czwartek, 7 marca 2013

Testuję z Maliną - Eveline, Aktywne serum przeciw rozstępom


W końcu znalazłam czas, by podsumować mój pierwszy kosmetyk, który miałam okazję testować za pośrednictwem Malinowego klubu, który zapewne większość z was już dobrze zna :)

Eveline Cosmetics
Aktywne serum przeciw rozstępom 3D

Pojemność: 150 ml + 50 ml
Cena: około 15 zł


Od producenta:

Przywraca skórze sprężystość i pomaga utrzymać optymalną elastyczność, działa ujędrniająco i napinająco oraz zwiększa odporność na rozciąganie (np. przy zmianach wagi ciała). Przyjemna, lekka konsystencja doskonale się rozprowadza i błyskawicznie wchłania. Chłodząca formuła zwiększa przyjemność stosowania oraz jest gwarancją natychmiastowego działania. Serum mogą używać również osoby ze skórą skłonną do pękających naczynek.


WYSELEKCJONOWANE SKŁADNIKI : 
  • Kompleks Lipocell – Slim (Centella Asiatica, kofeina, Isocell Slim, kolagen i elastyna) - usprawnia mikrokrążenie oraz funkcjonowanie tkanki łącznej, zwiększa odporność skóry na rozciąganie, maksymalnie poprawia gładkość, jędrność i elastyczność skóry.
  • Ekstrakty z bluszczu, miłorzębu japońskiego, skrzypu – poprawiają efektywność działania fibroblastów, wspomagają produkcję kolagenu i elastyny, zwiększają spoistość i odporność skóry. 
  • Witaminy A, E, F i H – wzmacniają, odżywiają, zmiękczają i wygładzają naskórek. 
  • Zawarte w formule serum minerały wód termalnych Północnej Bretanii oraz wyciąg z alg Laminaria głęboko nawilżają i doskonale odświeżają skórę. 

EFEKTY JUŻ PO 4 TYGODNIACH STOSOWANIA :
  • redukcja długości, głębokości i widoczności rozstępów do 40% 
  • wyraźne wygładzenie skóry do 65% 
  • ujędrnienie, uelastycznienie i nawilżenie do 60%
Skład: Purified Water, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Mineral Oil, Isopropyl Myristate, Hydrolysed Collagen, Hydrolysed Elastin, Petrolatum / Cholesterol / Cetearyl Alcohol, Isopropyl Alcohol, Mineral Oil, Dimethicone, Glycerin ,Propylene Glycol, Cetyl Alcohol, Octyldodecanol, Caffeine, Centella Asiatica, Sodium Polyacrylate, Laminaria Hyperborea, Hedera Helix (Ivy) Extract, Equisetum Arvense Leaf Extract, Ginkgo Biloba Extract, Polysorbate 20/ Retinyl Palmitate/ Tocopherol / Linoleic Acid/ PABA, Menthol, Phenoxyethanol / Methylparaben/ Butylparaben / Ethylparaben /Propylparaben, Sodium Salicylate/ Lecithin/ Silica, EDTA, DMDM Hydantoin, Maris Sal, Fragrance


Moim zdaniem:
Muszę przyznać, że gdy po raz pierwszy użyłam tego serum, to byłam w siódmym niebie. Chwilę po wtarciu w ciało, poczułam bardzo przyjemny, chłodzący efekt - porównałabym to do mrowienia, podczas leżenia w śniegu. Latem, ten preparat, zapewne dla niejednej osoby, byłby wybawieniem :) Co do konsystencji - jest to typowy balsam, który szybko się wchłania, nie pozostawiając przy tym uczucia lepkości. Serum nie brudzi ubrań i nie pozostawia na nich tłustych plam :) Ma mocny, mentolowy zapach, który przypadł mi do gustu.

Jeśli chodzi o działanie, to już po pierwszym zastosowaniu można odczuć delikatne wygładzenie i nawilżenie skóry, które później staje się coraz bardziej intensywne. Niestety jest też jeden minus - mimo że produkt był testowany dermatologicznie ... to mnie uczulił :| Zaczęło się całkiem niepozornie - drugiego dnia pojawiły się 2-3 małe czerwone kropki. Następnego dnia, pojawiło się kilka kolejnych, ale dalej to bagatelizowałam - jakoś nie przyszło mi do głowy, że to uczulenie. 4 dnia postanowiłam odstawić balsam - wielkość i ilość plamek się nasiliła, a pojawiły się one tylko i wyłącznie w tych miejscach, które smarowałam serum, dlatego od razu rozszyfrowałam sprawcę mojego uczulenia, które z każdym kolejnym dniem się powiększało. Kropki, co prawda nie swędziały, ale męczyłam się ponad dwa tygodnie, by skóra powróciła do normalnego wyglądu ...


Miałam zakończyć tą recenzję wynikami walki z rozstępami, ale niestety - serum, choć na początku tak świetnie się zapowiadało, to mnie uczuliło, dlatego polecić nikomu go nie mogę, ale pamiętajcie, że coś, co u mnie się nie sprawdziło, u was może zdziałać cuda :) Proponuję jednak zrobić kilkudniowy test na małej partii ciała, by nie mieć takiej przykrej niespodzianki.

Stosowałyście kiedyś ten preparat?
Macie zaufanie do marki Eveline?

9 komentarzy:

  1. Ja nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku tego typu ;D na razie nie mam potrzeby ich używać :)
    A firma Eveline jest jedną z moich ulubionych :)

    zapraszam, u mnie ROZDANIE.
    http://nutellaaa-lover.blogspot.com/2013/03/moje-pierwsze-rodzanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie :) na pewno zaglądnę

      Usuń
  2. Ale zrobił z Ciebie biedroneczkę!:(

    Pozdrawiam Malinową Koleżankę i z przyjemnością obserwuję!:-)
    http://kosmetycznastudnia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety :( ale już się pozbyłam kropek :)
      Dziękuję za obserwowanie - zaraz się zrewanżuję :)

      Usuń
  3. Diabeł wcielony, akysz i nigdy więcej!
    Pozdrawiam i zapraszam na wiosenne rozdanie :)
    http://covtrawiepiszczy.blogspot.com/2013/03/wiosenne-wariacje-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie za zaproszenie :)

      Usuń
  4. oj paskudnie zadziałał :( Szkoda....

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Eveline i gdybym miała coś polecić to peeling z drobinkami złota. Cudowny do masażu i naprawdę czuć, że skóra staje się bardziej sprężysta!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)