Cześć! :)
Która z Was marzy o pięknej opaleniźnie, a nie lubi spędzać długich godzin leżąc plackiem na leżaku czy materacu? Bo ja należę do tego grona, ale przy tak jasnej karnacji opalanie w moim wydaniu zawsze kończyło się mocno zaczerwienioną i podrażnioną skórą mimo stosowania filtrów ... W tym roku zaryzykowałam i postawiłam na naturalne masło Shea.
Ciekawi Was jak masełko sprawdziło się podczas opalania? :)
Do opalania używałam masła Shea marki Attirance natural cosmetics:
Cena / Pojemność: 39,90 zł za 70 g lub 59,90 zł za 200 g
Gdzie można kupić: stacjonarnie marka Attirance jest trudno dostępna, online np. tutaj
Skład INCI: Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Simondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Cera Alba (Bees Wax)
Informacje od producenta:
Naturalne masło do ciała Attirance oparte o kultowe w kosmetyce Masło Shea to produkt kompleksowy: z doskonałym składem, skutecznym działaniem i ekskluzywnym wyglądem:
- lekka konsystencja masła sprawia, że idealnie się rozsmarowuje, pozostawiając na skórze ochronny film
- masło jest doskonałe dla wszystkich rodzajów skóry, szczególnie suchej i wrażliwej
- masło shea to doskonałe wsparcie dla nawilżenia i ochrony suchej skóry. Mieszanka witamin A, E i F pomaga zmiękczyć suchą i popękaną skórę, hamuje podrażnienia i chroni ją - Twoja skóra uzyskuje naturalną miękkość i jedwabistą gładkość
- olej jojoba - szybko wnika w skórę, odżywia i nawilża ją; zmniejsza wpływ wolnych rodników i ogranicza tworzenie się zmarszczek - zapobiega starzeniu się skóry i stymuluje wzrost nowych komórek
- wosk pszczeli - naturalny składnik zapobiegający podrażnieniom skóry; zawiera witaminę A, która jest niezbędna dla skóry, zmiękcza i odżywia skórę.
Konsystencja: zbita
Zapach: neutralny, prawie niewyczuwalny
Opakowanie: plastikowy słoiczek z aluminiową zakrętką
Opalanie z masłem Shea:
Tego lata zdążyłam już zaliczyć dwie 30-minutowe sesje na słońcu, gdy temperatura sięgała 30'C. Dwa lata temu filtry bardzo mnie zawiodły, dlatego w tym roku postawiłam tylko i wyłącznie na Shea, które samo w sobie zawiera naturalne filtry chroniące skórę.
Pod wpływem temperatury masełko bardzo ładnie się topiło i bez problemu można go było rozprowadzić na skórze - z której nie spływało (jak to czasami bywa w przypadku zwykłych balsamów/kremów z filtrami), a więc chroniło mnie cały czas.
Po półgodzinnym opalaniu moja skóra stała się czerwona, ale nie wystąpiły żadne podrażnienia (pieczenie, bolesność). Natomiast po kilku godzinach czerwień zaczęła przeradzać się w delikatny brąz. Skóra po starciu nadmiaru Shea po opalaniu była niesamowicie nawilżona i odżywiona. Kolejnego dnia, po 30 minutach spędzonych na leżaku opalenizna jeszcze bardziej się pogłębiła i zaczęła ładnie prezentować się na tle białych ubrań :)
Masło Shea przyspiesza opalanie?
W tym wypadku trudno jest o miarodajne wyniki, ale z mojego doświadczenia wynika, że tak właśnie jest :) Tego lata spędziłam łącznie tylko godzinę na opalaniu, a mam ciemniejszą skórę niż chociażby dwa lata temu, kiedy smażyłam się na słońcu kilka dni.
Jakie są Wasze doświadczenia związane z opalaniem? :)
Macie jakiś swój ulubiony preparat do opalania?
A może nie zamierzacie się opalać tego lata?
o kurczę, nie spodziewałam się, że takie masełko ma tak dobre właściwości do opalania! :D jak będę się opalać to z pewnością sięgnę po nie :)
OdpowiedzUsuńja idę w przyszłym tygodniu na solarium, w końcu nie będę wyglądać jak córka młynarza:D
OdpowiedzUsuńUwielbiam maskó shea, ma drogocenne właściowści :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam masło shea, ale do opalania bym nie użyła. Za to po opalaniu sprawdza się rewelacyjnie
OdpowiedzUsuńSłyszałam już kiedyś, że masełko może przyspieszać opalanie, ale nie były to żadne "naukowe" dowody, tylko subiektywne opinie ;)
OdpowiedzUsuńja się w ogóle nie opalam ale bardzo lubię masło shea bo doskonale nawilża skórę.
OdpowiedzUsuńJa też bardzo lubię :)
UsuńNic mi chyba juz go nie zastapi:)
Ja bez przyspieszacza nawet nie wychodzę, bo się nie opalę w ogóle. Ręcę faktycznie jeszcze coś złapią, ale nogi, twarz, dekolt... nic.
OdpowiedzUsuńja si nie opalam, nie lubię tego ;p a co do masła to bardzo je lubię :)
OdpowiedzUsuńwooow nigdy bym nie wpadła na pomysł używania masła shea w takiej sytuacji! ale rewelacyjnie wiedzieć :D na penwo wykorzystać ;D
OdpowiedzUsuńdla mnie cena zdecydowanie za wysoka,wole już moje zwykłe masło shea :)
OdpowiedzUsuńChoć raczej się nie opalam, to brzmi bardzo kusząco, bo sama mam problem by złapać jakikolwiek kolor, bo opalenizna u mnie pojawia się niesamowicie wolno ;)
OdpowiedzUsuńhmmm może warto zainwestować ;)
OdpowiedzUsuń