niedziela, 13 marca 2016

Waikiki Melon - egzotycznie owocowy zapach od Yankee Candle


Ostatnio miałam mały odwyk od wosków ... A tak szczerze, to topiłam w kółko ten sam - anielski Angel's Wings, dlatego długo nie pokazywałam nowości. Nic co dobre nie trwa jednak wiecznie! Pudrową wersję zastąpiłam owocowym Waikiki Melon, który towarzyszył mi podczas weekendu :)


Linia zapachowa: owocowe
Seria: Classic
Cena: 8 zł
Waga: 22 g
Dostępność: goodies.pl


Waikiki Melon - jak sama nazwa wskazuje - ma pachnieć melonem, ale wyczuwalne są też w nim nuty pomarańczy. Tym zapachem byłam bardzo zauroczona - egzotycznie owocowy ... aż chciałoby się zjeść! Ale niestety, wosk miał intensywny i rozkoszny zapach tylko na sucho, a gdy już skruszyłam go do misy kominka i zaczęłam topić to praktycznie nic nie czułam :(

Stwierdziłam, że pewnie przyzwyczaiłam się do niego i dlatego go nie czuję. Wyszłam z pokoju na około pół godziny i zostawiłam palący się podgrzewacz w kominku z Waikiki Melon. Gdy wróciłam, nie zauważyłam prawie żadnej zmiany. Dopiero gdy nachyliłam się nad kominkiem to poczułam delikatne, melonowo-pomarańczowe nuty - jednak były one tak słabe, że nie wypełniły mojego pokoju egzotyką :( 

Miałyście okazję poznać Waikiki Melon? :)
Też miałyście problem z jego intensywnością?

21 komentarzy:

  1. ja go lubię, a skrzydła anioła kocham całym sercem <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Tego zapachu na pewno nie miałam. Już z tyloma jestem zaległa, że będę musiała chyba kredyt wziąć na wszystkie :P Uwielbiam YC.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam to szczęście, że wiele zapachów mi nie odpowiada i na starcie są wykreślone z mojej listy 'do przetopienia' :D

      Usuń
  3. Uwielbiam takie dodatki i szkoda, że zapach był trochę inny niż się spodziewałaś, no ale i tak wygląda ciekawie :)
    _______________
    http://lily-vegas.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda, bo po mocnym zapachu na sucho - spodziewałam się pięknego zapachu w pokoju, no ale niestety ...

      Usuń
  4. Szkoda, że tak mało intensywny. Mam taki sam kominek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zauroczyłam tym kominkiem ♥ nawet jego cena mnie nie przeraziła :D

      Usuń
  5. Mam ten wosk ale jeszcze go nie paliłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać jak się u Ciebie sprawdził :D

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Może to i lepiej - przynajmniej nie wydajesz pieniędzy na ulotne zapachy :D

      Usuń
  7. To jest właśnie rozczarowanie gdy liczy się na ciekawy zapach ale wyczuwalny, a okazuje się on być znikomy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :( miało być tak pięknie, a zapach wyparował ...

      Usuń
  8. Szkoda, że tak słabo wyczuwalny, bo lubię zapachy "melonowe"///

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na sucho miał świetny zapach, a tu takie rozczarowanie, gdy się stopił ... Szkoda :(

      Usuń
  9. Fajne są takie zapachy, które ma się ochotę zjeść. Szkoda, że ten się nie sprawdził i nie czuć go po zapaleniu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kolejce już czeka kilka apetycznych zapachów :D Nawet na pierwszym zdjęciu przebijają się słodkie truskaweczki, które pewnie wypróbuję w najbliższy weekend :)

      Usuń
  10. U mnie w małym pokoju sprawdził się rewelacyjnie i jest to jeden z moich ulubionych zapachów, szkoda że u Ciebie go nie czuć

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię takie zapachy, masz bardzo ładny kominek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mówiąc szczerze to też obawiałam się jego intensywności. Mój wosk przeleżał trochę w szufladzie i na dodatek przez folię nie dawał żadnego sygnału zapachowego jak typowy killer. Jednak zaryzykowałam i odpaliłam. Aromat okazał się być idealny. Ani zbyt mocny, ani za słaby. No i sama kompozycja całkiem udana. Pozytywnie mnie zaskoczył. Może trafiła Ci się jakaś felerna sztuka, albo Twój nos nie wychwytuje nut melonowych tak dobrze jak inne. :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)