Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Balsam do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Balsam do ciała. Pokaż wszystkie posty
25 lipca
18 maja
Glass Skin & Hair
Cześć! Słyszałyście o Glass skin? To trend pielęgnacyjny wywodzący się z Korei, którego celem jest uzyskanie idealnie gładkiej, promiennej i rozświetlonej cery, która przypomina taflę szkła. Oznacza to skórę, która jest dobrze nawilżona, wolna od niedoskonałości, a jej koloryt jest jednolity i zdrowy.
18 czerwca
Wakacje z CeraVe
Cześć! Już niedługo w pełni rozpocznie się sezon wakacyjny. Ja na mój urlop poczekam w tym roku aż do sierpnia, ale z pewnością będę dobrze przygotowana na wyjazd, bo niedawno dotarł do mnie cudowny box od @ceravepolska i Pure Beauty, który stylizowany był na uroczą, niebieską walizkę 😍
08 lutego
MIXA - kosmetyki do skóry wrażliwej
Cześć! Jeśli zaglądacie do drogerii jak Rossmann, Super-Pharm czy Hebe, to pewnie kojarzycie francuską markę MIXA. Jej kosmetyki tworzone są pod okiem dermatologów, a najczęściej można znaleźć je w aptece, bo to właśnie tam w 1924 roku rozpoczęła się ich historia od stworzenia linii farmaceutycznej, która zyskała sławę eksperta od skóry wrażliwej.
14 grudnia
Dermobox - CeraVe, La Roche-Posay i Vichy
Cześć! Są tu jakieś fanki aptecznych kosmetyków? Ja z pewnością do takowych się zaliczam, a właściwie moja problematyczna, mieszana cera, która dobrze reaguje na dermokosmetyki. Niedawno w prezencie dostałam cudowne pudełko, którego wnętrze skrywało aż 7 produktów i 3 marki - dobrze znane mi Vichy, wielokrotnie ratujące moją skórę La Roche-Posay i CeraVe, z którym nie miałam jeszcze do czynienia, ale od dawna chodziła mi po głowie nawilżająca emulsja do mycia.
06 grudnia
ON LINE Senses Tahitian Mornings + kod rabatowy
Marzy się Wam egzotyczna kąpiel w lazurowej wodzie i to w dodatku w środku jesieni czy zimy? Jeśli tak, to mam dla Was dobrą wiadomość - wcale nie musicie wyjeżdżać na drugi koniec świata, bo wystarczy zaprzyjaźnić się z nową linią On Line Senses - Tahitian Mornings. To właśnie o niej chciałam dziś opowiedzieć, a przy okazji mam dla Was specjalny kod rabatowy 😊
16 października
Jesienne nowości kosmetyczne Lirene
W poprzednim poście pokazywałam Wam moje sierpniowo-wrześniowe nowości kosmetyczne, jednak to jeszcze nie wszystko! Postanowiłam poświęcić osobny wpis jesiennym nowościom Lirene, ponieważ trochę się ich nazbierało 😊
13 stycznia
07 października
13 września
Organique - moje pudełeczko ze skarbami
Wchodząc do krakowskiej Bonarki na 'dzień dobry' wita mnie stoisko Organique, wobec którego nie sposób jest przejść obojętnie, bo przyciąga obłędnymi zapachami, dlatego czasami skuszę się na mały, pielęgnacyjny umilacz. Ostatnio jednak dopisało mi szczęście i u Ani wygrałam pudełko pełne kosmetyków Organique ♥
Ciekawi Was co jest w środku?
22 czerwca
Niespodzianka od Lirene - paczka pełna kosmetyków
Cześć! :)
Lirene chyba nikomu nie muszę przedstawiać, bo należy do popularnych polskich marek kosmetycznych - razem z siostrzanymi Pharmaceris, Dr Irena Eris i Under Twenty. Ostatnio, dosyć niespodziewanie otrzymałam maila w związku ze zgłoszeniem pozostawionym podczas Meet Beauty, a wczoraj w moje ręce trafiła sporych rozmiarów przesyłka.
16 lipca
Balsam do ciała pod prysznic - Eveline & Mus do ciała Jagoda Acai i Awokado - Bielenda
Balsamy do ciała należą do grona kosmetyków, których zużywanie idzie mi bardzo opornie - być może dlatego, że skóra mojego ciała nie wymaga nawilżania. Przesusza się jedynie po goleniu, więc wtedy obowiązkowo sięgam po nawilżacze.
