wtorek, 17 listopada 2015

Super Liner Gel Intenza - żelowy eyeliner L'Oreal Paris & Tusz Wake Me Up Rimmel London


Są takie grupy kosmetyków - od których nie wymagam zbyt wiele, bo cóż może zdziałać np. żel pod prysznic, który ma ładnie pachnieć i oczyszczać skórę. Są też i takie kosmetyki, dla których poprzeczka zawieszona jest naprawdę wysoko, dlatego muszą być naprawdę świetne, żeby mnie zadowoliły.

Dziś chciałam Wam przedstawić dwóch moich makijażowych ulubieńców ostatnich miesięcy - czarny, żelowy eyeliner z pędzelkiem (L'Oreal) oraz słynny ogórkowy tusz Wake Me Up (Rimmel).


Gel Intenza Eyeliner - 01 Pure Black (L'Oreal Paris)

Cena: 20 - 30 zł (czasami sięga nawet 50 zł)
Pojemność: 2,8 g

Informacje od producenta: Żelowy eyeliner który pozwala wykonać precyzyjną, profesjonalnie wyglądającą kreskę. Dzięki gładkiej i miękkiej konsystencji doskonale się rozprowadza, dokładnie definiując kształt oka. Przez 24 godziny na powiece zachowuje swoją intensywność oraz żywotność koloru.


Konsystencja: gęsta, zbita, maślana - łatwo się nazbiera i rozprowadza
Zapach: bezzapachowy

Ten żelowy eyeliner jest obecnie moim numerem 1! Bardzo łatwo się go aplikuje, gdyż ma maślaną konsystencję, a dołączony pędzelek jest miękki i precyzyjny, więc nie muszę walczyć z linerem, by namalować kreskę. 
Żel ma kolor naprawdę głębokiej, intensywnej czerni. Na oku jest nieziemsko trwały - 24h przetrwa bez problemu. Gdy tylko zaschnie (kilka minut po aplikacji) wygląda perfekcyjnie przez cały dzień. Nie rozmazuje się, nie odbija na górnej powiece, nie kruszy się, nie traci intensywności i nie podrażnia oczu. Co prawda, zmycie go wymaga dobrego micela, ale płyny dwufazowe radzą sobie z nim bez problemu :) 


Czarny tusz do rzęs Wonferfull Wake Me Up - 001 Black (Rimmel London)

Cena: 35 zł
Pojemność: 11 ml
Gdzie można kupić: Drogerie Rossmann, Natura, Hebe


Informacje od producenta: Rimmel Wonderfull Wake Me Up Mascara daje efekt „rozbudzonego oka” dzięki pogrubieniu, wydłużeniu i uniesieniu rzęs. Formuła z witaminami i ekstraktem z ogórka sprawia, że rzęsy są gładkie i odżywione. Precyzyjna szczoteczka dociera do każdej rzęsy osobno sprawiając, że są pogrubione, podniesione i rozdzielone bez grudek – dając efekt otwartego oka.

Zapach: ogórkowy


Bez tuszu moje rzęsy są ledwo co widoczne - rzadkie i jasne, dlatego moim niezbędnikiem są czarne mascary, które pogrubiają i nieco wydłużają rzęsy. Ta, pachnąca ogórkiem mascara - jest moim numerem 3. (zaraz po Lash Architect 4D, L'Oreal & Lash Precision, Pierre Rene). Mimo że lubi trochę posklejać rzęsy, to pogrubia je i sprawia, że stają się widoczne. Na szczęście, nie kruszy się, nie odbija na górnej powiece i jest trwała. Ponad to, ładnie modeluje rzęsy - podkręcając je i nieco wydłużając. Po kilkumiesięcznym, systematycznym stosowaniu tej mascary zauważyłam poprawę stanu moich rzęs (zagęszczenie + rzadsze wypadanie), więc jestem z niej zadowolona :)


Te dwa kosmetyki są ze mną od dawna i jeszcze mnie nie zawiodły, dlatego gdy gdzieś wyjeżdżam, to zawsze znajdzie się dla nich miejsce w mojej minimalistycznej kosmetyczce :D Na razie marzy mi się przedświąteczny wyjazd na narty do Bukowiny, a http://naferie.pl/ ma dosyć przystępną cenowo ofertę, więc na wspólny prezent gwiazdkowy i rodzinny wypad w góry będzie w sam raz ;) Ciekawe, czy po takich atrakcjach tusz z linerem wyszłyby bez szwanku :D


A Wy macie jakichś ulubieńców, jeśli chodzi o tusz i eyeliner? :)

16 komentarzy:

  1. Ja nie używam eyelinerów :) A z tym tuszem się nie polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. lubie eyelinery w żelu, mam z Maca uwielbiam go;)

    ______________
    perfect look
    blog.justynapolska.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś tusz mnie nie przekonuje, a eyelinerów nie używam, bo nie umiem z nimi współpracować :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałam wypróbować ten eyeliner ale uświadomiłam sobie, że wyrzucilabym pieniądze w błoto bo nie potrafię zrobić kresek miękkim pędzelkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię tego typu kosmetyków:) Efekt również nie powala;*

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie niestety wake me up zadziałał tak średnio :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z chęcią przetestuję ten eyeliner :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba nie potrafiłabym namalować kreski takim eyelinerem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bardzo lubię eyeliner z Maybelline, a ten tusz upolowałam ostatnio na promocji w Rossmannie :) Zobaczymy czy u mnie też się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak ja trenuje krechy eyelinerem w żelu czyli pędzelkiem. Biednie mi idzie :)

    Kurcze ten tusz chciałam teraz na promocji kupić ale jak pomyślałam ile jeszcze tuszy czeka u mnie na kolejce, zrezygnowałam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)