wtorek, 28 maja 2013

W Rossmanie byłam i ja!


Cała kosmetyczna blogosfera zawrzała od promocji 40% w Rossie - nie wiem dlaczego, ale mnie to jakoś nie ruszyło, choć faktycznie, byłam ciekawa co nowego i ciekawego wynajdę :) Poszłam tam dokładnie po dwa zmywacze z Isany, maszynkę z Wilkinsona i szczoteczkę do zębów (w promocji druga kosztowała cały 1 grosz) - i tylko to kupiłam, więc oficjalnie mogę powiedzieć, że jestem z siebie dumna! Co prawda w moje ręce wpadł śliczny, niebieski brokacik z Wibo - jednak po chwili  zaciętej wewnętrznej walki stwierdziłam, że przecież mam dwa podobne w domu i po co mi kolejny ... 

Gdy przeglądałam nowe kolorki Wibo'wskich lakierów, oczywiście podeszła również pani, która pootwierała wszystkie rodzaje tuszów do rzęs, pooglądała i w końcu nic nie kupiła - za jej plecami stała ekspedientka, która nawet nie zwróciła na to uwagi ... Po prostu brak słów ...

9 komentarzy:

  1. Ha standard wczoraj widziałam ta sama sytuacje ! Pootwierala ogladnela szczotkę zakręciła odstawila spowrotem. A druga wzięła nowy Puder otworzyła pomaziala paluchami stwierdziła ze za jasny zamknęła spowrotem i odłożyła a obok tester... Zenada...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja staram się sprawdzać opakowania bo tez wiele razy spotkałam się z takim otwieraniem i macaniem, kiedy obok leży tester...

    OdpowiedzUsuń
  3. ja byłam drugi raz w Rossmannie, ale znowu uległam;/
    u mnie w Rossmanie to pomadki eliksir (nie testery) po tych dniach -40% wyglądają jakby dziecko je pogryzło i w palcach gniotło..masakra;/
    a najgorsze to są te panie po 40-stce jedna w pierwszy dzień promocji odepchnęła mnie i kilka innych kobiet od jednej z szaf po czym kazała( nie prosiła) pracownice o wybór koloru pomadki odpowiedniego dla niej..wtf pytam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie czasami tak mają, że jak chcą coś kupić, to czują się ważniejsi i lepsi od tych, co tylko oglądają :D Ta kobieta jest chyba wybitnie dobrym tego przykładem ... W każdym razie, nie wiem czy się śmiać czy płakać z takich bezczelnych ludzi?!

      Usuń
  4. Ja też nie dałam się ponieść promocji;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kupiłam tylko 3 produkty, bo ostatnio przez internet dużo kupiłam więc sobie to odpuściłam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. :/ matko. nienawidzę tych macaczy drogeryjnych. to jest po prostu taki obciach. dlatego lubię kupować kosmetyki w superpharmie, bo tam niektóre są zaklejone naklejką z zabezpieczeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba wszystkie blogerki były w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Twój komentarz jest dla mnie bardzo ważny - nawet gdy jest on negatywny. Dajesz mi wtedy motywację do pisania i pracy nad sobą, za co serdecznie Ci dziękuję ♥

Jeśli chcesz porozmawiać, poplotkować lub masz do mnie osobiste pytania - pisz śmiało na chelsea@onet.pl lub poprzez fanpage bloga :)