W tym miesiącu udało mi się zużyć aż 2 opakowania, co stanowi mój miesięczny rekord, więc już najwyższa pora, by co nieco o nich napisać, bo w końcu trafiłam na perełki, które są warte uwagi :)
07 marca
Choroby ciąg dalszy + Balsam łagodzący po depilacji Joanna
Po wczorajszym dniu jestem nieco załamana. Usg wykazało, że w moim gardle zagnieździł się duży guz, który uciska i deformuje mi tchawicę przez co mam trudności z oddychaniem itd. Czeka mnie pilna wizyta u endokrynologa, później zapewne biopsja, a w najgorszym razie - operacja :( Na razie wróciłam do domu, by odetchnąć i przy okazji nadrobić blogowe zaległości.
Dziś mam dla Was ulubieńca, który pojawiał się już w denkach w wersji saszetkowej, a mowa o Balsamie łagodzącym po depilacji - opóźniającym odrastanie włosków z serii Sensual :
Dziś mam dla Was ulubieńca, który pojawiał się już w denkach w wersji saszetkowej, a mowa o Balsamie łagodzącym po depilacji - opóźniającym odrastanie włosków z serii Sensual :
22 sierpnia
Kosmetyk z piekła rodem
Wpadłyście kiedyś w pokrzywy? A może obległy i pokąsały Was rozwścieczone, czerwone mrówki?! Albo, co gorsza, polałyście się wrzątkiem?
Przy tym kosmetyku to nic! Tym razem istny ogień zapłonie Wam w żyłach! Będziecie biegać, skakać, krzyczeć i drapać się jak opętane ...
No dobra, może trochę przekoloryzowałam, ale właśnie takie były moje odczucia po pierwszym użyciu Antycellulitowego, termoaktywnego serum wyszczuplającego z olejkiem arganowym z serii Slim Extreme 4D
Producent : Eveline Cosmetics
Cena : 21,99 zł (w Rossmannie)
Pojemność : 200 + 50 ml
Gdzie kupić : Drogerie Rossmann
Przeciwwskazania : ciąża, skóra wrażliwa - skłonna do pękania naczynek lub powstawania żylaków
Skład (INCI) :
Informacje od producenta : ARGANOWE TERMOAKTYWNE SERUM WYSZCZUPLAJĄCE to innowacyjna kuracja antycellulitowa modelująca sylwetkę. Formuła bogata w olejek arganowy stymuluje proces spalania tkanki tłuszczowej i skutecznie redukuje cellulit. 24-karatowe ZŁOTO, działając w synergii z bioHyaluron Slim Complex™ i kofeiną, skutecznie stymuluje mikro krążenie w tkance podskórnej, usuwa gromadzące się w komórkach toksyny i kwasy tłuszczowe, w rezultacie zauważalnie likwidując cellulit. Olejek arganowy skutecznie redukuje nawet zaawansowany cellulit oraz wyraźnie zmniejsza widoczność rozstępów. bioHyaluronSlim Complex™ bogaty w kwas hialuronowy w połączeniu z czystym 24-karatowym złotem pozostawia na skórze delikatny film, tworząc niewidzialny gorset rozświetlający i wygładzający ciało – subtelnie mieniący się drobinkami złota. Isocell Slim stymuluje proces spalania tkanki tłuszczowej, wykazuje silne działanie wyszczuplające i modelujące sylwetkę.
Konsystencja : lekka, średniej gęstości, nielejąca
Konsystencja : lekka, średniej gęstości, nielejąca
Zapach : delikatny, całkiem przyjemny, słodki
Moim zdaniem : Przed użyciem dokładnie przeczytałam informacje, więc byłam świadoma rozgrzewającego efektu ... Nie myślałam jednak, że będzie to istna męczarnia!
Zachwycona delikatną konsystencją, dzięki której serum zyskuje na wydajności i mega szybko się wchłania, oczarowana ślicznym zapachem - wmasowałam je w ciało i czekałam ... Po około 5-10 minutach zaczęłam czuć przyjemne ciepełko, które po chwili przerodziło się w koszmar :( Płonęłam żywcem! Drapałam się jak najęta ... miałam ochotę krzyczeć! Taka droga przez mękę i walka z palącą skórą trwała ponad 30 minut.
"Niewidzialny gorset rozświetlający" - jak to ładnie ujął producent, okazał się być tandetnie wyglądającym brokatem ... w dodatku, tak wielkim - że bez problemu można go dostrzec gołym okiem ...
No cóż, postanowiłam dać temu balsamowi jeszcze jedną szansę. Okazało się, że jego działanie było nieco słabsze, chociaż i tak miałam problem, żeby wytrzymać. Na szczęście, z każdą kolejną aplikacją siła rozgrzewania słabła. Niestety, jego działanie i tak mnie nie zachwyciło - nie zauważyłam nawilżenia czy odżywienia, choć skóra trochę się wygładziła. Cellulit słabo widoczny - jak był, tak dalej jest ...
