dłoniach czy ciele taki efekt jest pożądany, to w przypadku mojej cery już wiedziałam, że nie wróży to nic dobrego.

Oczywiście, po zmyciu ciepłą wodą peelingu z twarzy (co wcale łatwe nie było, bo ciągle wydawało mi się, że skóra jest niedomyta) wystąpiło to samo uczucie - glicerynowej maski na skórze. No dobrze, skoro producent uznał, że to ma służyć mieszanej i tłustej cerze to postanowiłam mu zaufać. Przetarłam jedynie skórę ulubionym tonikiem propolisowym, który od ponad 3 miesięcy świetnie się sprawdza i poszłam spać. 

Gdy wstałam rano moja skóra była mocno przetłuszczona - a przecież dzięki Koranie dawno zażegnałam poranne błyszczenie się cery. Poza tym, zauważyłam, że nagle pojawił się wysyp pryszczy... Trochę mnie to przeraziło, ale odstawiłam peeling i opanowałam sytuację.

Jak powiadają - ciekawość to pierwszy stopień do piekła! Minęły ponad 2 tygodnie, a ja postanowiłam dać peelingowi drugą szansę. Niestety, następnego dnia po użyciu moja cera znów zwariowała, a jej stan znacznie się pogorszył. Potwierdziły się jedynie moje domysły dotyczące tego, kto był winowajcą katastrofy - Sebo Vegetal! Z pewnością nie użyję go do twarzy, bo to byłoby świadome samobójstwo - jednak zamierzam wykorzystać ten peeling do ciała...


A Wam któryś z kosmetyków też sprawił tak przykrą niespodziankę?
Jaki jest Wasz ulubiony peeling do twarzy, który możecie polecić? :)


17 komentarzy:

  1. Peelingi uwielbiam :D Ale z tej firmy jakoś jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam jeszcze żel peelingujący do mycia twarzy z Yves Rochera, który był naprawdę świetny, a ten peeling to po prostu porażka :(

      Usuń
  2. Tak się ładnie zapowiadał a tu takie coś :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda że się nie sprawdził, bo rzeczywiście trudno o dobry peeling do cery mieszanej czy tłustej. w kosmetyk krzywdę może zrobić w jeden wieczór, ale później uspokojenie tego to już kwestia dni :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi uspokojenie cery zajęło tydzień, a po drugiej próbie kolejny tydzień, dlatego boję się na razie szukać nowych peelingów :(

      Usuń
  4. ja zaczynam używać peelingów tych gotowych, bo wcześniej używałam kawowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam kawowy peeling, ale do ciała :D

      Usuń
  5. Nie znoszę tej serii! Kiepskie składy, mimo, że YR ma parę perełek w swojej ofercie. Także na ten peeling nawet nie zwracałam uwagi, bo kremy mnie mega rozczarowały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żałuję, że przed zakupem nie popatrzyłam na skład, bo gliceryna różnie działa na moją cerę, więc prawdopodobnie to przez nią miałam takie problemy ze skórą po użyciu tego peelingu :(

      Usuń
  6. szczerze nie używałam i chyba jakoś nie użyje ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny produkt. :-) http://www.she.pl/

    OdpowiedzUsuń
  8. hmm, dobrze, że to nie parafina a gliceryna. też nie lubię takich warstewek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie oba te składniki czasami powodują przykre niespodzianki, dlatego z reguły wolę je omijać :D

      Usuń
  9. A ja już nieraz spoglądałam na ten peeling - ciekawe jak u mnie by wypadł...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)