czwartek, 3 lipca 2014

Mój KWC wśród antyperspirantów - Sport Ultimate Dry od FA

Czerwiec nareszcie odszedł w niepamięć - a razem z nim wszystkie egzaminy ... I gdy już cieszyłam się, że będę miała czas na blogowanie, to rozłożyła mnie choroba, z którą walczę od kilku dni i niestety - poprawy nie widać ... ale takie życie :)

W każdym razie, dziś chciałam przedstawić Wam mojego nowego ulubieńca, który w moje ręce wpadł na początku maja. Wersji do wyboru było wiele - od 24h po 96h. Co prawda, nie wyobrażam sobie nie myć się przez 4 dni, ale najmocniejsza wersja powinna zapewniać najdłuższą ochronę - dlatego wybrałam Antyperspirant w sztyfcie Sport Ultimate Dry 96h 


Producent : Fa
Cena : 5,69 zł
Pojemność : 50 ml
Dostępność : Carrefour

Skład :

Warto zauważyć, że na opakowaniu widnieje napis 0% Alcohol - a w składzie mamy Stearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Arachidyl Alcohol oraz Benzyl Alcohol ...

Zapach : świeży, kwiatowy, delikatny
Wersje 96h : w spray'u, w sztyfcie, w kulce

Moim zdaniem : Skład może nie jest jego zaletą, ale po ponad 1,5 miesiąca stosowania nie zauważyłam żadnego negatywnego wpływu. Prawdę powiedziawszy, to skóra pod pachami stała się bardziej nawilżona niż wysuszona. Obyło się oczywiście bez jakichkolwiek podrażnień.

Najbardziej jednak zachwycił mnie fakt, że ten antyperspirant nie pozostawia białych śladów na ubraniach - a to zawsze było zmorą kosmetyków, z którymi miałam do czynienia. Poza tym, całkiem dobrze chroni przez cały dzień i niweluje wszelkie przykre zapachy, więc cóż chcieć więcej?! Mój ideał został odnaleziony :)



A Wy macie już swój ideał? :)

18 komentarzy:

  1. Ja jestem wierna DOVE :D Podpasował mi ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Dove miałam kilka kosmetyków, ale antyperspirantu jeszcze nie - chyba, że w spray'u dawno temu :)

      Usuń
  2. jakoś ja nie jestem przekonana do FA :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do niedawna też nie byłam, ale zaryzykowałam i się opłaciło :)

      Usuń
  3. Szczerze mówiąc, to ja jakoś nigdy po Fa nie sięgam. Trzeba będzie spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  4. używałam kiedyś różowej kulki z fa, była super ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze nie miałam, obecnie męcze rexonę

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam, ale mnie zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam w wersji dezedorantu i jakoś nie szczgólnie mi podpasował :) wolę Dove :)

    OdpowiedzUsuń
  8. z codziennych antyperspirantów najbardziej lubię kulki od oriflame:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wszystko co jest alkoholem to alkoholem strasznym jest. Powinnismy sie obawiać alcohol denat, a nie np cetearyl alcohol....

    OdpowiedzUsuń
  10. nie widziałam go w drogerii, a muszę go kupić, uwielbiam antyperspiranty w sprayu i jeszcze jak tak dobrze się spisuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja osobiście też wole Dave ;)
    Może wspólna obserwacja, odezwij się jak coś u mnie
    http://katze-a.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś używałam Fa(inna seria) były ok, później inne: Dove, Adidas, jednak ten ciekawi, bo latem bywa różnie i nie ma jak pożądna ochrona antyperspiracyjna.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapraszam na rozdanie do mnie :)
    http://wero-k.blogspot.com/2014/06/zapraszam-na-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  14. ja stosuję tylko i wyłącznie dezodoranty :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam wersję w kulce i też jest super ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i udzielanie się na blogu ♥
Jeśli masz do mnie jakieś osobiste pytanie - pisz śmiało w wiadomości na FanPage'u lub na chelsea@onet.pl :)