Moim zdaniem : Przed użyciem dokładnie przeczytałam informacje, więc byłam świadoma rozgrzewającego efektu ... Nie myślałam jednak, że będzie to istna męczarnia!
Zachwycona delikatną konsystencją, dzięki której serum zyskuje na wydajności i mega szybko się wchłania, oczarowana ślicznym zapachem - wmasowałam je w ciało i czekałam ... Po około 5-10 minutach zaczęłam czuć przyjemne ciepełko, które po chwili przerodziło się w koszmar :( Płonęłam żywcem! Drapałam się jak najęta ... miałam ochotę krzyczeć! Taka droga przez mękę i walka z palącą skórą trwała ponad 30 minut.
"Niewidzialny gorset rozświetlający" - jak to ładnie ujął producent, okazał się być tandetnie wyglądającym brokatem ... w dodatku, tak wielkim - że bez problemu można go dostrzec gołym okiem ...
No cóż, postanowiłam dać temu balsamowi jeszcze jedną szansę. Okazało się, że jego działanie było nieco słabsze, chociaż i tak miałam problem, żeby wytrzymać. Na szczęście, z każdą kolejną aplikacją siła rozgrzewania słabła. Niestety, jego działanie i tak mnie nie zachwyciło - nie zauważyłam nawilżenia czy odżywienia, choć skóra trochę się wygładziła. Cellulit słabo widoczny - jak był, tak dalej jest ...
Miałyście okazję go wypróbować? :)
Wolicie wersje chłodzące czy rozgrzewające w tego typu kosmetykach?
14 sierpnia
Moje kosmetyki do opalania i po opalaniu - wakacyjna pielęgnacja ciała i twarzy
Zaczynam doceniać studenckie życie - większości została 1/4 wakacji, a mi jeszcze ich połowa. Więc gdy tylko pogoda sprzyja (a niestety, na południu Polski coś rzadko się to ostatnio zdarza), to rozkładam się na balkonie i zażywam słonecznej kąpieli :)
Podczas tegorocznego opalania towarzyszył mi (i nadal towarzyszy) cały szereg różnych kosmetyków. Uznałam jednak, że skoro tyle ich się nazbierało, to warto napisać post zbiorczy - zwłaszcza, że niektóre kosmetyki pełnej recenzji pewnie się nie doczekają :)
10 sierpnia
Od nienawiści do ... Czyli przygoda z AA Body Care Program
Ten kosmetyk w moje ręce wpadł niecały rok temu (bodajże w październiku) i już wtedy byłam mega ciekawa jego działania, ale po pierwszym użyciu poszedł w odstawkę, ponieważ zirytował mnie niemiłosiernie i nie miałam ochoty dłużej się z nim męczyć.
Teraz jednak pogoda sprzyja opalaniu się, a więc wyciągam kolejno wszystkie porzucone wcześniej nawilżacze do ciała - a jednym z nich jest (a właściwie był) Odżywczy balsam do ciała "Esencja energii i witalności", który pochodzi z serii Body Care Program.
Producent : AA Cosmetics / Oceanic
Cena : 24 zł
Pojemność : 250 ml
Gdzie kupić : Drogerie Rossmann
Gdzie kupić : Drogerie Rossmann
Przeznaczenie : do skóry wrażliwej, skłonnej do alergii, przesuszonej, podrażnionej, pozbawionej gładkości i witalności
Produkt testowany dermatologicznie; bez alergenów, parabenów i barwników, pH neutralne
Moim zdaniem : Z reguły nie lubię balsamów do ciała, ale gdy te pozostawiają tłusty film na skórze, to lądują na mojej czarnej liście. Nie znoszę poplamionych ubrań, dlatego za ten balsam wzięłam się dopiero będąc w bikini, by odżywić skórę zmęczoną słońcem.
No cóż, na pewno temu kosmetykowi nie mogę zarzucić braku odżywienia czy też nawilżenia - bo to jest długotrwałe i intensywne. Nawet, gdy robiłam sobie 1-2 dniową przerwę od balsamu, to i tak nawilżenie skóry było dużo lepsze, niż przed rozpoczęciem jego stosowania. Po 2 tygodniach moja skóra znacznie się wygładziła, co niezmiernie mnie ucieszyło.
Niestety, AA zawiodło mnie, jeśli chodzi o kojenie podrażnień i zaczerwienień ... Oj, przysmażyłam trochę brzuch na słońcu, a rozpalony do czerwoności był przez kilka dni - ratowałam go aloesem (ulga!), próbowałam tego balsamu i efektów zero :( Ale nie jest to kosmetyk typowo po opalaniu, więc trochę go to rozgrzesza ... jednak powolnego wchłaniania, a raczej braku - czego skutkiem jest irytujący, tłusty film na skórze przez pół dnia - nie zniosę, dlatego jestem na nie!
Produkt testowany dermatologicznie; bez alergenów, parabenów i barwników, pH neutralne
Informacje od producenta / Sposób użycia / Skład (INCI) :
Konsystencja : gęsta, nielejąca, treściwa
Zapach : praktycznie niewyczuwalny, neutralny
Moim zdaniem : Z reguły nie lubię balsamów do ciała, ale gdy te pozostawiają tłusty film na skórze, to lądują na mojej czarnej liście. Nie znoszę poplamionych ubrań, dlatego za ten balsam wzięłam się dopiero będąc w bikini, by odżywić skórę zmęczoną słońcem.
No cóż, na pewno temu kosmetykowi nie mogę zarzucić braku odżywienia czy też nawilżenia - bo to jest długotrwałe i intensywne. Nawet, gdy robiłam sobie 1-2 dniową przerwę od balsamu, to i tak nawilżenie skóry było dużo lepsze, niż przed rozpoczęciem jego stosowania. Po 2 tygodniach moja skóra znacznie się wygładziła, co niezmiernie mnie ucieszyło.
Niestety, AA zawiodło mnie, jeśli chodzi o kojenie podrażnień i zaczerwienień ... Oj, przysmażyłam trochę brzuch na słońcu, a rozpalony do czerwoności był przez kilka dni - ratowałam go aloesem (ulga!), próbowałam tego balsamu i efektów zero :( Ale nie jest to kosmetyk typowo po opalaniu, więc trochę go to rozgrzesza ... jednak powolnego wchłaniania, a raczej braku - czego skutkiem jest irytujący, tłusty film na skórze przez pół dnia - nie zniosę, dlatego jestem na nie!
Miałyście okazję używać jakiegoś balsamu z serii Body Care Program? :)
16 marca
Balsam pachnący wiosną
Z utęsknieniem wyczekuję wiosny, a zamiast bezchmurnego nieba i pełnego słońca, zaczął padać śnieg i znów zrobiło się biało, buro i ponuro. Jedynym pocieszeniem jest dla mnie balsam, który zapachem przypomina mi o świeżej, zielonej trawie skropionej poranną rosą - tak więc, z przyjemnością przedstawiam Wam koncentrat balsamu nawadniający skórę - z serii Hydrain3 Hialuro :
Producent : Dermedic
Cena : około 20 zł
Pojemność : 200 g
Dostępność : Apteki
Przeznaczenie : do skóry suchej i odwodnionej
Skład :
Od producenta :
Zapach : świeży, kojarzący się z trawą
Konsystencja : gęsta, nielejąca
Moim zdaniem : Ten preparat już od samego początku mnie intrygował, bo pierwszy raz spotykam się z koncentratem balsamu, a jak na koncentrat przystało, ma on zbitą konsystencję, ale nie traci przez to na wydajności, bo starcza na długo - choć zależy to oczywiście od obszaru i częstości używania. Poza tym, balsam nie bieli ciała ani ubrań, nie pozostawia tłustego filmu na skórze i szybko się wchłania, dlatego jego stosowanie nie jest uciążliwe.
W tym kosmetyku bardzo spodobał mi się również skład - wysoka zawartość masła Shea i mocznika (urea), które powodują długotrwałe i głębokie nawilżenie skóry (a nie tylko pozorne i krótkotrwałe - jak po większości balsamów).
Nawilżenie to nie wszystko! Po około tygodniu od rozpoczęcia stosowania zauważyłam, że moja skóra stała się bardziej ujędrniona i aksamitna w dotyku. Oczywiście, nie wystąpiły żadne skutki uboczne w postaci alergii czy podrażnień.
Warto też dodać, że ten balsamik jest uniwersalny - działał na moje stopy i dłonie lepiej, niż kremy do tego przeznaczone - świetnie zmiękcza i nawilża pięty :)
Jedyną wadą tego kosmetyku może okazać się wysoka zawartość gliceryny, a wiem, że wiele osób źle toleruje ten składnik - mi na szczęście krzywdy nie robi :)
Słyszałyście już o tym koncentracie balsamu? :)

-vert.jpg)
-horz.jpg)



